• Poniedziałek, 25 maja 2026

    imieniny: Grzegorza, Urbana, Magdy

Nikogo nie zostawimy bez pomocy

Piątek, 3 kwietnia 2020 (06:25)

Z Marleną Maląg, minister rodziny, pracy i polityki społecznej, rozmawia Rafał Stefaniuk

 

Jak wielu osobom – poddanym kwarantannie, niepełnosprawnym lub seniorom, którzy świadomie wybrali izolację – udaje się pomóc?

– Osoby objęte kwarantanną otrzymują wsparcie od wielu podmiotów, m.in. od ośrodków pomocy społecznej. Pomoc udzielana jest najczęściej w formie posiłków lub artykułów żywnościowych. Mamy pełną świadomość tego, że dla wielu osób, szczególnie starszych, samotnych czy niepełnosprawnych, jest to sytuacja wyjątkowo trudna. Ośrodki pomocy społecznej są miejscem, do którego powinny się zgłaszać – oczywiście telefonicznie – w pierwszej kolejności. Zapewniam, że nikt, kto zgłosi się po pomoc, nie będzie pozostawiony sam sobie.

A co z seniorami na wsi? Wielu młodych ludzi przenosi się do miasta, pozostawiając swoich rodziców i dziadków. Czy do nich również dociera pomoc?

– Ośrodki pomocy społecznej pracują na pełnych obrotach, robiąc, co w ich mocy, by pomoc trafiała do wszystkich, którzy tego potrzebują – również na wsiach. Dotyczy to przede wszystkim właśnie osób starszych, samotnych, niepełnosprawnych, które najgorzej znoszą to, co się dzieje wokół nas. Gorąco zachęcam też do wzajemnej pomocy – jeżeli wiemy, że ktoś w naszym otoczeniu może potrzebować wsparcia, np. w zrobieniu zakupów czy wyprowadzeniu psa, a my dysponujemy czasem i możliwościami – zróbmy to, zaoferujmy pomoc. Życzliwość i troska o drugiego człowieka jest dzisiaj szczególnie potrzebna. Nie wstydźmy się też prosić o pomoc. Pamiętajmy jednak o stosowaniu się do zaleceń służb sanitarnych i maksymalnym ograniczeniu bezpośrednich kontaktów z innymi osobami.

Należy zakładać, że wiele osób w różnym wieku nie radzi sobie mentalnie z obecną sytuacją. Czy oni mogą liczyć na wsparcie psychologiczne?

– Znaleźliśmy się w trudnej i zupełnie niespodziewanej sytuacji, co rzeczywiście może budzić niepokój. Każdy ma inną odporność psychiczną, inaczej odczuwa i radzi sobie ze stresem. Pomocy w formie wsparcia psychologicznego dla osób w kwarantannie udzielają m.in. lokalne ośrodki pomocy społecznej i powiatowe centra pomocy rodzinie. Uruchamianych jest coraz więcej specjalnych numerów telefonów, pod którymi dyżurują eksperci, i to do nich należy się zgłaszać w pierwszej kolejności. Od kilku dni na naszym ministerialnym profilu na Facebooku publikujemy nagrania wideo – wirtualne spotkania z psychologiem. Nasz ekspert podpowiada m.in., jak radzić sobie z lękiem związanym z kwarantanną, jak rozmawiać z dzieckiem o obecnej sytuacji czy jak zadbać o swoje zdrowie psychiczne w tym szczególnym czasie. Zachęcam do korzystania ze sprawdzonych źródeł, które nie będą niepotrzebnie podsycać naszego strachu i przekazywać fałszywych informacji.

W tym roku uda się zrealizować sztandarowe programy społeczne?

– Zapewniam, że nie ma powodu do obaw. Programy takie jak „Rodzina 500 plus”, „Dobry start” czy często wspominana w tym kontekście trzynasta emerytura nie są zagrożone, a wypłaty będą przebiegały zgodnie z planem.

Nie miała Pani obaw przed zastosowaniem tak daleko idących obostrzeń? Wielu pracodawców i pracowników odczuwa bardzo boleśnie walkę z wirusem SARS-CoV-2.

– Troska o bezpieczeństwo, bo mówimy przecież o zdrowiu i życiu obywateli, powinna być absolutnym priorytetem działań rządzących. Obostrzenia są rzeczywiście surowe, ale konieczne do maksymalnego ograniczenia rozwoju epidemii koronawirusa. Doświadczenia innych państw pokazują, że zastosowane przez nas tak szybko i zdecydowanie rozwiązania działają i mają sens. Wielu pracodawców i pracowników rzeczywiście znalazło się w nie najłatwiejszym położeniu, naszą rolą jest wsparcie ich w tym trudnym okresie.

Dzisiaj możemy powiedzieć, jak reaguje rynek pracy na zaistniałą sytuację? Przeważa spokój czy może wkradła się panika? 

– Sytuacja związana z koronawirusem jest bardzo dynamiczna i zmienia się z dnia na dzień. Obecne przewidywania dotyczące kształtowania się sytuacji na rynku pracy i poziomu bezrobocia w perspektywie najbliższych miesięcy są obarczone znacznym błędem ze względu na dużą liczbę niewiadomych dot. przebiegu kryzysu wywołanego epidemią COVID-19. Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) w raporcie Coronavirus: The world economy at risk z dn. 2 marca 2020 r. wskazuje, że w obliczu panującej epidemii przewidywany globalny wzrost PKB w tym roku obniży się o około 0,5 punktu procentowego w stosunku do oczekiwanego w prognozie gospodarczej z listopada 2019 r. (spadek z 2,9 proc. na 2,4 proc.) w przypadku szybkiego zahamowania rozprzestrzeniania się koronawirusa. Długotrwała i bardziej nasilona epidemia koronawirusa, rozprzestrzeniająca się szerzej w regionie Azji i Pacyfiku, w Europie i Ameryce Północnej, znacznie osłabi perspektywy. W takim przypadku globalny wzrost może spaść do 1,5 proc. w 2020 r., co stanowi około połowy wskaźnika prognozowanego przed wybuchem wirusa. Z kolei Międzynarodowa Organizacja Pracy przewiduje wzrost globalnego bezrobocia o nawet 24,7 mln osób. Polska gospodarka jest silnie powiązana z gospodarką światową. Już dziś pojawiają się sygnały, przede wszystkim medialne, o kłopotach, w jakich znalazły się firmy z wielu branż, zwłaszcza turystycznej, czyli głównie biura podróży i hotele, ale także z branży rozrywkowej, gastronomicznej, transportowej czy produkcyjnej. Możliwe scenariusze reakcji przedsiębiorców na obecne okoliczności są różne i będą uzależnione od takich czynników, jak czas trwania epidemii, zarówno w Polsce, jak i na świecie, skala wpływu epidemii na wzrost gospodarczy i wyniki finansowe przedsiębiorstw, zasięg i efektywność oferowanego wsparcia. Z punktu widzenia pracodawców zasadniczym problemem jest niepewność dotycząca okresu zawieszenia czy ograniczenia działalności w związku z epidemią. Im dłuższy będzie okres utrzymywania się epidemii, tym problemy, z jakimi mierzyć będą się musieli pracodawcy, będą się nasilały. Część pracodawców będzie z pewnością starała się utrzymać miejsca pracy, pamiętając również o niedawnych trudnościach rekrutacyjnych, czy to korzystając z pomocy państwa, czy wysyłając pracowników na zaległe urlopy bądź urlopy bezpłatne. Z całą pewnością część będzie jednak zwalniała pracowników i zapewne w pierwszej kolejności będą to pracownicy zewnętrzni, problemy mogą mieć też pracownicy zatrudniani na podstawie umów-zleceń. Część pracodawców próbuje odnaleźć się w nowej sytuacji – sklepy oferują zniżki na towary i szersze wykorzystanie zakupów przez internet, restauracje uruchamiają możliwość dostarczania posiłków, nawet zajęcia fitness odbywają się on-line. Jak wskazuje Główny Urząd Statystyczny, w badaniach koniunktury gospodarczej dopiero edycja kwietniowa badania odzwierciedli wpływ pandemii koronawirusa na działalność przedsiębiorstw w Polsce. Natomiast już w marcu koniunktura oceniana jest gorzej w większości badanych obszarów gospodarki – największe spadki dotyczą transportu i gospodarki magazynowej, handlu hurtowego oraz zakwaterowania i gastronomii. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej na bieżąco monitoruje sytuację na rynku pracy w Polsce, obserwuje skalę zwolnień grupowych i napływ osób bezrobotnych, jednak nie dysponujemy jeszcze danymi w tym zakresie za marzec br., a dane za luty br. nie wskazują na istotny wzrost zwolnień w działach związanych z turystyką czy transportem. Prawdopodobnie dopiero utrzymywanie się epidemii przez dłuższy okres faktycznie może uruchomić zdecydowane działania pracodawców w zakresie decyzji o redukcji zatrudnienia. Na ich plany w tym zakresie będą miały również wpływ rozwiązania zaproponowane w tzw. Tarczy antykryzysowej.

 

Gospodarka jest w stanie obronić się przed nagłym wzrostem bezrobocia?

– Sytuacja, z jaką przyszło mierzyć się obecnie całemu światu, jest czymś zupełnie nowym i dotychczas niespotykanym. Każdy kraj stara się walczyć z rozprzestrzeniającą się epidemią. Jednak z całą pewnością sytuacja ta nie pozostanie bez wpływu na gospodarkę i zapewne spowoduje wzrost bezrobocia, oczywiście nie tylko w Polsce. Na bieżąco prowadzone są działania mające na celu wielopłaszczyznowe łagodzenie skutków zaistniałej sytuacji. Niestety dynamika obecnych wydarzeń znacząco utrudnia przewidywanie, jaki będzie wpływ epidemii na gospodarkę w przyszłości, poziom zatrudnienia i skalę bezrobocia. Priorytetem rządu jest ochrona miejsc pracy i zabezpieczenie dochodów pracowników przy jednoczesnym zachowaniu potencjału gospodarczego kraju, co pozwoli na szybki powrót do dynamicznego wzrostu po zakończeniu pandemii. W tym celu od początku kryzysu na bieżąco podejmujemy działania łagodzące wpływ koronawirusa na polską gospodarkę i sytuację materialną rodzin. Obecnie rolą rządu jest wyjście naprzeciw oczekiwaniom jak największej liczby zagrożonych przedsiębiorstw. Dlatego powstała tzw. Tarcza antykryzysowa, w której skupiliśmy się przede wszystkim na ochronie miejsc pracy, i temu będą służyły rozwiązania, które skierowane są praktycznie do każdego, zarówno pracownika, jak i przedsiębiorcy.

Polska zamknęła swoje granice. Czy przygotowywane są rozwiązania skierowane do obcokrajowców, pracowników sezonowych? Rolnicy twierdzą, że nie poradzą sobie bez ich pomocy.

– Tak zwana Tarcza antykryzysowa obejmuje wydłużenie okresów ważności zezwoleń na pobyt czasowy cudzoziemców i wiz krajowych na okres obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii i dodatkowe 30 dni dłużej. Dodatkowo przewidziane jest wydłużenie terminu składania wniosków o udzielenie zezwoleń pobytowych. Na ten sam okres przedłużona zostanie ważność zezwoleń na pracę, w tym zezwoleń na pracę sezonową, oraz możliwość zatrudnienia cudzoziemca na podstawie oświadczenia o powierzeniu wykonywania pracy cudzoziemcowi.

Dziękuję za rozmowę.

Rafał Stefaniuk