• Poniedziałek, 25 maja 2026

    imieniny: Grzegorza, Urbana, Magdy

Dziś w „Naszym Dzienniku”

Groźna furtka dla wirusa

Sobota, 18 kwietnia 2020 (02:09)

Palenie papierosów i innych wyrobów tytoniowych może zwiększyć ryzyko rozwoju COVID-19

To wniosek z badań kanadyjskich uczonych. Według przeprowadzonych analiz zaprezentowanych w „European Respiratory Journal”, osoby palące papierosy oraz osoby cierpiące na przewlekłą obturacyjną chorobę płuc (POChP) mogą mieć podwyższony poziom enzymu ACE-2, który pomaga wirusom dostać się do komórek znajdujących się w płucach, gdzie patogen się namnaża. To ustalenie tłumaczy, dlaczego w tych grupach jest zwiększone ryzyko ciężkiego przebiegu COVID-19.

Same badania oparto na danych uzyskanych w Chinach, gdzie wskaźnik śmiertelności chorujących na COVID-19 mężczyzn był wyższy niż ten u kobiet. Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), połowa męskiej populacji tego kraju pali, podczas gdy problem ten dotyczy tylko 2 proc. kobiet. – Oczywiście my nie znamy jeszcze dobrze tego wirusa, ale wydaje się pewne, że w przypadku palaczy przebieg choroby może być ostrzejszy. Trzeba pamiętać, że palenie jest też czynnikiem ryzyka wystąpienia innych chorób, jak przewlekła obturacyjna choroba płuc, inne stany zapalne płuc. Tacy pacjenci są zaś grupą szczególnie wrażliwą, wśród których – jak wiemy – koronawirus zbiera tragiczne żniwo – wyjaśnia „Naszemu Dziennikowi” prof. Witold Zatoński, internista, epidemiolog.

Wyniki badań naukowców z Chin pokrywają się z raportem WHO na temat wpływu palenia na przebieg infekcji COVID-19. Naukowcy wykazali, że u 30 proc. palaczy z COVID-19 sytuacja kliniczna była poważniejsza niż u chorych, którzy nie sięgają po papierosy. Co więcej, częściej niż u osób niepalących rozwijała się u nich ciężka postać choroby. W tym przypadku palenie papierosów dwukrotnie zwiększało ryzyko interwencji na oddziale intensywnej terapii i wentylacji mechanicznej.

Na te dane powołuje się dr Roberta Pacifici, dyrektor włoskiego Narodowego Centrum Uzależnień i Dopingu. Zdaniem ekspert, palenie papierosów może wyjaśniać różnicę płci w zgłaszanym wskaźniku śmiertelności, który w chińskich badaniach wynosi 4,7 proc. u mężczyzn i 2,8 proc. u kobiet. Liczba osób palących w Chinach jest bardzo wysoka i przekracza 50 proc. populacji, z czego większość to mężczyźni. – W Chinach kobiety praktycznie nie palą papierosów. Tamtejsi specjaliści zauważyli, że w ich kraju to właśnie kobiety rzadziej zapadały lub rozwijały ciężkie objawy COVID-19, co – jak sugerują chińscy badacze – może dowodzić, że palenie stanowi czynnik ryzyka tej choroby – wyjaśnia prof. Zatoński.

 

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Jacek Sądej