Zamiast o kryzysie - debata o homozwiązkach
Środa, 23 stycznia 2013 (10:15)Wnioski o odrzucenie w pierwszym czytaniu trzech projektów ustaw o tzw. związkach partnerskich złożą posłowie Prawa i Sprawiedliwości oraz Solidarnej Polski. Jak podkreślają posłowie, projekty te przede wszystkim uderzają w rodzinę i naruszają Konstytucję.
W tym roku czeka nas kolejna fala kryzysu, tymczasem Sejm, zamiast zająć się tym problemem, będzie w tym tygodniu toczył spory światopoglądowe – podkreśla w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl poseł Stanisław Szwed z sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny.
Posłowie PiS powołują się na art. 18 Konstytucji, według którego „małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej”.
– To uderza w rodzinę w takiej formie, jaka jest zapisana w Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Mowa tu o „związkach quasi-małżeńskich”, które będą łączone przez notariuszy czy też urzędników stanu cywilnego. Na przyszłym posiedzeniu Sejmu na pewno złożymy wnioski o odrzucenie wszystkich tych projektów w pierwszym czytaniu. Natomiast nie wiadomo, jak się zachowa Sejm, a przede wszystkim Platforma Obywatelska – mówi na antenie Radia Maryja poseł Solidarnej Polski Marzena Wróbel.
Projekty ustaw dotyczące związków partnerskich zgłosiły: PO (autorstwa posła Artura Dunina) oraz wspólnie Ruch Palikota i SLD. Wszystkie dotyczą zarówno par hetero-, jak i homoseksualnych. Projekty umożliwiają m.in. rejestrowanie tzw. związków partnerskich w urzędach stanu cywilnego. Wprowadzają ustawowe dziedziczenie, umożliwiają otrzymanie informacji o stanie zdrowia nieprzytomnego partnera oraz prawo odmowy zeznań przeciwko partnerowi.
Debata nad projektami zaplanowana jest w Sejmie na jutro.
– Trzeba podkreślić, że wobec wzrastającego bezrobocia, zwolnień grupowych w fabrykach i ogólnej dramatycznej sytuacji ekonomicznej Polski polski rząd, polski parlament zajmują się tzw. związkami partnerskimi. Nie ma dzisiaj absolutnie potrzeby zajmowania się takimi projektami, jak projekty o związkach partnerskich autorstwa PO, RP i SLD. Mamy teraz sytuację dramatyczną, jeśli chodzi o dane z czwartego kwartału 2012 roku na temat wzrostu bezrobocia oraz prognozy kolejnego wzrostu liczby osób bez pracy. Sejm, a przede wszystkim rząd powinien zajmować się tymi sprawami i przedkładać projekty rozwiązania tej sytuacji do parlamentu, tymczasem rząd wrzuca tematy zastępcze, jakimi są chociażby projekty o związkach partnerskich – podkreśla w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl poseł Stanisław Szwed.
Jak dodaje, dla PiS „wszystkie te projekty, zarówno rządzącej koalicji, jak i ugrupowań lewicowych, są nie do przyjęcia”.
– Złożymy wnioski o odrzucenie tych projektów w pierwszym czytaniu, jednakże, jak widzimy, Platforma, która przez takie też projekty szuka sojusznika w ugrupowaniach lewicowych, będzie się starała te projekty skierować do prac w komisjach sejmowych – dodaje poseł Szwed.
Jak podkreślają posłowie, debata w tym czasie nad tzw. związkami partnerskimi to taka typowa dla rządzącej koalicji „wrzutka”, by nie zajmować się sprawami naprawdę ważnymi, jak ratowanie polskiej gospodarki.
MM