Biegły wytyka Funduszowi nieznajomość prawa
Środa, 23 stycznia 2013 (11:27)Biegły sądowy zarzucił Narodowemu Funduszowi Ochrony Środowiska (NFOŚ), że ten mataczył. Chodzi o ocenę inwestycji geotermalnych Fundacji Lux Veritatis - ustaliła redakcja informacyjna Radia Maryja. Obecnie toczy się proces sądowy między Fundacją a Funduszem.
Sąd postanowił zlecić biegłemu sprawdzenie, czy Lux Veritatis wykonała to zadanie inwestycyjne zgodnie z warunkami dotacji i koncesji. „Uzyskany efekt prac geologicznych w Toruniu zasługuje na uznanie, ponieważ połączenie wkładu intelektualnego z wykonawcą prac wiertniczych stało się podstawą sukcesu inwestycyjnego” – czytamy w opinii niezależnego eksperta.
Dyrektor finansowy Fundacji Lidia Kochanowicz wyjaśniła, że dokument został zakwestionowany przez Narodowy Fundusz. Nie pozostało to jednak bez odpowiedzi.
– Biegły ustosunkował się do tego pisma Narodowego Funduszu. Napisał: „Biegły uznaje pisma pozwanego, czyli Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska, za próbę mataczenia opartą na nieznajomości geologii, prawa geologicznego i górniczego oraz pojęcia praw badawczych”. Jeżeli biegły sądowy używa tak mocnych słów w opinii do sądu, to coś to oznacza. Myślę, że ta próba mataczenia jest nie tylko na tym etapie procesu sądowego, ale również na etapie tego, kiedy minister Stanisław Gawłowski nakazał znaleźć jakąkolwiek przyczynę tego, aby nam tę umowę wypowiedzieć – powiedziała w Radiu Maryja Lidia Kochanowicz.
Fundacja w 2006 roku wystąpiła z wnioskiem do NFOŚ o dotacje na badania geotermalne. Procedowanie nad dokumentacja trwało ponad 1,5 roku.
Pierwsza wstępna umowa została podpisana w czerwcu 2007 roku, końcowy dokument – w listopadzie tego samego roku. Procedowanie trwało wiele miesięcy.
Decyzją nowych władz Funduszu środki na ten cel zostały cofnięte. Obecnie próbuje się ukazać, jakoby pieniądze zostały przyznane w niejasnym trybie. Dopuściła się tego m.in. TVN24.
– Program o tej naszej dotacji, o tej całej sprawie, który przedstawił TVN, jest również próbą – według mnie, bo to jest moja ocena po obejrzeniu programu – mataczenia. Wyrywki zdań, jakiś fotomontaż różnych wypowiedzi. To o tym świadczy – powiedziała Kochanowicz.
Dyrektor finansowy Fundacji zaznaczyła, że wie, jak ten proces wyglądał, dlatego po obejrzeniu programu może w ten sposób go ocenić. – Czemu to służy? Służy temu, że zbliża się moment złożenia wniosków na koncesje na multipleks – zauważyła. W jej ocenie, pewnym środowiskom zależy na tym, by zrobić wokół Fundacji wiele negatywnego szumu.
IK