Śmierć przy dźwiękach mandoliny
Piątek, 13 marca 2020 (15:16)W dzisiejszym "Naszym Dzienniku" artykuł dr. Marcina Zwolskiego z cyklu "Katownie bezpieki – tu ginęli Niezłomni".
W siedzibie UB w Łomży dochodziło do niewyobrażalnych zbrodni, a oprawcy wykazywali się wyjątkowym okrucieństwem wobec przetrzymywanych. Zamordowano tam 47 więźniów.
„Wykonywali wyroki sądowe, ale najczęściej mordowali bez sądu. Wielu więźniów nie wytrzymało ich bicia. Słabo strzelali, ale umiejętności wystarczało na mordowanie bezbronnych więźniów. A wszystkich tych zbrodni dokonywali z uśmiechem na ustach, np. przygrywając sobie na mandolinie”.
Wywiad Zrzeszenia „Wolność i Nie-zawisłość” sucho opisał „metody śledcze” UB w Łomży: „Dochodzenia przeprowadzane są przy pomocy bicia, znęcania się, łamania kości, duszenia do utraty przytomności, wbijania ufnali w pięty lub przypiekania gorącym żelazem”.
Cały artykuł dostępny w dzisiejszym wydaniu papierowym lub w wersji elektronicznej .
KM