36. rocznica Radomskiego Czerwca '76
Wtorek, 26 czerwca 2012 (22:15)Msza Święta, złożenie kwiatów i koncert - w ten sposób radomianie obchodzili 36. rocznicę Radomskiego Czerwca '76.
Eucharystii przewodniczył ordynariusz diecezji radomskiej ks. bp Henryk Tomasik. Msza św. tradycyjnie odbyła się pod pomnikiem „Ludzi skrzywdzonych”, który znajduje się w miejscu wybuchu czerwcowych rozruchów.
- Dzisiaj wspominamy te bolesne wydarzenia. Wydarzenia, które są także drogowskazem, są wielkim zaproszeniem do tego, abyśmy uczyli się korzystać dobrze z daru wolności. Są wielkim wezwaniem o poczucie odpowiedzialności za Ojczyznę, szczególnie w umysłach, sercach tych, którzy stanowią prawa, kształtują życie publiczne, kulturalne - powiedział w czasie homilii ks. bp Tomasik.
Ordynariusz zauważył, że problemy, z którymi zmagali się Polacy w 1976 roku, pojawiły się ponownie. - To bardzo bolesne, że wielu z Polaków zmienia miejsce "my" i "oni". Łatwo jest powiedzieć "my", "oni".
W dzisiejszych uroczystościach udział wzięli przedstawiciele NSZZ „Solidarność” z przewodniczącym Piotrem Dudą na czele. – Jesteśmy w tym miejscu, aby w tym dniu podziękować naszym wspaniałym bohaterom, którzy trzydzieści sześć lat temu przezwyciężyli strach i nie bacząc na represje, wyszli na ulice Radomia. Protestowali przeciwko nieludzkiej polityce władzy komunistycznej i przerzucanie kryzysu na zwykłego robotnika – zaznaczył Duda. Jak dodał, radomskie wydarzenia przyczyniły się także do utworzenia „Solidarności” i walki o wolną Polskę. Szef związkowców zwrócił uwagę na bieżącą sytuację w Polsce. - Przyjmowana jest reforma emerytalna wbrew woli Narodu. Nie jest ważne, że aż 84 proc. ludzi tego nie chce, że zebraliśmy 2 mln podpisów pod referendum. Władza powinna służyć społeczeństwu, a nie wbrew woli Narodu – zaznaczył Duda. Na uroczystościach nie mogło zabraknąć represjonowanych robotników.
W trakcie obchodów wspomniano postać pierwszego ordynariusza diecezji radomskiej, ks. bp. Edwarda Materskiego (zm. 23 marca br.), który wielokrotnie przytaczał słowa bł. Jana Pawła II wypowiedziane w Radomiu w 1991 roku. Jak zaznaczono, ks. bp Materski dbał o pielęgnowanie pamięci i przekazywanie kolejnym pokoleniom prawdy historycznej. Nie mogło zabraknąć wspomnienia ks. Romana Kotlarza, który błogosławiąc radomskich robotników, naraził się władzom komunistycznym, przez co został zaliczony do „radomskich bandytów” i poddany represjom. Wielokrotnie bity i poniżany przez funkcjonariuszy SB zmarł w niewyjaśnionych okolicznościach.
Na oficjalne obchody, oprócz władz Radomia, związkowców, samorządowców, przybyli przedstawiciele polskiego parlamentu. Wśród nich byli poseł Mariusz Błaszczak (PiS) oraz parlamentarzyści ziemi radomskiej: poseł Marzena Wróbel (Solidarna Polska), poseł Zbigniew Kuźmiuk (PiS), senator Wojciech Skurkiewicz (PiS) czy poseł Marek Suski (PiS).
Pod pomnikiem „Ludzi skrzywdzonych” kwiaty złożył także Jarosław Kaczyński, prezes Prawa i Sprawiedliwości, który tego samego dnia w Radomiu otworzył wystawę upamiętniającą życie i działalność tragicznie zmarłego prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego.
- Ta wystawa ma przypominać człowieka, który jeszcze niedawno był wśród nas i podjął próbę odbudowy Rzeczypospolitej – mówił prezes PiS. Stwierdził również, że Lech Kaczyński, prowadząc politykę zagraniczną, wiedział, iż źródłem naszej siły był Wschód, ale potrafił też rozgrywać karty na Zachodzie.
25 czerwca 1976 roku radomscy robotnicy zaprotestowali przeciw wprowadzanym przez władze podwyżkom cen żywności. Doszło do walk ulicznych. Rząd szybko się wycofał w lęku przed rozszerzeniem się protestów na cały kraj. Jednak w odpowiedzi na brutalne pacyfikacje i aresztowania organizatorów pierwszych strajków ten ogarnął wszystkie zakłady państwowe w Radomiu. Władze lokalne ogłosiły więc stan wyjątkowy. Na ulice wyszło łącznie kilkadziesiąt tysięcy ludzi, którzy m.in. podpalili budynek Komitetu Wojewódzkiego PZPR. Miasto zostało całkowicie spacyfikowane przez oddziały ZOMO, z użyciem amunicji ostrej, gazu łzawiącego i armatek wodnych.
Po tych wydarzeniach zaczęły się tworzyć ugrupowania opozycyjne. Powstał KOR - Komitet Obrony Robotników, a później Ruch Obrony Praw Człowieka i Obywatela (ROPCiO). Prowadziły one m.in. akcje pomocy socjalnej i prawnej dla represjonowanych.
Izabela Kozłowska