• Niedziela, 24 maja 2026

    imieniny: Zuzanny, Joanny, Mileny

Dziś w „Naszym Dzienniku”

Awaryjny plan na wybory

Czwartek, 7 maja 2020 (02:07)

Wciąż nie wiadomo, kiedy odbędą się wybory prezydenckie.

Konstytucja wskazuje jasno, że głosowanie w tej sprawie musi się odbyć w terminie między setnym a siedemdziesiątym piątym dniem kończącym kadencję głowy państwa – a więc między 6 a 23 maja. Dzisiaj już wiadomo, że pierwotny termin – 10 maja – jest nierealny. Potwierdził to m.in. szef Państwowej Komisji Wyborczej Sylwester Marciniak. Według niego, przeprowadzenie wyborów w najbliższą niedzielę jest niemożliwe z przyczyn prawnych i organizacyjnych. Z pytaniem w tej sprawie zwróciła się do niego Elżbieta Witek, marszałek Sejmu. Co ważne, 10 maja jest na tę chwilę oficjalnym terminem wyborów.

W ustawie odnoszącej się do głosowania korespondencyjnego zawarto zapis, który pozwalałby marszałek Sejmu na przesunięcie wyborów. Obecnie takiego przepisu nie ma. Jak zauważyła Elżbieta Witek, nie ma też przepisu, który by zabraniał marszałkowi Sejmu na przesunięcie głosowania. Dlatego zwróciła się wczoraj rano z wnioskiem do Trybunału Konstytucyjnego, czy obecne prawo pozwala jej na przesunięcie terminu. Prezes TK Julia Przyłębska poinformowała o wszczęciu postępowania w tej sprawie.

Bartłomiej Wróblewski, poseł Prawa i Sprawiedliwości, w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” podkreśla, że liczy na to, iż Trybunał szybko odpowie na złożony wniosek. – Czas jest nadzwyczajny. Dla państwa polskiego najlepiej by było, gdybyśmy mogli wybrać prezydenta już w maju. Wkrótce czeka nas trudna walka z kryzysem gospodarczym. Potrzebne jest więc, aby władza w tym czasie była stabilna i miała silną legitymację – akcentuje nasz rozmówca. Jak dodaje, Konstytucja zasady odnoszące się do organizacji wyborów definiuje w ogólny sposób.

 

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Rafał Stefaniuk