• Niedziela, 24 maja 2026

    imieniny: Zuzanny, Joanny, Mileny

Można przeprowadzić normalne wybory

Środa, 6 maja 2020 (11:05)

Wybory prezydenckie powinny zostać przeprowadzone w normalnym trybie, a nie korespondencyjnym, 17 lub 23 maja – powiedział w środę przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” Piotr Duda.

„Wybory są bardzo ważne i polski rząd powinien już wcześniej stanąć na wysokości zadania i zabezpieczyć te wybory pod względem bezpieczeństwa Polaków na 10 maja. Troszeczkę Zjednoczona Prawica sama się zakiwała. Wczoraj decyzja marszałek Sejmu Elżbiety Witek, że skieruje pytanie do Trybunału Konstytucyjnego i Państwowej Komisji Wyborczej. Szef PKW odpowiedział jasno, że na 10 maja wybory są niemożliwe, więc zostaje inny termin konstytucyjny: 17 lub 23 maja” – mówił w Radiu Gdańsk szef „S”.

Jego zdaniem można przeprowadzić normalne wybory. „Widząc to, co się dzieje w galeriach handlowych, ile ludzi stoi w kolejkach, można faktycznie w sposób spokojny i bezpieczny te wybory przeprowadzić. Uważam, że wybory powinny się odbyć normalne, nawet nie: korespondencyjne, w najbliższym terminie, czyli 17 lub 23 maja” – zaznaczył.

„A to, co mówią politycy opozycji, to jest tylko ich gra polityczna, dlatego że ich kandydaci w wyborach prezydenckich mają słabe notowania. I chcą przeciągnąć jak najdłużej tylko dlatego, że wiedzą doskonale, iż wejdziemy w ten kryzys gospodarczy i wtedy jest dla nich szansa, że na krzywdzie Polaków – bo ten kryzys odbije się na każdym gospodarstwie domowym – może im się uda zmienić wynik wyborów. Jeżeli słyszę, że im zależy na zdrowiu i dobru obywateli, to są to po prostu kłamcy i hipokryci” – powiedział Piotr Duda.

Mówiąc o sytuacji gospodarczej spowodowanej pandemią koronawirusa, ocenił, że „na pewno nikt tego kryzysu nie przejdzie suchą nogą”. „Już docierają do nas informacje, że na pewno bezrobocie będzie większe. Stąd też wniosek i postulat »Solidarności« już sprzed miesiąca, że musi być podniesiony zasiłek dla bezrobotnych, przynajmniej dla tych osób, które będą tracić pracę w wyniku pandemii” – podkreślił.

Lider „S” skrytykował prezesa PSL oraz kandydata Koalicji Polskiej na prezydenta Władysława Kosiniaka-Kamysza. „To, co dzisiaj mówi pan Kosiniak-Kamysz, to jest prostu totalne nieporozumienie. Dla mnie ten człowiek jest obłudny i kłamliwy i chce startować na prezydenta, mówiąc rzeczy, których nie robił, czyli nie prowadził dialogu społecznego, a dzisiaj innych chce o to samo oskarżać” – zaznaczył.

„Ale ludzie pamiętają, »Solidarność« pamięta. I będziemy to na każdym kroku panu Kosiniakowi-Kamyszowi mówić, że to przez niego został podwyższony wiek emerytalny. A przez m.in. jego partię w 2008 r. zostało odrzucone weto prezydenta śp. Lecha Kaczyńskiego, żeby pracownicy, którzy ciężko pracują, mogli przechodzić na wcześniejsze emerytury stażowe” – zapowiedział Duda.

Podkreślił, że ocenia b. ministra pracy i polityki społecznej jako „dobrego, ciepłego człowieka”, ale widać, że „polityka psuje, i to bardzo”. „Pan minister zrobił się obłudnym człowiekiem, ma amnezję totalną. Nie pamięta, co robił, jak był ministrem pracy, że był wykorzystywany, a faktycznie dał się wykorzystywać przez tę współpracę z Platformą Obywatelską, jego szefem był Donald Tusk. I on przeprowadzał te najgorsze reformy dotyczące podwyższenia wieku emerytalnego, zagrabienia Otwartych Funduszy Emerytalnych. Przez niego rozleciała się Komisja Trójstronna, wyszła wtedy z niej nie tylko »Solidarność«, ale też OPZZ i Forum Związków Zawodowych” – zaznaczył.

Według lidera związku Kosiniak-Kamysz jest „politykiem spalonym” i nie powinien w ogóle kandydować na najwyższy urząd w państwie.

„Dlatego dzisiaj jedyną osobą jest prezydent Andrzej Duda, który przez pięć lat wywiązał się ze swoich zobowiązań, rozliczyliśmy je i możemy podpisywać kolejne umowy. Gdyby się nie wywiązał, to dzisiaj absolutnie namawiałbym, żeby nie głosować na Andrzeja Dudę. Jak się ma takiego gwaranta i takiego strażnika dialogu społecznego jak prezydent Andrzej Duda, wtedy można w miarę spokojnie funkcjonować w obszarze propracowniczym i związkowym” – podkreślił lider „S”.

JG, PAP