Wszystko dla umiłowanej Ojczyzny
Piątek, 25 stycznia 2013 (20:21)Z Piotrem Białkiem, prezesem Fundacji Ave Patria i inicjatorem zjazdu chórów kresowych i polonijnych, rozmawia Izabela Kozłowska
Jak zrodził się pomysł organizowania zjazdu chórów kresowych i polonijnych i kto był jego inicjatorem?
– Organizatorem zjazdu chórów jest Fundacja Ave Patria, której jestem prezesem. Pomysł zjazdu dojrzewał we mnie przez wiele, wiele miesięcy i zrodził się już jakiś czas temu. Zjazd jest skromnym wydarzeniem, w którym uczestniczą wspaniali i skromni ludzie. Polacy mieszkający z różnych przyczyn z dala od Ojczyzny. Oni tam, poza granicami krzewią naszą kulturę, kultywują bogatą, choć często dramatyczną i bolesną historię Polski czy też przekazują kolejnym pokoleniom tradycję i zwyczaje.
Jest to wielkie wydarzenie organizacyjne. Nie jestem w stanie wymienić wszystkich osób, które poświęcają swój czas, swoje pieniądze, by ci wspaniali Polacy mogli przybyć do ukochanej Ojczyzny. Dlatego za państwa pośrednictwem chciałbym zwrócić się do Czytelników, by zechcieli wesprzeć organizację zjazdu. Będziemy wdzięczni za każdą pomoc. Odpowiemy na wszelkie pytania dotyczące organizacji zjazdu, które można do nas przesyłać na adres e-mailowy: ave.patria@wp.pl. Mamy nadzieję, że ze wsparciem wielu osób prywatnych, władz samorządowych i środowisk twórczych uda nam się prowadzić dalej naszą działalność. Liczymy bardzo na wsparcie sponsorów i darczyńców, o których wspominamy podczas koncertów.
Jaki cel przyświeca temu przedsięwzięciu?
– Poprzez nasz zjazd chcemy dać szansę tym Polakom, którzy pokonują tysiące kilometrów, by mogli po pierwsze - przybyć do Ojczyzny, często po raz pierwszy w życiu; po drugie - by mogli wystąpić bądź odwiedzić ważne i niezwykłe – z punktu widzenia historii – miejsca. Występują oni m.in. w kościele św. Stanisława Kostki, który jest symbolem okrucieństwa na polskim Narodzie. Z poprzedniego koncertu poświęconego pamięci żołnierzy wyklętych, który odbył się w marcu 2012 roku, wiem, że wszyscy uczestnicy występujący w tej wyjątkowej dla nas świątyni bardzo przeżywali to wydarzenie. Ponadto poprzez te zjazdy chcemy przyczynić się do integracji środowiska chórów polonijnych.
Każdego roku zjazd poświęcony jest innym ważnym wydarzeniom historycznym. W tym roku zjazd odbędzie się pod hasłem: „Powstanie Styczniowe – pamiętamy”…
– Wszyscy członkowie chórów w jakimś stopniu zostali dotknięci przez te dramatyczne wydarzenia, o których chcemy przypominać każdego roku. Mieszkający obecnie na Kresach Wschodnich wiedzą, jakiego okrucieństwa dopuścili się po wojnie komuniści wobec Polaków żyjących na swoich ziemiach, w swoich domach, we dworach, które od kilkuset lat były wznoszone przez naszych rodaków we Lwowie, Grodnie, w Baranowiczach czy w Wilnie.
Zjazd chórów polonijnych organizowany jest w tym roku po raz trzeci. Pierwszy zjazd z udziałem chórów polonijnych odbył się w lutym 2010 roku. Była to 70. rocznica rozpoczęcia deportacji Polaków z Kresów Wschodnich na Syberię i do Kazachstanu. W trakcie zjazdu chóry polonijne wzięły udział w widowisku „Wagon wspomnień”. W tym koncercie uczestniczył również aktor śp. Janusz Zakrzeński. Podczas wykonywania przez młodego artystę ze Lwowa pieśni „Orlątko” zobaczyłem na twarzy Janusza Zakrzeńskiego łzy. Powiedział wtedy, że trzeba robić takie koncerty. Zrozumiałem, że to, co robię, ma sens!
W marcu 2012 roku zorganizowaliśmy koncert poświęcony żołnierzom wyklętym, do których należał także mój ojciec. Po wojnie dostał wyrok i siedział w więzieniu. Dlatego chciałem upamiętnić wszystkich tych walecznych, a „niewygodnych” dla pewnych środowisk ludzi.
W tym roku z racji 150. rocznicy wybuchu Powstania Styczniowego zjazdowi towarzyszyć będzie temat „Powstanie Styczniowe – pamiętamy”. Poprzez tegoroczny zjazd chcemy przypomnieć i upamiętnić to niezwykle ważne, a coraz bardziej zapomniane wydarzenie w historii naszej ukochanej Ojczyzny. Należy pamiętać, że egzekucje na powstańcach wykonywano jeszcze w 1864 roku. Powstanie ewidentnie jest niewygodne. Bardzo mało się o nim mówi, nie publikuje się prawdziwych informacji na jego temat. Mam wrażenie, że próbuje się wyprzeć z pamięci Polaków to istotne wydarzenie, które zaważyło na dalszych losach naszego kraju. Stało się poniekąd symbolem polskości, fundamentem niepodległości i dało przykład, jak walczyć o Rzeczpospolitą. Powstanie Styczniowe zdaje się niewygodne dla poprawności politycznej. Jednak nad nią powinny stać historia i prawda. Jeśli tego nie będzie, nie ma co liczyć na wzajemne, dobre stosunki z innymi krajami. W mojej opinii trzeba to wydarzenia podkreślać, przypominać i budować prawdę historyczną, szczególnie wśród młodych Polaków. Dlatego zdecydowaliśmy się, by w tym roku bohaterem naszego zjazdu było właśnie Powstanie Styczniowe.
Kogo będziemy mogli w tym roku usłyszeć?
– W tym roku przybędą do nas polskie chóry z Białorusi, Litwy, Ukrainy i Niemiec. W planach miały być także chóry z Łotwy i Estonii, ale niestety z racji problemów finansowych musiałem z bólem serca im odmówić. To smutne i bolesne doświadczenie, kiedy muszę przeprosić i podziękować, ale nie jesteśmy w stanie zorganizować im przejazdu czy kwaterunku. Wszystkie te chóry niejednokrotnie więcej robią niż nasze chóry w kraju. Często Ukraińcy, Litwini czy Białorusini nie życzą sobie, by funkcjonowały polskie chóry przypominające naszą kulturę, tradycję, historię.
Przyjedzie do nas chór z Wilna – „Mościczanka”. Jest to chór, który zarówno repertuarem, jak i ubiorem w kolorach narodowych sprawia, że słuchającym wydaje się, iż przybyli do nas z Krakowa, Gdańska czy Poznania. Kolejny chór przyjedzie do nas po raz pierwszy z Mińska. Będzie to chór składający się z członków chóru młodzieżowego i osób starszych. Wśród nich będzie pani Weronika Sebastianowicz. Weźmie ona udział w koncercie galowym, który odbędzie się 27 stycznia br. w Ożarowie Mazowieckim. Pani Sebastianowicz była w konspiracji w czasie II wojny światowej, zaś po niej została zesłana na ciężką katorgę na Syberię. Obecnie jest ona jednym z ostatnich brylantów wśród naszych rodaków. Następnie wśród zaproszonych jest chór „Kraj Rodzinny” z Baranowicz na Białorusi. Przybędą oni do nas z miejsca, które wiele wycierpiało w dniu 17 września 1939 roku. Z Lwowa przybędzie do nas chór „Echo”, z którym od wielu, wielu lat współpracuję i cenię sobie ich obecność, szczególnie prezesa i dyrygenta Edwarda Kuca i jego rodziny, która także występuje z chórem. Razem z tym chórem przybędzie do nas dwudziestokilkuosobowy zespół młodzieżowy, którego członkowie nigdy wcześniej nie byli w Polsce. Natomiast z Niemiec przybędzie chór „Polonia” z Dortmundu. Od wielu lat mam okazję z nimi współpracować.
Współpracuję także z dyrygentem Chóru Archikatedry Warszawskiej i Chóru Politechniki Warszawskiej dr. Dariuszem Zimnickim. Wiem, że jego chórzyści bardzo chcą wziąć udział w zjeździe chórów polonijnych.
Wszystkie przybyłe osoby będę z wielką radością witał, bo dla mnie są to wspaniali ludzie, wspaniali Polacy. Chciałbym, aby przybyły do nas polskie chóry z Brazylii, Kanady, Australii czy z Nowej Zelandii. Uważam, że w naszym interesie jest to, aby tych ludzi raz na rok zaprosić do Ojczyzny. Proszę sobie wyobrazić, że oni nigdy w Polsce nie byli, a śpiewają o Ojczyźnie, marzą o niej. Dlatego cenię sobie tych wszystkich ludzi.
Gdzie odbędą się koncerty?
– Pierwszy koncert odbędzie się 26 stycznia br. w sali klubowej na terenie Wojskowej Akademii Technicznej (WAT) w Warszawie. Koncert rozpocznie się o godz. 15.30.
Tego samego dnia o godz. 18.00 odbędzie się kolejny koncert patriotyczny w kościele św. Stanisława Kostki. Będzie on miał miejsce po Mszy św. Tutaj wystąpią trzy chóry oraz solista Wiesław Bednarek, akompaniator i skrzypek Tadeusz Melon, pianista Andrzej Płonczyński, młody i bardzo utalentowany śpiewak Aleksander Kamedulski, Zespół Teatralny „Melchiorek” z Błonia.
27 stycznia br. zapraszamy na koncert galowy, który odbędzie się w sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Ożarowie Mazowieckim. Oczywiście występ poprzedzi uroczysta Eucharystia sprawowana w intencji powstańców styczniowych. W czasie tej Mszy św. zostanie poświęcona replika proporca bojowego „Krysiaków”. Był to oddział dowodzony przez porucznika Borysewicza ps. „Krysia”. Oddział walczył na Kresach Wschodnich. „Krysiak” niestety zginął. Został najprawdopodobniej wrzucony gdzieś do studni i zasypany granatami. Do niedawana na terenie Polski poruszał się płk Romuald Bardzyński. Wspaniały człowiek, obrońca Kresów Wschodnich, ziemi wileńsko-nowogródzkiej.
Po Eucharystii koncert rozpocznie prof. dr hab. Wiesław Jan Wysocki z UKSW, który będzie opowiadał o Powstaniu Styczniowym. A jego trzy wejścia będą sygnalizowane przez trębaczy ubranych w stroje z epoki powstania.
Jaki repertuar będzie wykonywany?
– W czasie koncertów będą wykonane najpiękniejsze polskie pieśni, które przypominają o naszej polskości budowanej na wierze katolickiej, uczą patriotyzmu i przypominają naszą historię. Wśród nich będziemy mogli usłyszeć: „Rotę”, „Bogurodzicę”, „Bywaj dziewczę zdrowe”, „Gaude Mater Polonia”, „Piękna nasza Polska cała”, „Armia Miecznika” ze „Strasznego Dworu”, „Marsz Żuawów”, „Marsz, marsz Polonia”, „Marsz Sybiraków”, „Orlątko” czy wyznanie naszej wiary poprzez przepiękną pieśń „Wierzę”.
Jakie inne wydarzenia towarzyszą zjazdowi organizowanemu przez Fundację Ave Patria?
– Najważniejszym wydarzeniem są warsztaty muzyczne. Zaangażowani w nie są nauczyciele i profesorowie wykładający chociażby w Akademii Muzycznej przy ul. Okólnik w Warszawie. Są to osoby, które bardzo ochoczo podchodzą do tego wydarzenia. Zdają sobie sprawę, że ich praca i poświęcony czas jest bardzo potrzebny przyjeżdżającym do nas chórom. Członkowie tych chórów często pierwszy raz mają możliwość współpracować z profesjonalistami, którzy ich uczą, podnoszą poziom. Oni słuchają wszystkich informacji przekazywanych na warsztatach z zapartym tchem i „wchłaniają” tę wiedzę. Uczą się nie tylko śpiewu, ale także postawy, „pracy przeponą”, poruszania się, oddychania. Dzięki temu oni się doskonalą i rozwijają. Za każdym razem podkreślają, że dzięki tym warsztatom są bogatsi w doświadczenie, wiedzę i później ją wykorzystują w swojej codziennej pracy, występach.
Oprócz warsztatów i koncertów niezwykle istotna jest możliwość odwiedzenia miejsc pamięci, które przypominają naszą historię i upamiętniają walecznych i bohaterskich Polaków. Oni są ciekawi swojej historii, którą często znają jedynie z opowieści i książek. Obecność przy Grobie Nieznanego Żołnierza jest dla nich czymś niesamowitym. Kiedy w marcu 2012 roku podjechaliśmy do Grobu, specjalnie dla nas przeprowadzono uroczystą zmianę warty. To było coś niezwykłego. Widziałem w ich oczach łzy. Sam też płakałem. Odczuwałem wzruszenie i ogromną radość, że zostali w ten sposób wyróżnieni. Właśnie o to mi chodzi, aby mogli oni przeżyć coś w Polsce po polsku. W tym roku chcemy złożyć wieńce przy Cytadeli Warszawskiej, przy miejscu stracenia Romualda Traugutta. Dla naszych gości to bardzo ważne wydarzenia, które na długo zapisują się w ich pamięci.
Jeśli można, chciałbym też podać swój numer telefonu: 603 292 005. Jeśli ktoś zechce nam pomóc – niech dzwoni.
Dziękuję za rozmowę.
Izabela Kozłowska