• Wtorek, 5 maja 2026

    imieniny: Ireny, Waldemara, Irydy

Siostry zakonne pomagają w szpitalu

Poniedziałek, 20 kwietnia 2020 (16:22)

Ponad 20 sióstr zakonnych zgłosiło się jako wolontariuszki do Mazowieckiego Szpitala Bródnowskiego w Warszawie, aby pomagać w opiece nad pacjentami. W ten sposób żeńskie zgromadzenia zakonne odpowiedziały na braki kadrowe placówki związane z pandemią.

– Jest to bardzo ważny gest skierowany nie tylko w stronę pacjentów, ale także wszystkich pracowników służby medycznej – powiedział Dyrektor Śródmiejskiego Centrum Klinicznego, rzecznik prasowy Piotr Gołaszewski.

Przyznał, że w związku pandemią szpitalowi doskwierają braki kadrowe. – Wielu pracowników opiekuje się dziećmi, pozostaje na zwolnieniach. W naszym przypadku jest to ponad 400 osób z całego zespołu, który liczy 1800 pracowników. Mimo to szpital cały czas przyjmuje pacjentów w trybie ostrego dyżuru – to są wypadki drogowe, zawały. Dlatego, aby móc opiekować się naszymi pacjentami, potrzebujemy stabilnej sytuacji kadrowej – podkreślił Gołaszewski.

Powiedział, że na apel szpitala odpowiedziało ponad 20 sióstr zakonnych z różnych zgromadzeń. W gronie wolontariuszek są między innymi felicjanki, urszulanki i loretanki. – Większość z nich ma wykształcenie medyczne i doświadczenie zawodowe. W gronie tym jest na przykład praktykująca psycholog, która ma jednocześnie duże doświadczenie pielęgniarskie. Jesteśmy więc niezwykle wdzięczni za otwartość i hojność serca osób konsekrowanych – powiedział rzecznik prasowy.

Podkreślił, że „od dłuższego czasu nie było na terenie szpitala żadnego pacjenta z zakażeniem COVID-19, co tym bardziej pokazuje, że sytuacja jest stabilna”. – Obecność sióstr pomaga pracować szpitalowi na wysokich obrotach i służyć potrzebującym – dodał.

Osoby konsekrowane pomagają w tym momencie na oddziale chirurgicznym, gastrologicznym i psychiatrycznym. – To, że mamy pandemię, nie oznacza, że nasi pacjenci nie potrzebują wsparcia w trwałych, stałych chorobach. Często są to sytuacje długotrwałe, więc niezbędna jest pomoc medyczna, tego pandemia nie zatrzymała – powiedział Gołaszewski.

Poinformował, że „posługa sióstr polega na bieżącej trosce o pacjentów w czynnościach pielęgnacyjnych oraz ludzkim wsparciu – byciu przy chorym, podzieleniu się dobrym słowem, wytłumaczeniu, w którym kierunku idzie leczenie. Podejmują takie czynności, które należą do pielęgniarek, poza podawaniem leków – powiedział rzecznik.

Zakres zaangażowania sióstr zależy od ich kwalifikacji, możliwości czasowych oraz pojawiających się potrzeb w placówce. – Wolontariat zawsze jest realizowany z pełnym poszanowaniem osób, które się zgłaszają. Jako szpital sugerujemy, jakie są potrzeby, możliwości i wspólnie z siostrami dokonujemy wyboru, gdzie będą posługiwały i w jakim wymiarze czasowym – dodał.

Jedną z wolontariuszek jest s. Klemensa Misiurewicz ze Zgromadzenia Urszulanek Unii Rzymskiej, która od soboty posługuje na oddziale chirurgicznym. – Wychodząc naprzeciw istniejącym potrzebom rozeznałam, że trzeba iść tam, gdzie potrzebuje nas konkretny człowiek. Mam skończoną szkołę położnych. Chociaż od wielu lat nie pracowałam w zawodzie, a co za tym idzie, nie mam uprawnień, to jednaka poczułam, że jest potrzeba, aby powrócić do medycyny jako wolontariusz. Na ten moment moje obowiązki dopiero się kształtują. Na oddziale chirurgii są pacjenci w różnych stanach, więc na bieżąco trzeba odpowiadać na potrzeby pielęgnacyjne – powiedziała PAP s. Klemensa.

Dodała, że jest jedną z siedmiu sióstr mieszkających w Warszawie. – Każda z nas ma swoje obowiązki, które sprawiają, że więcej nie mogło się zaangażować na polu pracy w szpitalu. Natomiast jako cała wspólnota zakonna szyjemy maseczki od trzech tygodni dla Szpitala Pediatrycznego Akademii Medycznej oraz dla bezdomnych, którzy do nas przychodzą – powiedziała s. Klemensa.

Trudno powiedzieć, jak długo szpital będzie korzystał ze wsparcia sióstr zakonnych. – Musimy mieć świadomość, że sytuacja nie jest przewidywalna, a więc nie można mówić, do kiedy będziemy potrzebować obecności sióstr – powiedział Gołaszewski.