• Wtorek, 26 maja 2026

    imieniny: Eweliny, Filipa, Pauliny

Przewidywany dynamiczny wzrost liczby zakażonych koronawirusem

Poniedziałek, 16 marca 2020 (09:35)

Musimy się przygotować na to, że w tym tygodniu będziemy mieli czterocyfrowy wynik liczby osób zakażonych koronawirusem; ten wzrost będzie dynamiczny – powiedział w poniedziałek minister zdrowia Łukasz Szumowski.

Szumowski był pytany w Polskim Radiu, jak ocenia dynamikę wzrostu osób zainfekowanych koronawirusem w Polsce. – Mamy 125 przypadków, prognozowaliśmy około 100 na piątek, ale to może falować szybciej i wolniej. Musimy się przygotować na to, że w tym tygodniu będziemy mieli czterocyfrowy wynik liczby osób zakażonych i ten wzrost będzie dynamiczny – powiedział.

Przyznał, że ma nadzieję, że działania, które podjął rząd przynajmniej częściowo zatrzymają dynamikę wzrostu zachorowań i „nie będziemy mieli modelu włoskiego”.

Pytany, w jakim stanie są pacjenci, którzy mają zdiagnozowaną chorobę, odpowiedział: „Mamy 125 pacjentów, oni w przeważającej, ogromnej większości są w stanie stabilnym”.

Przypomniał, że dramatyczna walka toczy się na całym świecie o 10-15 proc., które będzie miało poważny przebieg tej choroby.

 – Robimy to, co wydaje nam się najbardziej słuszne. Szpitale, które są dedykowane dla osób zarażonych koronawirusem, gdzie jest 10 procent miejsc respiratorowych – to są takie działania, które mam nadzieję, pozwolą w sposób skoordynowany, bardziej spokojny przejść przez ten okres największego nasilenia, który pewnie będzie za dwa, trzy tygodnie – stwierdził minister.

Minister mówił także, że osoby, które mają choroby współistniejące mogą mieć poważniejsze konsekwencje w przebiegu zachorowania na koronawirusa.

Szumowski był także pytany o przypadek Włoch, gdzie – jak stwierdzono – „epidemia jest już poza kontrolą”. – Z moich informacji od kolegów, którzy tam są, wynika, że tempo wzrostu liczby chorych we Włoszech przekroczyło ich możliwości reakcji. Każdy system niezależnie jak bogatego kraju, jak dobrze wyposażony, jak świetnie funkcjonujący w czasach normalnego działania, może okazać się być niewydolny – mówił minister zdrowia.

Krytycznie ocenił on wypowiedzi dyrektorów szpitali i lekarzy, którzy zarzucają, że ich placówki nie są dobrze przygotowane. – Jeżeli dyrektor nie przygotował szpitala na przyjęcie pacjentów z infekcjami, a pamiętajmy, że jednak 80 procent tych pacjentów przejdzie tę chorobę, trudno powiedzieć łagodnie, ale bez konieczności intensywnej terapii, to znaczy, że zarządzał tą jednostką kompletnie źle – to znaczy, że nie był przygotowany na pacjentów w 80 procentach wymagających jedynie doglądania co jakiś czas – mówił.

Jako absurdalne i skandaliczne ocenił wypowiedzi, które sugerują, że chce się chronić jedno miasto kosztem drugiego.

Ministerstwo Zdrowia poinformowało w niedzielę późnym wieczorem o dwóch nowych przypadkach zakażenia koronawirusem. Łącznie potwierdzono go dotychczas u 125 osób, trzy z nich zmarły.

JG, PAP