• Wtorek, 26 maja 2026

    imieniny: Eweliny, Filipa, Pauliny

Biznes i ekologia

Czwartek, 19 marca 2020 (14:28)

Ministerstwo Środowiska chce walczyć z procederem wykorzystywania tzw. organizacji ekologicznych przez lobbystów.

W ministerstwie została powołana grupa robocza, której celem jest wypracowanie jasnych i precyzyjnych rozwiązań odnoszących się do lobbingu tzw. organizacji ekologicznych. Zdarza się, że organizacje ekologiczne są wykorzystywane przez grupy lobbystów czy podmioty komercyjne, które chcą wykorzystywać precyzyjne prawo ochrony przyrody, aby blokować możliwość inwestycji czy wywierać inny wpływ – podkreślał na antenie Polskiego Radia 24 Michał Woś.

Jak wyjaśniał, organizacje te dalej będą mogły korzystać ze swojego prawa do zgłaszania uwag, ale społeczeństwu należy się pełna informacja o ich działaniu. – Za dobrymi nazwami i pozytywnymi emocjami czasami kryją się wielkie interesy biznesowe; potrzebna jest tu bardzo duża jawność zasad działania organizacji – zwracał uwagę szef resortu środowiska.

Jacek Podgórski, dyrektor Instytutu Gospodarki Rolnej, w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” podkreśla, że każde prace w kierunku naprawienia sytuacji związanej z patologicznymi działaniami tzw. organizacji ekologicznych są pożądane. – Jest nam potrzebne napisanie nowego prawa w tym aspekcie. Łatanie obecnego – bardzo dziurawego – jest stratą czasu. Dzisiaj cała nasza gospodarka traci miliony złotych poprzez blokowanie inwestycji lub ataki na prężnie działające branże rolnictwa – akcentuje ekspert.

Najbardziej jaskrawym przykładem wykorzystywania wpływów politycznych przez tzw. ekologów są ataki na rolnictwo. W Polsce raz po raz wysyłane są komunikaty o planach likwidacji hodowli zwierząt na futra lub karpi. To na razie melodia przyszłości. Producenci wołowiny odczuli już jednak w przeszłości, jak poważne mogą być ciosy zadane przez tzw. prozwierzęcy lobbing. Od 1 stycznia 2013 r. – przez prawie dwa lata – obowiązywał w Polsce zakaz uboju rytualnego. W tym okresie polscy przedsiębiorcy stracili setki milionów złotych. – Przez ten czas w krajach arabskich dalej spożywano mięso ubijane zgodnie z zasadami ich religii, ale na jego sprzedaży zarabiał ktoś inny niż nasi producenci. Pokazuje to, że bardzo często tzw. trosce o zwierzęta towarzyszy wielki biznes – zwraca uwagę Jacek Podgórski.

Lobbing tzw. organizacji ekologicznych jest szczególnie niebezpieczny dla europejskich rolników. Obecnie jako powód zmian klimatycznych podaje się hodowlę zwierząt. Remedium na ten stan ma być zmniejszenie hodowli. Tzw. ekolodzy nie ukrywają, że kolejnym celem jest całkowita likwidacja produkcji mięsa.        

Przed działalnością tzw. ekologicznych lobbystów wielokrotnie ostrzegał śp. prof. Jan Szyszko. To właśnie ich postawa uniemożliwiła skuteczną walkę o ocalenie Puszczy Białowieskiej. Każdego miesiąca gniją tam potężne połacie powalonych drzew, na czym Polska traci miliardy złotych. Z kolei w grudniu „Nasz Dziennik” informował, że zablokowaniem przekopu Mierzei Wiślanej – inwestycji kluczowej dla polskiej gospodarki – szczególnie zainteresowana jest Rosja.

 – Nie ma dowodów na to, że Kreml nawiązał współpracę z organizacjami działającymi w Polsce, które walczą z przekopem. Ale tajemnicą nie jest, że przywołuje on ten sam argument: troska o przyrodę i klimat. Zmiany, które zapowiada minister Woś, mają na celu odkrycie wszystkich kart. Tak abyśmy wiedzieli, jak te organizacje działają i z kim współpracują. To jest w interesie całej naszej gospodarki. Bo dzisiaj – nie można tego ukrywać – obce państwa mogą posługiwać się podmiotami działającymi w Polsce do torpedowania ważnych dla nas inwestycji – stwierdza Jacek Podgórski. – Pracom zespołu powołanego przez ministra Wosia należy się przyglądać bardzo uważnie. A to dlatego, że macki tzw. ekologów sięgają wszędzie. Dlatego konieczna jest czujność przy konstruowaniu grona doradców – konkluduje Jacek Podgórski.

RS