• Poniedziałek, 25 maja 2026

    imieniny: Grzegorza, Urbana, Magdy

Co z głosowaniem korespondencyjnym?

Poniedziałek, 6 kwietnia 2020 (09:23)

Jacek Sasin chce przekonać inne partie do skorzystania z możliwości głosowania korespondencyjnego w  majowych wyborach prezydenckich

Wicepremier, minister aktywów państwowych Jacek Sasin w poniedziałek w Polskim Radiu zaznaczył, że PiS wychodzi z założenia, iż wybory prezydenckie powinny odbyć się w terminie wskazanym przez konstytucję – 10 maja. – Nie ma możliwości przesunięcia tych wyborów bez wprowadzenia stanu nadzwyczajnego, a dzisiaj nie ma obiektywnej potrzeby w walce z koronawirusem, aby taki stan był wprowadzany; nie można go wprowadzać tylko po to, aby przesunąć wybory – przekonywał minister.

Zaznaczył, że rząd szuka sposobu, aby głosowanie odbyło się w sposób jak najbardziej bezpieczny. Ocenił, że propozycja złożona przez wicepremiera Jarosława Gowina (Porozumienie), zakładająca zamianę konstytucji i wydłużenie kadencji urzędującego prezydenta Andrzeja Dudy o dwa lata, była „ciekawą”, ale - zastrzegł - „już widać po reakcjach opozycji, że nie jest zainteresowana jej przyjęciem”. Wicepremier przyznał, że propozycja przedłużenia prezydenckiej kadencji o dwa lata została zainicjowana przez polityków PSL. – Dzisiaj lider PSL (Władysław Kosiniak Kamysz) odrzucił propozycję Jarosława Gowina – zaznaczył. W jego ocenie, opozycji chodzi o wywołanie awantury wokół wyborów i „przesuwanie terminu, aby ugrać jak najwięcej politycznie”.

Pytany, czy wewnątrz Zjednoczonej Prawicy wciąż trwają rozmowy na temat głosowania korespondencyjnego Sasin odpowiedział: „Rozmawiamy na ten temat; nie jest tajemnicą, że wśród naszych koalicjantów są wątpliwości, szczególnie co do daty wyborów 10 maja”.

Sasin, pytany o tryb głosowania korespondencyjnego wyjaśnił, że pakiety wyborcze będą dostarczone do uprawnionych przez pracowników Poczty Polskiej. „Pracownik Poczty Polskiej dociera do osoby, która zgłosi chęć głosowania, przekazuje jej pakiet wyborczy, a następnie – w wypadku osób, które mogą wychodzić – jest to głosowanie za pomocą skrzynek wyborczych, a w przypadku osób na kwarantannie, ten głos jest odbierany przez pracownika Poczty Polskiej” – poinformował. Wicepremier odkreślił, że w ten sposób w ubiegłym tygodniu odbyły się wybory lokalne w niemieckiej Bawarii, gdzie w głosowaniu wzięło udział ponad 51 proc. uprawnionych.

– Jestem przekonany, mam już taką wiedzę, bo odbyłem wiele spotkań i narad, że Poczta Polska jest w stanie przeprowadzenie wyborów w ten sposób udźwignąć. Możemy sobie z tym poradzić w sposób bezpieczny, sprawny – zapewnił.

Pytany o ocenę możliwości państwa w kwestii wypłacania zadośćuczynień przedsiębiorcom, gdyby wprowadzono stan klęski żywiołowej, do czego namawia opozycja, Sasin stwierdził, że skala roszczeń „byłaby niewyobrażalna”. –Myślę, że nikt nie jest w stanie nawet policzyć tej skali roszczeń – dodał. – Trzeba pomagać przedsiębiorcom, tym, którzy tracą, w ramach możliwości państwa. Przygotowujemy kolejną ustawę, kolejny pakiet »tarczy antykryzysowej« idący w miliardy złotych – zapowiedział wicepremier. Ocenił, że wprowadzenie stanu klęski żywiołowej na terenie całego kraju, mogłoby doprowadzić do niewypłacalności państwa.

W poniedziałek w południe Sejm ma głosować nad zgłoszonym przez PiS projektem głosowania korespondencyjnego w wyborach prezydenckich zarządzonych w 2020 r. Zgodnie z projektem, w wyborach tych możliwość głosowania korespondencyjnego ma przysługiwać wszystkim wyborcom. Posłowie PiS złożyli do projektu autopoprawkę, która zakłada, że w wyborach prezydenckich w 2020 r. głosowanie korespondencyjne będzie jedynym sposobem oddania głosu. To samo rozwiązanie będzie miało zastosowanie w drugiej turze wyborów.

AB, PAP