• Poniedziałek, 25 maja 2026

    imieniny: Grzegorza, Urbana, Magdy

Wytrwajmy we wzajemnej solidarności

Czwartek, 30 kwietnia 2020 (12:49)

Z Lucjuszem Nadbereżnym, prezydentem Stalowej Woli, rozmawia Zenon Baranowski.

Opowiada się Pan za wyborami w formie korespondencyjnej.

– W tej sprawie wsłuchuję się w głos ekspertów, przede wszystkim ministra zdrowia prof. Łukasza Szumowskiego, który podkreśla, że ta forma jest – z punktu widzenia zagrożeń zdrowotnych – najbezpieczniejsza. Istotne w tej sytuacji jest to, że cała klasa polityczna nie potrafi usiąść do wspólnego narodowego stołu i podjąć decyzji, która by pozwoliła wyjść z tego impasu konstytucyjnego.

Chodzi wszak o zagrożenie funkcjonowania ustrojowego państwa. Są to sprawy strategiczne z punktu widzenia bezpieczeństwa, działań w dobie olbrzymiego kryzysu gospodarczego i społecznego, który nam grozi. Szkoda, że w momencie kiedy Polacy zdają egzamin ze wzajemnej odpowiedzialności, z troski, solidarności, kiedy widzimy, że potrafią się dostosować do tych nowych okoliczności – w wielkiej dyscyplinie, to ta dyspozycja społeczeństwa nie przekłada się na odpowiedzialność, solidarność w klasie politycznej, tak żeby pomiędzy rządzącymi a opozycją mógł być zawarty kompromis w celu wprowadzenia nowego ładu, który jest potrzebny.

Widzę w tym wszystkim, że ktoś chce zburzyć pewną wyjątkową atmosferę, która się w tym czasie zagrożenia wytworzyła w Polsce. Główne moje oskarżenie jest skierowane wobec Senatu…

Który korzysta z możliwości miesięcznego terminu prac nad ustawą dotyczącą wyborów korespondencyjnych.

– Z punktu widzenia sytuacji, w której się znajdujemy, maksymalne wykorzystywanie uprawnień Senatu do prac nad ustawą jest zupełnie nieuzasadnione. Dlatego że w czasie obecnego kryzysu Senat powinien intensywnie pracować nad tym aktem i szybko podjąć decyzję. Zwłaszcza że słyszymy jasne deklaracje mające wydźwięk polityczny, że większość senacka nie poprze zasady głosowania korespondencyjnego.

W takiej sytuacji jest to tylko i wyłącznie swoisty teatr z powoływaniem się na uprawnienia ustawowe. Takie postępowanie jest mocno szkodliwe, wprowadzające destabilizację oraz olbrzymi stan napięcia wśród przedstawicieli poszczególnych władz publicznych, również samorządu, który jest współorganizatorem procesu wyborczego na szczeblu gminnym. Podkreślam, że jest to sytuacja destabilizująca czynności o charakterze wyborczym.

Niektóre samorządy nie chcą przekazywać Poczcie list wyborców. Samorząd Stalowej Woli ma być jednym z tych, który takie listy przekaże…

– Nie jestem wcale w mniejszości. Przeciwnie. Jestem w zdecydowanej większości samorządów. Przeprowadziłem rozmowy z kilkudziesięcioma przedstawicielami samorządów, dużych i mniejszych, które również oddziaływają na swoich sąsiadów. Jako samorządowcy analizujemy sytuację z punktu widzenia bezpieczeństwa mieszkańców i służb zaangażowanych w poszczególne działania administracyjne, a takim jest również proces wyborczy. Odpowiedzialność za życie i zdrowie mieszkańców jest w działalność samorządów naturalnie wpisana. Chciałbym to mocno podkreślić. Większość samorządów chce współpracować i znaleźć mądre rozwiązanie. Dla nas sytuacja ta wprowadza destabilizację decyzyjną odnośnie do tego, w jakiej formie będą te wybory: tradycyjnej czy korespondencyjnej. Ta decyzja musi zapaść.

Samorządowcy odmawiający list podają swoją prawną argumentację. Pan wskazuje u podstaw swojej decyzji m.in. pozytywne opinie Państwowej Komisji Wyborczej, Urzędu Ochrony Danych Osobowych.

– Oczywiście, zawsze można znaleźć opinię prawną, która może poważyć inną opinię i stanowisko. Mamy bardzo często do czynienia z takimi sporami o interpretacje przepisów prawa. Jednak obok litery prawa należy się również wczytywać się w ducha tego prawa, intencje, które stoją za danym przepisem. I odnieść je do stanu faktycznego, czyli stanu epidemii w Polsce, zagrożenia życia i zdrowia naszych mieszkańców. Zważyć, czy ryzyko podejmowanych decyzji prawnych przyczyni się do tego, że ważniejsze dobro będzie chronione. Działam w takim przekonaniu, a jednocześnie jestem o tym bardzo mocno przekonany, że litera prawa stoi po stronie możliwości współpracy z rządem i wskazanymi przez premiera podmiotami do przygotowania tego procesu wyborczego.

Czyli to działanie polityczne ze strony sprzeciwiających się samorządów?

– Niestety, nie pierwszy raz pojawia się kilku liderów w jednostkach samorządu, które są jasno określone politycznie i które wielokrotnie bojkotowały współpracę z rządem, prezentując stanowisko niemerytoryczne, nieprawne, tylko polityczne. I są to osoby, które biorą czynny udział w kampaniach politycznych. Są zaangażowane w kampanie poszczególnych kandydatów na urząd prezydenta. Trzeba odczytywać to jako działania o charakterze politycznym, podgrzewające atmosferę. Niestety, stopień włączenia samorządów w gry polityczne jest olbrzymi.

Trzeba wyraźnie powiedzieć, że samorządowcy, którzy powołują się na zasady demokracji, artykuły Konstytucji, jednocześnie odmawiają współpracy w przygotowaniu takiej czy innej formy wyborów określonej w przepisach prawa. Odmawiają tym samym obywatelom ich prawa do udziału w wyborach. Teraz mamy kwestie wyborów korespondencyjnych, ale kilka tygodni temu wielu samorządowców wypowiadało się w sposób jednoznaczny, że nie zorganizuje również tradycyjnych komisji, bo to jest niebezpieczne.

Jest to cały proces działań, które zmierzają ku jednemu: ku destabilizacji funkcjonowania państwa, wprowadzeniu w bardzo niebezpieczny kryzys konstytucyjny. A w chwili obecnej z punktu widzenia propaństwowego spojrzenia na sprawy całego kraju jest on bardzo niebezpieczny. Zagrożenie kryzysem gospodarczym i społecznym wymaga od wszystkich osób pełniących funkcje publiczne naprawdę wielkiej odpowiedzialności.

Stalowa Wola intensywnie podejmuje walkę z epidemią.

– Prowadzimy bardzo szeroko zakrojone akcje dezynfekcji miasta, miejsc publicznych, klatek schodowych, miejsc wspólnych. Wykorzystujemy potencjał polskich firm. Miasto wspiera również projekty unikalne na skalę światową. Wspieramy wielką koncepcję polskich inżynierów z Krakowa, którzy w formule druku 3D budują urządzenia do wentylowania osób zakażonych wirusem. Wspieramy ich w pełni. To przykład, że w Polsce są olbrzymie serca, jest intelekt, jest odwaga, są pomysły.

Miasto wprowadziło bardzo szeroki pakiet wsparcia dla przedsiębiorców. Jako jedno z nielicznych miast w Polsce podjęliśmy decyzję o zwolnieniu z podatku od nieruchomości (do 150 m2) wszystkich małych firm do końca 2020 roku. W Stalowej Woli łącznie ze zwolnienia podatkowego skorzysta ponad 8 tys. firm. Kupujemy profesjonalny sprzęt ochrony indywidualnej, certyfikowane maseczki. Kupiliśmy również nowoczesny respirator do szpitala w Stalowej Woli.

W tych działaniach uczestniczą firmy prywatne ze Stalowej Woli, które mają olbrzymie serce, zaangażowanie i w tym wszystkim nas wspierają. I to jest najwspanialsze, że jest piękna atmosfera. I tym bardziej boli mnie, że ktoś celowym działaniem politycznym – nie ukrywam, że również może zewnętrznym, patrząc na oświadczenie Donalda Tuska – chce rozbić tę atmosferę zaangażowania, która wytworzyła się w Polsce.

Przekazaliście też mieszkańcom miasta maseczki.

– Podejmujemy działania w trosce o zdrowie naszych mieszkańców. Stalowa Wola była jednym z pierwszych miast, które całkowicie zawiesiło funkcjonowanie placówek oświatowych i opiekuńczych. Następnie wprowadziliśmy wszystkie wyłączenia korzystania z miejsc publicznych, zasady, które wyprzedzały rozporządzenia na poziomie krajowym. Wszystko to było czynione przy pełnej aprobacie, a nawet społecznym zaangażowaniu samych mieszkańców.

Podjęliśmy również decyzję o dostarczeniu maseczek do wszystkich mieszkańców Stalowej Woli – zgodnie z deklaracją śmieciową. Olbrzymia akcja logistyczna – 50 tys. takich maseczek w ciągu kilku dni dostarczone przez strażaków ochotników, przy wielkim zaangażowaniu pracowników urzędu.

Dziękuję za rozmowę

Zenon Baranowski