• Piątek, 3 kwietnia 2020

    imieniny: Pankracego, Ryszarda

Przewoźnicy liczą straty

Czwartek, 5 marca 2020 (21:57)

Szerzenie się epidemii COVID-19 może narazić transport lotniczy w 2020 roku na straty sięgające 113 mld dolarów i postawić go w bezprecedensowej sytuacji – ogłosiło Międzynarodowe Zrzeszenie Przewoźników Powietrznych (IATA).

– W czasie nieco dłuższym niż dwa miesiące perspektywy sektora w większości regionów świata stały się zdecydowanie niepokojące – oświadczył dyrektor generalny IATA Alexandre de Juniac po naradzie w Singapurze, na której uznano sytuację branży za „niemal bezprecedensową”.

– W chwili gdy rządy zastanawiają się nad środkami, które mogłyby poprawić sytuację, sektor transportu lotniczego w tym wyjątkowym momencie powinien liczyć się z możliwością obniżenia podatków i szeregu kosztów operacyjnych ponoszonych przez towarzystwa lotnicze – sugerował de Juniac.

IATA, która zrzesza 290 przewoźników powietrznych, ocenia straty poniesione dotąd przez nich w sektorze transportu pasażerów na 63 mld dolarów. Mogą one wzrosnąć, według IATA, do 113 mld dolarów, jeśli koronawirus będzie się nadal rozprzestrzeniał.

Z finansowego punktu widzenia straty będą równe tym, jakie sektor poniósł podczas światowego kryzysu finansowego w latach 2008-2009 – przewiduje IATA.

20 lutego IATA ogłosiło pierwszą ocenę, która dotyczyła jedynie strat finansowych przewoźników wynikających z wybuchu epidemii COVID-19 w Chinach. Wyniosły 29,3 mld dolarów.

Później wirus zaatakował jednak ponad 80 krajów.

Według IATA, wartość giełdowa firm lotniczych zmalała w związku z COVID-19 o blisko 25 proc. Są to straty o 21 proc. większe niż te, które przewoźnicy powietrzni ponieśli wskutek epidemii SARS (syndrom ostrej niewydolności oddechowej) w 2003 roku.

Od stycznia dziesiątki towarzystw lotniczych zawiesiły bądź zredukowały swe połączenia z Chinami, pierwszym ogniskiem epidemii, a następnie z Włochami. Epidemia przyczyniła się do globalnego spadku rezerwacji.

W związku z epidemią koronawirusa rezerwacje lotów do Europy z takich kierunków, jak obie Ameryki, Azja i Afryka uległy w ostatnim tygodniu lutego redukcji o 79 proc. – ogłosiła w czwartek firma ForwardKeys.

Pierwszym w Europie towarzystwem lotniczym, które ucierpiało wskutek epidemii koronawirusa, były brytyjskie linie Flybe, które już w ubiegłym roku miały poważne problemy. Przewoźnik ogłosił w czwartek, że kończy swą działalność.

Linie lotnicze ogłosiły już szereg oszczędnościowych posunięć – takich, jak zamrożenie liczebności personelu, płac i promocji, a także redukcja wydatków administracyjnych i bezpłatnych urlopów.

Lufthansa uziemiła 150 swych samolotów. Air France przyspieszyła odesłanie części swoich maszyn na przeglądy techniczne.

Według IATA, dobrą nowiną jest spadek cen ropy naftowej na początku roku.

RP, PAP