Dziś w „Naszym Dzienniku”
Niepokój listonoszy
Środa, 25 marca 2020 (02:07)Pracownicy Poczty Polskiej pracują, ale obawiają się o swoje zdrowie. Zgłaszają postulat wprowadzenia bezpieczniejszych procedur.
Nie wszyscy mogą w czasie epidemii koronawirusa zawiesić działalność bądź przejść na pracę zdalną. Nie może sobie na to pozwolić Poczta Polska. – Praca nasza wygląda inaczej niż kilka tygodni wcześniej. Listy i przesyłki zostawiam w skrzynkach pocztowych. Jednak emeryturę muszę dostarczyć do adresata – mówi „Naszemu Dziennikowi” pan Zbigniew, listonosz z jednej z podwarszawskich miejscowości.
W kontaktach z klientami stara się zachowywać środki ostrożności, jednak charakter wykonywanej pracy nie pozwala wykluczyć groźby zakażenia. – Boję się, że gdybym stał się nosicielem wirusa, to mógłbym zarazić wiele osób, a co gorsze mam styczność z emerytami i ludźmi starszymi – dodaje.
Jak na ten trudny czas przygotowała się Poczta Polska? Spółka zapewnia, że stosuje się do wytycznych Ministerstwa Zdrowia oraz GIS, aby zminimalizować ryzyko zakażenia się koronawirusem przez pracowników. – Zarząd Poczty Polskiej podjął decyzję o przeznaczeniu dodatkowych środków na płyny dezynfekcyjne oraz rękawiczki dla pracowników eksploatacji. Płyny w pierwszej kolejności rozdzielone zostały wśród listonoszy. Są to osoby, które mają największy i najczęstszy kontakt z klientem, bez możliwości użycia bieżącej wody i mydła antybakteryjnego – informuje „Nasz Dziennik” Justyna Siwek, rzecznik prasowy Poczty Polskiej SA.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym