Będę waszym głosem
Poniedziałek, 13 kwietnia 2020 (16:36)16 lutego 1981 roku rano Papież z Polski wyruszył w najdłuższą z dotychczasowych podróży od początku swojego pontyfikatu. Pakistan, Filipiny, Japonia – dwanaście dni i ponad 35 tysięcy kilometrów. Pierwszy raz na kontynent azjatycki.
Rozpoczyna się w Karaczi – sześciomilionowej stolicy Islamskiej Republiki Pakistanu. Dwadzieścia minut przed przybyciem Jana Pawła II na stołecznym stadionie, gdzie miał odprawiać Mszę Świętą, ktoś podłożył ładunek wybuchowy. Zginął zamachowiec, kilka osób zostało rannych. Gdy informacja o tym incydencie przekazana została Ojcu Świętemu, ze spokojem odpowiedział: „To bardzo smutne, ale nie wolno nam tracić zaufania do ludzi…”. Po odprawieniu Mszy św. na stadionie Cricket Garden, pomimo obaw ochrony, bez lęku wyszedł między witających go na ludzi...
Głównym celem papieskiej podróży na Daleki Wschód są Filipiny – jedyny kraj Azji w większości katolicki. Od 1965 roku dyktatorskie rządy sprawował tu Ferdinand Marcos.
W pałacu prezydenckim Malacanang, w którym obecna była cała rządowa i kulturalna elita państwa, Jan Paweł II wygłosił przemówienie, w którym nie pozostawił wątpliwości: „Uprawniona troska o bezpieczeństwo narodu, jak tego domaga się wspólne dobro, może doprowadzić do pokusy podporządkowania państwu istoty ludzkiej, jej godności i praw. Każdy możliwy konflikt pomiędzy potrzebami bezpieczeństwa i podstawowymi prawami obywateli musi być rozwiązany według podstawowych zasad – zawsze głoszonych przez Kościół – że organizacja społeczna istnieje tylko po to, by służyć człowiekowi, by chronić jego godność, i nie może twierdzić, że służy powszechnemu dobru, kiedy prawa ludzkie nie są chronione…”.
Po papieskich słowach Marcos zrezygnował z przygotowanego na tę okoliczność własnego przemówienia...
Tego samego dnia w homilii, wygłoszonej podczas Mszy św. w katedrze w Manili, Ojciec Święty mówił o wartości chrześcijańskiego świadectwa. „Jeśli niewierzący tego świata mają dojść do wiary w Chrystusa, potrzebne jest im wasze świadectwo; świadectwo, które płynie z bezgranicznej ufności w hojne miłosierdzie Ojca, oraz wasza nadzieja, oparta na sile krzyża i zmartwychwstania. Ideały, wartości i przekonania, które leżą u podstaw waszego oddania się Chrystusowi, muszą zostać przetłumaczone na język życia codziennego” – podkreślił Następca św. Piotra.
Papieskie świadectwo to przyjazd do miasta Morong i odwiedziny w obozie dla uchodźców z Kambodży, Laosu i Wietnamu. Dzięki Ojcu Świętemu świat po raz pierwszy zobaczył ludzi, którymi dotąd nikt się nie interesował.
„Z ciężkim sercem myślę o wielu częściach waszego kontynentu, w których nie umilkł jeszcze wojenny zgiełk, gdzie inni już ludzie biorą udział w wojnie, ale pozostaje ta sama wojenna rzeczywistość, gdzie sądzi się, że tylko broń zapewnia bezpieczeństwo, i gdzie brat walczy z bratem o zniesienie prawdziwych lub rzekomych niesprawiedliwości” – mówił Jan Paweł II w specjalnym orędziu do wszystkich ludów Azji, wygłoszonym z Filipin 21 lutego 1981 roku za pośrednictwem katolickiego Radia Veritas. „Zbyt wiele mężczyzn, kobiet i dzieci na ziemi azjatyckiej cierpi i umiera, zbyt wiele rodzin jest rozdzielonych lub zmuszonych do opuszczenia domów i wsi rodzinnych, zbyt dużo jest nienawiści, niosącej cierpienie i zniszczenie. Nie przestanę głośno wołać w obronie pokoju! Tak jak czynię to nieustannie w publicznych odezwach i w prywatnych rozmowach z przywódcami świata, tak i obecnie błagam was raz jeszcze o poszanowanie wartości i praw ludzi i narodów – wołał Papież z Polski.
Sebastian Karczewski