• Czwartek, 28 maja 2020

    imieniny: Augustyna, Jaromira

Rolnictwo

Grypa pogrąża fermy

Piątek, 31 stycznia 2020 (02:53)

Rzeźnie odmawiają uboju zdrowych ptaków z terenów zapowietrzonych ptasią grypą. Dzieje się tak mimo pozytywnej opinii służb weterynaryjnych.

Hodowcy drobiu liczą straty związane z wystąpieniem wirusa grypy ptaków w Polsce. Rzeźnie odmawiają uboju zdrowych ptaków z terenów zapowietrzonych, choć wszystkie służby weterynaryjne wydały stosowne zgody. Rolnicy postulują, by państwowe rekompensaty wypłacane za zutylizowane ptaki wynosiły 100 proc. kosztów i objęły wszystkich rolników z terenów zapowietrzonych.

Hodowcy obawiają się, że taka sytuacja doprowadzi fermy do bankructwa. Każdy dzień hodowli ptaków w strefach zapowietrzonych, które kwalifikują się już do uboju, przynosi ogromne straty. Duże wydatki ponoszone są m.in. na paszę, której dorosły drób potrzebuje coraz więcej. A ponadto ptaki, a szczególnie kurczaki, szybko przerastają, a ich mięso traci na wartości także pod względem walorów smakowych.

Andrzej Danielak, prezes Polskiego Związku Zrzeszeń Hodowców i Producentów Drobiu, zaproponował Krajowej Izbie Producentów Drobiu i Pasz w Poznaniu, by wspólnie wystąpić do premiera Mateusza Morawieckiego z prośbą o systemowe rozwiązanie sytuacji rolników. Chodzi o fermy drobiowe znajdujące się w sąsiedztwie tych dotkniętych grypą ptaków, czyli w strefie zapowietrzonej, skąd rzeźnie odmawiają zakupu ptaków. Związkowcy szukają też kolejnych sprzymierzeńców w batalii o rekompensaty.

– Chcemy, by powiatowy lekarz weterynarii obligatoryjnie podejmował decyzję o likwidacji całego drobiu w strefie zakażonej i wypłaceniu 100 proc. wartości likwidowanego drobiu i 100 proc. kosztów pozostałych – mówi Danielak.

 

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Karolina Goździewska