• Poniedziałek, 25 maja 2026

    imieniny: Grzegorza, Urbana, Magdy

Dziś w „Naszym Dzienniku”

Wirus atakuje nerki

Wtorek, 21 kwietnia 2020 (02:11)

Zakażenie wywołane przez koronawirusa powoduje ostre uszkodzenie nerek.

Do takich następstw dochodzi u ponad 10 proc. pacjentów zakażanych SARS-CoV-2, a w przypadku ciężkiego przebiegu choroby nawet dwa razy częściej. Przyczyny są nadal badane przez lekarzy i naukowców z całego świata. – Nie jest do końca jasne, czy do uszkodzenia dochodzi w wyniku ciężkiej niewydolności wielonarządowej pacjenta, czy swoistego działania wirusa – mówi w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” dr hab. Szymon Brzósko, adiunkt I Kliniki Nefrologii i Transplantologii z Ośrodka Dializ UM w Białymstoku.

Jeśli pacjent przechodzi zakażenie w sposób ostry, to jego ogólny zły stan zdrowia odzwierciedla się również poprzez złe funkcjonowanie nerek. – Do tej pory opisano wiele dysfunkcji nerek. Jedną z nich są zaburzenia cewek nerkowych, czyli elementu nerek, który jest odpowiedzialny za utrzymanie równowagi elektrolitowej organizmu, stałego stężenia jonów w osoczu krwi – wyjaśnia lekarz.

Nefrolog wymienia również zmiany podobne do kłębuszkowych zapaleń nerek, a także opisane przypadki pacjentów, u których wystąpił białkomocz. Na powikłania związane z wystąpieniem białkomoczu zwraca także uwagę prof. Wojciech Załuska, dziekan Wydziału Lekarskiego UM w Lublinie, kierownik Kliniki Nefrologii Publicznego Szpitala Klinicznego nr 4 w Lublinie. – Ostre uszkodzenie nerek objawiające się białkomoczem występuje stosunkowo najczęściej. Taka niewydolność może być związana ze wzrostem poziomu mocznika i kreatyniny. A to jest bardzo zły prognostyk w dalszym leczeniu – tłumaczy w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” prof. Załuska.

Potwierdza to również doc. Brzósko. – Jeśli pacjent chory na COVID-19 ma również ostrą niewydolność nerek, to absolutnie dramatycznie pogarsza jego rokowanie na wyzdrowienie. Tak jest zresztą w przypadku każdej infekcji wirusowej lub choroby przebiegającej z ostrym uszkodzeniem nerek, również tej – zauważa doc. Brzósko.

 

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Urszula Wróbel