Polityka
Wirus obnażył słabość Brukseli
Wtorek, 5 maja 2020 (02:51)Czy Unia Europejska zda egzamin, przed którym stoi? Ciągle nie chce dostrzec własnych ułomności i lansuje nierealne projekty
– Unia sama się nie zreformuje, bo establishment żyje w swoistej bańce i nie dopuszcza do świadomości różnych zjawisk, które dzieją się w UE – mówi w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” europoseł Beata Kempa. Podkreśla, że pandemia pokazała niemoc decyzyjną Unii, brak prawnego mechanizmu podejmowania decyzji w kwestii pomocy. – UE nie poradziła sobie z kryzysem zdrowia publicznego, np. polska Caritas kupiła więcej respiratorów niż cała Unia – dodaje.
Konsekwencją pandemii będzie kryzys gospodarczy, na który najbardziej narażone są kraje południa i wschodu Europy. – Teraz idzie drugi, potężny kryzys, dotykający nadwyrężone gospodarki Włoch, Grecji, Hiszpanii, ale też krajów środkowoeuropejskich. Tu wiodącą rolę będzie odgrywać Komisja Europejska. W najbliższym czasie okaże się, w jaki sposób na nowo określone zostaną wieloletnie ramy finansowe – przekonuje Kempa.
– Unia stoi przed ważnym egzaminem, tylko pytanie: czy go zda? – zastanawia się europoseł.W UE ścierają się różne stanowiska odnośnie do formuły pomocy. Po ostatnim posiedzeniu Rady Europejskiej polecono Komisji Europejskiej przygotować nowelizację budżetu na lata 2021-2027. – Jej myślą przewodnią ma być odbudowa gospodarki po koronawirusie. Oprócz tego ma powstać oddzielny fundusz odbudowy – wskazuje w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Zbigniew Kuźmiuk, europoseł.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym