Trzeba kupować polskie produkty
Czwartek, 24 stycznia 2013 (14:07)Z Jerzym Żyżyńskim, posłem PiS, profesorem nauk ekonomicznych, specjalistą w dziedzinie zarządzania, rozmawia Jacek Dytkowski
Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że na koniec roku wzrosło bezrobocie…
– Dane GUS o wzroście stopy bezrobocia w grudniu do 13,4 proc. wobec 12,9 proc. w listopadzie nie obejmują osób niezarejestrowanych w urzędach pracy oraz Polaków, którzy wyemigrowali za granicę w poszukiwaniu zatrudnienia. W rzeczywistości może ono sięgać 15-20 proc. W związku z tym bardzo źle oceniam sytuację w kraju.
Jakie są tego przyczyny?
– To skutki tzw. zacieśnienia polityki fiskalnej. Nie ma bowiem wzrostu gospodarczego poprzez cięcia wydatków. Czegoś takiego jeszcze na świecie nie robiono. Można podejmować cięcia, kiedy występuje tzw. przegrzanie gospodarki [objawia się nadmiernym zadłużeniem zarówno osób fizycznych, jak i firm, co doprowadza do gwałtownego wzrostu inflacji – przyp. red.], ale nie w czasie kryzysu. A taki teraz mamy. Trudnej sytuacji nie zmienia nawet fakt, że Polska troszeczkę lepiej wyszła na tym kryzysie niż inne kraje. Ponieważ była w lepszej kondycji gospodarczej po rządach Prawa i Sprawiedliwości. Nie ulega natomiast wątpliwości, że obecne zacieśnienie polityki fiskalnej, ograniczenie wydatków i udziałów państwa w gospodarce pogłębia trudną sytuację. Oczywiście mam nam myśli wydatki gospodarcze.
Zwolennicy rządu przytaczają argument, że rząd przeznaczył wiele środków finansowych na budowę infrastruktury drogowej…
– W znacznej części są to zmarnowane pieniądze. Budowanie wzrostu gospodarczego nie polega na tym, że będziemy jeździć autostradami. Tymczasem poziom marnotrawstwa w tym zakresie jest przerażający. Budowano m.in. wiele zupełnie niepotrzebnych barier dźwiękochłonnych, niesamowitych kaskad itd. Te pieniądze mogły wejść do gospodarki i budować wzrost gospodarczy.
Jakie środki zaradcze wobec rosnącego bezrobocia należy podjąć?
– Rząd jest przerażająco nieporadny w prowadzeniu polityki gospodarczej. Z tą ekipą trudno znaleźć jakiekolwiek wyjście z trudnej sytuacji, w jakiej znalazła się Polska. Trzeba zmienić władzę. Należy zwiększyć kontrolę w sektorze gospodarki, żeby zapobiec jej rozkradaniu. Jednym z priorytetów powinno być zachowanie polskiego majątku narodowego. Trzeba budować wzrost gospodarczy, sprzyjać rodzimej przedsiębiorczości, która zostawi zarobione pieniądze w kraju. Należy tworzyć wewnętrzny popyt i rozwój gospodarczy zarówno w sensie konsumpcyjnym, jak i inwestycyjnym. Trzeba wspierać polskie produkty. Kupowanie ich to najlepsza metoda na walkę z bezrobociem.
Dziękuję za rozmowę.
Jacek Dytkowski