• Poniedziałek, 25 maja 2026

    imieniny: Grzegorza, Urbana, Magdy

Dziś w „Naszym Dzienniku”

Dość zabijania dzieci

Środa, 15 kwietnia 2020 (02:09)

Dziś posłowie zajmą się obywatelskim projektem „Zatrzymaj aborcję”. Czy opowiedzą się za ochroną życia?

Sejm zajmie się dziś obywatelskim projektem „Zatrzymaj aborcję”, pod którym podpisało się blisko milion osób.

Środowiska pro-life apelują do Prawa i Sprawiedliwości o jego przyjęcie. Przed debatą sejmową apel do posłów skierowała Polska Federacja Ruchów Obrony Życia i Rodziny. Bezpośrednio do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego zwracał się na początku marca w imieniu Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka Wojciech Zięba. Do dziś jednak nie otrzymał odpowiedzi na ten apel. Zięba zaznacza, że były też prośby o spotkanie się z prominentnymi politykami PiS, ale one również pozostały bez echa. – Oceniam, że to jest zagranie typowo przedwyborcze. PiS nie ma ochoty rozmawiać z obrońcami życia – mówi Zięba.

Wstyd dla polityka

Czy Sejm zdecyduje się na szybkie prace nad tym projektem, który leżał w podkomisji w poprzedniej kadencji Sejmu przez prawie dwa lata? Z informacji płynących ze strony większości sejmowej wynika, że projekt zostanie skierowany do prac w komisji ze względu na wybory prezydenckie. – Prawo obecnie obowiązujące w Polsce, pozwalające na zabijanie dzieci nienarodzonych tylko dlatego, że podejrzewa się je o wady czy niepełnosprawność, jest prawem skrajnie dyskryminującym i absolutnie niesprawiedliwym. I Sejm powinien już dawno ten projekt przegłosować – podkreśla w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” poseł Anna Maria Siarkowska. – I dzisiaj jakiekolwiek rozmowy na ten temat, czy to jest dobry, czy zły okres, są trzeciorzędne. Dla mnie jest to wstyd, że ciągle jeszcze tą sprawą się zajmujemy i że ta sprawa wciąż nie jest załatwiona – zwraca uwagę.

Senator Jan Maria Jackowski liczy, że obędzie się bez zwłoki. – Mam nadzieję, że tym razem posłowie szybko będą rozpatrywali ten projekt, ponieważ oczekiwania, zwłaszcza tych, którzy podpisali się pod nim, i znacznej części opinii publicznej, są wystawione na próbę, ponieważ jest to kolejne podejście do tej sprawy – mówi „Naszemu Dziennikowi”.

Działacze pro-life i obserwatorzy życia politycznego obawiają się jednak powtórki scenariusza. – Obawiam się, że rządzący politycy będą chcieli rozegrać tę sprawę podobnie jak poprzednio, wskazując, że owszem podjęliśmy ją, projekt jest procedowany, ale potrzeba czasu do namysłu, żeby wypracować rozwiązania – ocenia Zięba.

 

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Zenon Baranowski