50 włoskich księży zmarło z powodu koronawirusa
Poniedziałek, 23 marca 2020 (21:18)Razem ze służbami medycznymi i porządkowymi są na pierwszej linii walki z pandemią koronawirusa, niosąc wsparcie i nadzieję cierpiącym. – W tej nierównej walce poległo już 50 włoskich kapłanów, którzy do końca służyli – podkreśla wiceprzewodniczący Konferencji Episkopatu Włoch.
Pomocą są m.in. media społecznościowe, gdzie nie tylko prowadzone są transmisje liturgii, czy rekolekcje, ale organizowane są grupy wsparcia duchowego i konkretnej samopomocy. – Nasi kapłani wykazują ogromną kreatywność duszpasterską, by być jak najbliżej ludzi i sprawić, aby nie czuli się opuszczeni – podkreśla włoski hierarcha.
Bp Raspanti zauważa, że najtrudniejsza sytuacja duszpasterska jest na północy kraju, będącej włoskim epicentrum epidemii. – W wielu miejscach nie można sprawować pogrzebów, staramy się więc choć pobłogosławić trumnę i choćby telefonicznie nieść pociechę rodzinie – mówi wiceprzewodniczący włoskiego episkopatu.
Dodaje, że najwięcej księży, bo aż 17, zmarło dotąd w regionie Bergamo, po sześciu w okolicach Parmy i Piacenzy, po czterech w Cremonie i archidiecezji Mediolanu, trzech w Brescii, po jednym w regionie Lacjum, Trydentu, Bolzano, Reggio Emilii, Casale Monferrato, Tortony i Ariano Irpino. Odnotowano też pierwszą śmierć kapłana na południu Włoch. W diecezji Salerno-Campagna-Acerno zmarł 45-letni ks. Alessandro Brignone, jak dotąd najmłodsza ofiara koronowirusa wśród włoskich księży. Szacuje się, że co najmniej kilkunastu kapłanów jest zarażonych i przebywa w szpitalach lub na domowej kwarantannie.
JG, KAI