Świadectwo lekarza z Bergamo
Poniedziałek, 6 kwietnia 2020 (14:55)Życie w ścisłej kwarantannie i respektowanie zakazu wychodzenia z domu to współczesny wymiar przykazania miłości bliźniego. „To, co wydaje się nam formą ograniczenia naszej wolności, tak naprawdę jest wyrazem troski o drugiego człowieka” – mówi Radiu Watykańskiemu dyrektor sanitarny szpitala w Bergamo.
Region ten od tygodni stanowi epicentrum epidemii koronawirusa we Włoszech, z największą liczbą zakażonych i zgonów.
Doktor Massimo Castoldi wyznaje, że w regionie wszystkie szpitale jednozadaniowe przeżywają prawdziwe oblężenie i wciąż brakuje miejsc. – W naszej placówce pełną parą działają dwa Odziały Intensywnej Opieki Medycznej i dodatkowy odział wentylacji, jest to efekt tego, że zbyt długo lekceważono ostrzeżenia i myślano, że wirus nas nie dotknie – podkreśla Castoldi. Stwierdza, że coraz więcej lekarzy i pielęgniarek jest zarażonych, na co wpływa m.in. brak środków ochronnych i zaczyna brakować personelu.
– Ludzie nie pozwalają nam jednak się poddawać. Zmęczonym medykom dostarczają pizzę, zorganizowali fundusz wsparcia naszego szpitala, z którego kupują nam maseczki i fartuchy, a także wraz z miejscową Caritas opłacają pobyt w hotelu osobom, które zostały wyleczone, ale nadal muszą pozostać w kwarantannie, a nie mają na to warunków w domu – mówi dyrektor sanitarny szpitala w Bergamo.
– Naszych obywateli prośmy, by okazali sobie bliskość pozostając na dystans. Życie w ścisłej kwarantannie i respektowanie zakazu wychodzenia z domu to współczesny wymiar przykazania miłości bliźniego. Jako medycy robimy też wszystko, by nikt z chorych, których przecież nie można odwiedzać, nie czuł się sam – mówi Radiu Watykańskiemu Massimo Castoldi.
Zauważa on, że „w tym czasie nawet ci, którzy mówią, że są niewierzący na swój sposób zaczynają się modlić”. – To wsparcie na duchu jest niezmiernie ważne. Z nami był dotąd 82. letni ks. Ennio, który był dla nas skałą. Teraz zastąpił go proboszcz z Bergamo, który mawia: »jeśli właśnie w obecnej sytuacji, ja 54-latek, nie będę przy chorych na co zda się moje kapłaństwo«. Dzień i noc jest przy chorych i personelu, a ponieważ z wykształcenia jest chemikiem przygotował też dla nas domowy płyn do odkażania. Tego umocnienia na duchu poprzez osobiste świadectwo bardzo teraz potrzebujemy – podkreśla lekarz z Bergamo.