• Piątek, 3 kwietnia 2020

    imieniny: Pankracego, Ryszarda

Jak zapłacić ratę?

Czwartek, 19 marca 2020 (09:25)

Zaległości klientów wobec firm leasingowych wzrosły w ciągu ostatniego roku z 342,4 mln zł do ponad 458 mln zł – wynika z najnowszych danych Krajowego Rejestru Długów. Najwięcej branży leasingowej są winne firmy transportowe.

Według Krajowego Rejestru Długów (KRD) w ostatnich 12 miesiącach, tj. od marca 2019 r. do teraz, zaległości klientów wobec firm leasingowych wzrosły z 342,4 mln zł do ponad 458 mln zł. 

Z kolei średnie zaległości zwiększyły się z 53,9 tys. zł do 57 tys. zł. Rok temu rekordzista miał do oddania firmie leasingowej 10,6 mln zł, teraz maksymalne zadłużenie w bazie danych KRD wynosi niemal 12 mln zł. 

Najliczniejszą grupę dłużników firm leasingowych stanowią, według KRD, przedsiębiorcy prowadzący jednoosobową działalność gospodarczą (4 tys. 864 podmiotów). Natomiast 3 tys. 66 to spółki z ograniczoną odpowiedzialnością i akcyjne, a 99 - cywilne. 

Najwięcej, bo 102,3 mln zł, branży leasingowej są winne firmy transportowe, które dysponują zarówno TIR-ami, jak i samochodami dostawczymi czy autokarami. Kolejny największy dłużnik to handel mający do oddania 76,8 mln zł. W tym przypadku, jak wskazują eksperci KRD, źródłem problemów jest rozbudowana flota samochodowa. Mniejszym dłużnikiem jest przemysł przetwórczy z kwotą blisko 41 mln zł, a także budownictwo z 26,4 mln zł zobowiązań. Zadłużenie branży transportowej wobec leasingu wzrosło od marca 2019 r. do marca tego roku o 55 proc., handlu o 53 proc., budownictwa o 43 proc., a przemysłu o jedną czwartą. 

„Jeśli ograniczenia w funkcjonowaniu niektórych gałęzi gospodarki będą trwały dłużej, to należy się spodziewać, że część firm będzie miała kłopoty z regulowaniem swoich zobowiązań, w tym także wobec leasingodawców” – ocenił, cytowany w komunikacie KRD, Jakub Kostecki, prezes firmy windykacyjnej Kaczmarski Inkasso, która jest partnerem KRD. Zwrócił uwagę, że z problemami zmagają się już np. firmy transportowe, zwłaszcza działające w transporcie międzynarodowym.

Istotna pomoc

Niektóre instytucje finansowe nie czekają na rozwiązania systemowe i same próbują pomóc firmom dotkniętych problemami finansowymi z powodu pandemii koronawirusa. Alior Leasing wprowadził możliwość obniżenia wysokości raty leasingowej przez trzy miesiące, zgodnie z rekomendacjami rządu oraz wypracowanymi przez Związek Banków Polskich propozycjami dla kredytobiorców i leasingobiorców. 

– Nasze działania wpisują się w inicjatywę Związku Banków Polskich odnośnie kredytobiorców. Leasing to bowiem alternatywny do kredytu bankowego produkt dla polskich przedsiębiorców. W okresie tak poważnego zagrożenia dla płynności finansowej często tworzonych latami rodzimych przedsiębiorstw, czujemy się jako Alior Leasing w obowiązku udzielić im wszelkiej możliwej pomocy. Chcemy być dla nich partnerem nie tylko na dobre, ale także i te gorsze czasy – mówi Maciej Tymusz, Prezes Zarządu Alior Leasing Sp. z oo.

Przedstawiciele Alior Leasing podkreślają, że to małe i średnie oraz mikroprzedsiębiorstwa stanowią istotny element portfela oraz strategii spółki, a to właśnie one są
szczególnie eksponowane na ryzyko przestojów w biznesie w związku z zagrożeniem koronawirusem. 

– To nasza szczególna odpowiedzialność, by na miarę naszych możliwości wspomóc polskich przedsiębiorców w tym trudnym dla sytuacji gospodarczej momencie. Tak pojmujemy nie tylko naszą rolę jako instytucji finansowej, pełniącej funkcję instytucji zaufania społecznego, ale też naszą szczególną pozycję partnera dla polskich firm – dodaje Tymusz.

Zdaniem ekonomistów, w obecnej sytuacji, tak powinny działać wszystkie firmy finansowe. – Przejście suchą nogą przez obecny kryzys jest we wspólnym interesie gospodarki realnej i firm finansowych. Decyzje Alior Leasing są słuszne. Pokazują, że podtrzymanie ciągłości świadczenia usług z bezpieczeństwem klientów i pracowników można połączyć - mówi dr Marian Szołucha z Instytutu Prawa Gospodarczego.

Skutki koronawirusa już odczuwalne

Z badania, jakie w pierwszym tygodniu marca 2020 r. przeprowadziła wśród małych i średnich przedsiębiorstw Rzetelna Firma działająca pod patronatem Krajowego Rejestru Długów, wynika że prawie 39 proc. przedsiębiorców już odczuwa negatywne skutki rosnącej liczby zachorowań na koronawirusa w Polsce i na świecie, a 37,5 proc. z nich przyznało, że musi z tego powodu podnieść koszty prowadzenia działalności.

Jak zauważył prezes Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej Adam Łącki, w co trzeciej firmie widoczny jest spadek sprzedaży i produkcji. – W obliczu tych niepokojących prognoz bardzo istotne jest nie tylko sprawdzanie każdego potencjalnego klienta przed zawarciem umowy, ale też bieżące monitorowanie sytuacji finansowej aktualnych kontrahentów – podkreślił. 

 
RP, PAP