Czcze deklaracje
Środa, 23 stycznia 2013 (02:05)Komisja Współpracy Parlamentarnej Unia Europejska – Rosja przyjęła oświadczenie, w którym apeluje o szybkie zakończenie śledztwa w sprawie katastrofy smoleńskiej i zwrot Polsce wraku samolotu Tu-154M.
Polscy deputowani ogłosili, że jest to przełom w sprawie, gdyż taki kształt oświadczenia po raz pierwszy poparli zarówno deputowani Unii, jak i przedstawiciele delegacji rosyjskiej. Stanowisko Rosjan w tej sprawie nie ulega jednak żadnej zmianie.
W przyjętym jednomyślnie dokumencie komisja apeluje o szybkie zakończenie śledztwa i zwrot Polsce wraku samolotu, który rozbił się pod Smoleńskiem 10 kwietnia 2010 roku. Autorami inicjatywy są eurodeputowani Marek Migalski (PJN) oraz Krzysztof Lisek i Sławomir Nitras (obaj PO).
– To stanowisko oprócz tego, że wzywa do oddania wraku, to jeszcze wzywa do jak najszybszego zakończenia śledztwa, co jest podwójnym zyskiem dla strony polskiej – uważa Migalski.
„Zobowiązana narastającymi wezwaniami do współpracy między Federacją Rosyjską oraz państwami członkowskimi Unii Europejskiej, Komisja Współpracy Parlamentarnej Unia – Rosja wzywa do szybkiego zakończenia śledztwa i zwrotu Polsce wraku samolotu, który rozbił się 10 kwietnia 2010 roku w Smoleńsku, w którym zginął Prezydent Polski i 95 innych osób” – czytamy w oświadczeniu.
Entuzjazm polityków studzą słowa posła Andrieja Klimowa, który tuż po zakończeniu posiedzenia powtórzył formułę, wcześniej zaserwowaną przez szefa rosyjskiego MSZ Siergieja Ławrowa.
– Po zakończeniu śledztwa jesteśmy gotowi do rozwiązania wszystkich problemów, włączając w to sprawę, o której mówi przyjęta dziś deklaracja – stwierdził Klimow. Zaznaczył, że zgodnie z rosyjskim prawem przekazanie materiałów dowodowych, jakim są szczątki samolotu, jest niemożliwe przed zakończeniem dochodzenia.
Przyjęta na zakończenie obrad komisji UE – Rosja deklaracja ma zazwyczaj charakter bardzo ogólny i do niczego nie zobowiązuje. Jednak zdaniem naszych europosłów, o tym, że akurat ten apel Moskwa potraktuje serio, ma świadczyć fakt, iż na czele rosyjskiej delegacji stoi wiceprzewodniczący Dumy i działacz rządzącej Jednej Rosji Siergiej Żelezniak. Wiceprzewodniczący, który przedstawia siebie jako orędownika patriotycznych inicjatyw, w tym m.in. apelu o to, aby młodzież nie kształciła się za granicą, gdyż jest to „zachowanie niepatriotyczne”, zasłynął z tego, że sam wysłał swoje córki na edukację do Wielkiej Brytanii i Szwajcarii. Opozycja w Rosji okrzyknęła Żelezniaka hipokrytą.
Inicjatywa europosłów to już kolejna próba zwrócenia uwagi Brukseli na kwestię katastrofy smoleńskiej. Wcześniej, bezskutecznie, starał się o to minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski, apelując do szefowej unijnej dyplomacji Catherine Ashton o poruszenie tej sprawy podczas szczytu UE – Rosja.
Wrak Tu-154M cały czas pozostaje w dyspozycji Komitetu Śledczego Federacji Rosyjskiej. Strona rosyjska wielokrotnie zaznaczała, że wydanie szczątków maszyny będzie możliwe dopiero po zakończeniu rosyjskiego śledztwa. 15 stycznia przedstawiciel Komitetu Śledczego FR Gieorgij Smirnow poinformował, że jeśli Komitet odmówi Polsce wydania wraku przed zakończeniem swojego śledztwa, to strona polska ma prawo zaskarżyć tę decyzję w Prokuraturze Generalnej FR, a jeśli ta ją podtrzyma, to również przed sądem.
Łukasz Sianożęcki