• Niedziela, 12 kwietnia 2026

    imieniny: Juliusza, Oksany, Zenona

Arłukowicz pozostanie na stanowisku

Piątek, 25 stycznia 2013 (18:12)

Sejm odrzucił wniosek złożony przez klub PiS o wotum nieufności dla ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza. Według opozycji, szef resortu prowadzi fatalną politykę zdrowotną.

Opozycja domagała się odwołania Arłukowicza, oskarżając go o narastający w ochronie zdrowia kryzys. Posłowie PiS, SLD, RP i SP wskazywali m.in. na długie kolejki, problemy finansowe wysokospecjalistycznych placówek, wzrost dopłat pacjentów do leków i kłopoty z dostępem do chemioterapii.

Poseł Bolesław Piecha (PiS), uzasadniając podczas debaty wniosek o odwołanie Arłukowicza, argumentował, że narastający od roku kryzys w ochronie zdrowia jest wynikiem fatalnej polityki zdrowotnej państwa.

– Mimo wzrostu nakładów finansowych dostęp do świadczeń zdrowotnych nie uległ poprawie, a w ostatnim roku pogarsza się – zauważył Piecha. Według niego, również odczucia społeczne wobec ministra zdrowia są negatywne.

Wniosek o wotum nieufności poparło 220 posłów. Przeciw zagłosowało 232. Nikt nie wstrzymał się od głosu. Większość wymagana do odwołania ministra wynosi 231 głosów.

Zdaniem Arłukowicza, argumenty opozycji są „populistyczne”. Po dzisiejszym głosowaniu w Sejmie powiedział dziennikarzom: – Taka jest rola ministra zdrowia borykać się z wotum nieufności i wracać do pracy. Wczoraj odbyła się dosyć polityczna debata, a ja przedstawiłem wszystkie swoje argumenty. Dodał, że argumenty opozycji były „dosyć miałkie i czasem bardzo populistyczne”. Pytany, czy wytrzyma ewentualne trzecie wotum, odparł: „Ja twardym facetem jestem”.

Tymczasem Zarząd Krajowy Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy w oświadczeniu przesłanym mediom podkreślił, że fakt, iż Sejm nie odwołał Arłukowicza, „nie przekreśla innego faktu, iż minister działa źle, a przedstawione przez niego propozycje zmian w ochronie zdrowia nie mają większej wartości i nie poprawią w najmniejszym nawet stopniu kryzysowej sytuacji w polskim lecznictwie”.

JD, PAP