Dziś w „Naszym Dzienniku”
Zagrożeni podopieczni
Czwartek, 9 kwietnia 2020 (02:07)Nawet 150 tys. osób przebywających w całodobowych instytucjach pomocy może być zagrożonych koronawirusem
To placówki grupujące najciężej chorych i niepełnosprawnych, a jednocześnie najsłabiej dofinansowane. Polska Federacja Związkowa Pracowników Socjalnych i Pomocy Społecznej informuje „Nasz Dziennik”, że wojewodowie wydali ogólne wytyczne dla domów pomocy społecznej. – Jednak te nawet bardzo ogólne wytyczne nijak się mają do rzeczywistości, ponieważ w większości domów brakuje podstawowych środków ochrony osobistej – maseczek, rękawiczek czy odpowiedniej ilości środków dezynfekujących, ale co najważniejsze – personelu – argumentuje zrzeszenie.
Ta sytuacja jest konsekwencją wielu lat zaniedbań, ponieważ z powodu bardzo niskich zarobków opiekunowie oraz pielęgniarki zatrudnieni w domach pomocy są zmuszeni pracować w innych placówkach (prywatnych domach opieki, szpitalach), dlatego w bardzo prosty sposób mogą stać się osobami, które nieświadomie dokonują transmisji wirusa. Co gorsza, to zazwyczaj ostatnie miejsce, do jakiego kieruje się środki ochronne. – W naszej ocenie, każdy DPS powinien wprowadzić profilaktycznie konieczność stosowania tzw. rotacyjnego systemu pracy przez załogę DPS-u. Tak aby uniknąć jego wyłączenia z powodu kwarantanny (personel dzieli się na dwa składy, które nie mają ze sobą kontaktu) – zwracają uwagę przedstawiciele federacji.
Stanisław Szwed, wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej, zapewnia, że pamięta o tej grupie zagrożonych. – W ramach podejmowanych działań należy wymienić chociażby dostarczanie środków dezynfekujących do domów pomocy społecznej. Dodatkowo przeznaczyliśmy 20 mln zł z rezerwy celowej budżetu państwa na wsparcie powiatów w prowadzeniu tych placówek – wyjaśnia nasz rozmówca.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym