• Poniedziałek, 25 maja 2026

    imieniny: Grzegorza, Urbana, Magdy

Inspekcje skontrolują ceny

Niedziela, 5 kwietnia 2020 (12:57)

Nawet 5 mln zł kary może grozić za nieuzasadnione podnoszenie cen, np. żywności – powiedział prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów Tomasz Chróstny. Dodał, że będzie to możliwe po wydaniu rozporządzenia przez ministra rozwoju.

Prezes UOKiK wyjaśnił w rozmowie z PAP, że zgodnie z zapisami podpisanej przez prezydenta Andrzeja Dudę tarczy antykryzysowej, minister rozwoju będzie mógł określić w rozporządzeniu kategorie produktów zagrożonych nieuzasadnionym wzrostem cen i ich ceny maksymalne, za których przekroczenie przewidziano dotkliwe kary finansowe.

Według prezesa nowe przepisy odpowiadają nadzwyczajnej sytuacji. Jak powiedział, obecnie wielu przedsiębiorców nieuczciwie nadużywa swobody do ustalania cen towarów. „Ustalenie cen maksymalnych dla niektórych produktów w drodze rozporządzenia to rozwiązanie ostateczne, którego przedsiębiorcy mogą jeszcze uniknąć, rezygnując z negatywnych zachowań rynkowych” – podkreślił.

Dodał, że jeśli się tak nie stanie, to mogą oczekiwać wydania rozporządzenia, „a kolejnego dnia instytucje wskazane przystąpią do sankcjonowania tego typu praktyk godzących w konsumentów”. „Odpowiednie inspekcje dostały nowe uprawnienia pozwalające ukrócić nieuczciwe zachowania przedsiębiorców w stanie epidemii, w tym sankcje wynoszące od 5 tys. zł do 5 mln zł za tego typu działania. Mogą je nakładać inspekcje: sanitarna, farmaceutyczna, jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych oraz handlowa” – zaznaczył.

Przygotowane przepisy dają też możliwość przeprowadzenia kontroli w placówkach handlowych bez wcześniejszego zawiadamiania. „Przedsiębiorca nie będzie informowany o zbliżającej się kontroli, w wyniku czego efektywność prowadzenia takich czynności będzie dużo większa, także mechanizm wprowadzonych sankcji jest tak przewidziany, by działał prewencyjnie, znacząco redukując chęć nieuzasadnionego windowania cen” – ocenił.

Jak wskazał Chróstny, część przedsiębiorców wykorzystuje sytuację epidemii koronawirusa w Polsce, by rażąco podnosić ceny niektórych kategorii produktów, np. żywności czy środków ochrony osobistej.

Dodał, że sama zapowiedź wprowadzenia cen maksymalnych i kar finansowych za ich przekraczanie spowodowała, że ceny niektórych kategorii produktów zaczęły spadać.

„Rozporządzenie jeszcze nie zostało wydane, co oznacza, że nieuczciwi przedsiębiorcy mają szansę, żeby dostosować ceny do racjonalnego poziomu, obserwowanego przed wybuchem epidemii w Polsce” – wskazał.

Dał przykład cen mięsa drobiowego, które – według danych UOKiK zebranych z różnej wielkości placówek handlowych do połowy marca – wzrosły przeciętnie o 30 proc. w stosunku do lutego. „Co ciekawe, ceny tego produktu w drugiej połowie marca zaczęły w tych samych obiektach spadać i teraz są wyższe przeciętnie o mniej niż 15 proc. w stosunku do lutego” – mówił. Chróstny podkreślił, że chodzi o podnoszenie cen, które nie jest uzasadnione gospodarczo.

Przypomniał, że Polska jest jednym z największych eksporterów żywności w UE. W sytuacji, gdy handel zagraniczny jest w związku z zamkniętymi granicami i ograniczeniami transportowymi zaburzony, żywności w kraju zostaje więcej, a zatem jej cena nie powinna znacząco wzrosnąć.

„Można przewidywać niewielkie wzrosty uzasadnione wyższymi kosztami, np. logistyki czy zabezpieczenia pracowników, jednak nie może być mowy o wzrostach cen w ciągu 2-3 tygodni na poziomie kilkunasto- czy kilkudziesięcioprocentowym. To absolutnie nie jest uzasadnione ekonomicznie i nie będziemy tego tolerować” – ocenił.

Wyjaśnił, że w przypadku recydywy nieuzasadnionego podnoszenia cen powyżej maksymalnej, ustalonej w rozporządzeniu zgodnie z przyjętą ustawą, na nieuczciwego przedsiębiorcę może zostać nałożona dodatkowa sankcja finansowa ze strony prezesa UOKiK w wysokości do 10 proc. rocznego obrotu.

Prezes UOKiK przypomniał, że konsumenci, którzy zauważą niepokojąco wysokie ceny żywności i produktów higienicznych, mogą to zgłosić poprzez adres monitoring@uokik.gov.pl albo telefonicznie: 801 440 220 lub 22 290 89 16. Dodał, że można także pod tymi numerami skorzystać z darmowej porady prawnej lub wysłać e-mail na adres porady@dlakonsumentow.pl.

JG, PAP