Dziś w „Naszym Dzienniku”
Umowa na miarę wyborów
Piątek, 8 maja 2020 (02:13)Prezydenta wybierzemy w czerwcu lub lipcu.
Wydaje się, że pożar w koalicji rządzącej został ugaszony. Jarosław Kaczyński i Jarosław Gowin zawarli w środę wieczorem porozumienie co do przeprowadzenia wyborów prezydenckich.
– Pozytywne jest to, że udało się znaleźć rozwiązanie dzięki dialogowi, a nie konfrontacji. To oznacza, że w warunkach epidemii uda się przeprowadzić wybory prezydenckie. Pierwszy krok został już wykonany: odrzucono weto Senatu ws. wyborów korespondencyjnych. Następny krok to już wnikliwe przygotowanie ordynacji wyborczej, aby nie budziła niczyich zastrzeżeń – podkreśla w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Jan Maria Jackowski, senator Prawa i Sprawiedliwości.
I rzeczywiście, pierwsza weryfikacja zawartej ugody miała miejsce wczoraj rano. Sejm głosami 236 posłów odrzucił stanowisko Senatu wobec ustawy o wyborach korespondencyjnych. Zagłosowała za tym cała Zjednoczona Prawica – 235 posłów, a także poseł Koalicji Obywatelskiej Jerzy Borowczak. Głosowanie to tłumaczył popełnionym błędem technicznym. Zapowiedział też, że dobrowolnie podda się karze ze strony klubu. Przeciw było 213 posłów, a wstrzymało się 11.
Obecny termin przeprowadzenia wyborów w niedzielę 10 maja jest ciągle obowiązujący. Wiadomo już, że jest to termin nierealny. I mimo zapowiedzi członków Zjednoczonej Prawicy nie udało się dokończyć przygotowań do ich przeprowadzenia. Według planu Kaczyński – Gowin, wybory te się nie odbędą i tu swoje zadania do wypełnienia mają Państwowa Komisja Wyborcza i Sąd Najwyższy.
Jarosław Kaczyński i Jarosław Gowin w opublikowanym oświadczeniu założyli, że Sąd Najwyższy uzna te wybory za nieważne. Wobec tego marszałek Sejmu Elżbieta Witek będzie musiała wydać postanowienie o nowych wyborach w ciągu 14 dni.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym