• Sobota, 28 marca 2020

    imieniny: Anieli, Jana, Gedeona

Talk-show, czyli wszystko na sprzedaż

Piątek, 24 stycznia 2020 (23:44)

Skandalizują, szokują i deprawują, by mnożyć zyski właścicieli mediów.

Talk-show – program ten – podobnie jak wiele innych gatunków telewizyjnych – wywodzi się z audycji radiowych. Na Zachodzie ma długą tradycję, rozwijał się sukcesywnie od końca lat czterdziestych XX wieku, zaś pierwszy program tego typu został wyemitowany 29 maja 1950 roku. Talk-show ma formę rozmowy, w której istnieją wyraźnie rozgraniczone role prowadzącego i zaproszonych gości. Początkowo gatunek ten był skupiony przede wszystkim na osobie prowadzącego. W Polsce za prekursorkę talk-show uważa się Irenę Dziedzic z jej nadawanym w latach 1956-1981 programem „Tele-Echo”. Audycja ta nawiązywała do modnych wówczas na Zachodzie „rozmów kawiarnianych”. Jego formuła zyskała uznanie publiczności, o czym świadczyło to, że był on emitowany przez 25 lat. W tym czasie przez studyjną kawiarenkę przewinęło się ponad 12 tysięcy gości.

Iluzja realnej komunikacji

Współczesny talk-show tworzy swoista triada, do której należą: osobowość prowadzącego, zaproszeni goście i publiczność. Wszystko rozgrywa się w specjalnie przygotowanym i zaaranżowanym do tego celu studio, tak że mamy wrażenie, że jest on prowadzony na żywo. Jednak jest to tylko złudzenie – program ten zazwyczaj jest wcześniej rejestrowany. Widowisko rozgrywa się zatem w specjalnie skonstruowanej przestrzeni medialnej (studio), a efekt kontaktu widza z tą przestrzenią osiągany jest przez komunikacyjną formułę programu. Prowadzący w imieniu telewidza zadaje pytania zaproszonym do studia gościom, a zarazem zwraca się do odbiorcy. W takiej sytuacji telewidz jest bezpiecznie ulokowanym podglądaczem, ponieważ od przestrzeni medialnej odgradza go ekran telewizora, a jednocześnie jest obserwatorem rzeczywistości przedstawionej na ekranie. Talk-show nawiązuje w sposób naturalny do struktury wywiadu, zarówno prasowego, jak i telewizyjnego. Z jednej strony wywiad opiera się na formule rozmowy, a z drugiej oznacza praktykę zbierania danych dotyczących konkretnej osoby. Iluzja czasu rzeczywistego sugeruje, że rozmowa jest prowadzona w momencie jej telewizyjnej emisji. Efekt ten jest wzmacniany przez nawiązanie kontaktu z osobami należącymi do przestrzeni pozatelewizyjnej – np. prowadzenie rozmów telefonicznych na antenie programu. Rozmowa telefoniczna prowadzącego program z osobą reprezentującą realny świat funkcjonuje jako symbol prawdziwej, spontanicznej komunikacji, do której rozmówca jest wcześniej przygotowywany. Rozmowa ta jest transmitowana na wizji, a jej słuchaczami są zgromadzeni w studiu oraz odbiorcy przed telewizorem. Możliwość nawiązania telefonicznego kontaktu staje się gwarantem jego autentyczności. Pełni również funkcję świadectwa realnego istnienia przestrzeni telewizyjnej, z której możliwe jest inicjowanie komunikacji z osobami spoza studia. Telewidzowie mają możliwość dzwonienia, głosowania w systemie audiotele czy korzystania z chatu w internecie na temat konkretnego programu. Gospodarz talk-show tworzy iluzję intymnej relacji z telewidzem, przyjmując na siebie rolę doradcy, terapeuty, przyjaciela, powielając zachowania charakterystyczne dla spotkań towarzyskich czy rodzinnych, zwracając się do uczestników po imieniu czy celowo zacierając granicę między sferą spektaklu a publicznością zgromadzoną w studiu, zwracając się do widzów z prośbą o komentarze do wydarzeń, których świadkami są w studiu.

Festiwal prowokacji

Do talk-show skoncentrowanych na konkretnym temacie należy zaliczyć programy „Miasto kobiet” czy też wcześniej nadawane „Rozmowy w toku”. Temat dyskusji w tej serii jest głównym aktorem przedstawienia. Osoba prowadząca program oraz zaproszeni do studia goście i eksperci odgrywają wobec niego rolę instrumentalną. Elementami, które przyciągają uwagę widza, są atrakcyjny temat kształtujący oczekiwania widza co do zawartości programu oraz formuła intymnego zwierzenia ze strony zaproszonych do studia gości, którzy dzielą się publicznie swoją osobistą historią. Im gość jest bardziej prowokujący i gotowy wyznać wszystko przed kamerą, tym lepiej. Przedmiotem zainteresowań talk-show opartych na temacie są przede wszystkim problemy korespondujące z doświadczeniem widza bez względu na jego wiek, płeć, stan cywilny, wykonywany zawód, poziom wykształcenia czy miejsce zamieszkania. Telewidz ma wgląd w same wyznania oraz śledzi związaną z nimi dyskusję w studiu. Jednocześnie zajmuje miejsce bezpiecznego obserwatora wydarzeń, który kontroluje spojrzeniem zarówno przestrzeń sceny, jak i reakcje widzów obecnych podczas rozmowy. Tak skonstruowana sytuacja teleuczestnictwa w programie daje odbiorcy nie tylko komfort psychiczny, ale jednocześnie poczucie władzy nad wszystkimi jego bohaterami, których reakcji nie może wprawdzie kontrolować, jednak w każdej chwili ma możliwość przerwać ten proces uczestnictwa poprzez zmianę kanału lub wyłączenie odbiornika. W tym momencie telewizyjny pilot staje się symbolicznym źródłem władzy.

W talk-show skoncentrowanych na temacie elementem dominującym, a zarazem atrybutem określonego typu programu jest grupa tematów skupiona najczęściej wokół relacji interpersonalnych lub kontrowersyjnych spraw społecznych. Rozmowa przekształca się często w debatę charakterystyczną dla programów publicystycznych, jej uczestnikami są w takim wypadku również zaproszeni do studia goście. Istotną rolę odgrywają w tych programach eksperci, którzy z racji posiadanych kwalifikacji, doświadczenia lub autorytetu społecznego wyrażają publicznie swoją opinię na forum.

Spektakl jednego aktora

Talk-show skoncentrowany na osobie prowadzącego wyznacza klasyczne reguły tego gatunku telewizyjnego. Gospodarz programu pełni funkcję moderatora samej dyskusji i towarzyszących jej emocji, a przy tym tworzy wyrazisty styl i formułę prowadzonego przez siebie talk-show (jego imię/nazwisko znajduje się często w nazwie programu, np. „Kuba Wojewódzki” czy „Szymon na żywo”). Widz ogląda program ze względu na osobę gospodarza, który funkcjonuje jako etykieta samego programu i wyznacznik jego ram formalnych. Bez względu na temat dyskusji wszystkie elementy wykreowanego stylu i obowiązującej ikonografii: dynamika programu, rytuały wprowadzania kolejnych gości, kolejność zadawania pytań, sposób nawiązywania kontaktu z widzem i publicznością w studiu, wystrój studia, styl ubioru, składają się nie tylko na ciekawy wymiar przedstawienia, ale jednocześnie są podstawą tworzenia intymnej więzi między prowadzącym a widzem. Gospodarz programu, zachowując reguły gatunku, nadaje mu własny styl, rozpoznawalny w całej serii talk-show, stając się znakiem określonej i natychmiast kojarzonej przez widza formuły telewizyjnego przedstawienia.

Pseudoelity na dywaniku

Programy reprezentujące gatunek talk-show nie stanowią jednolitej grupy również ze względu na atrybuty zaproszonych do studia gości. Niektóre z nich mają charakter ekskluzywny, gdy są to osoby powszechnie znane. Publiczność zgromadzona w studiu najczęściej nie jest widoczna, a jeśli formuła programu przewiduje inne rozwiązanie, to odgrywa ona rolę świadków przedstawienia, np. bije brawo po wypowiedzi gwiazdy lub ujawnia wobec niej swoje niezadowolenie. Nie komentuje wypowiedzi zaproszonych gości, a tym bardziej nie zadaje im dodatkowych pytań. Ten przywilej należy do gospodarza programu, na którym zwykle spoczywa obowiązek przygotowania programu tak, by był on interesujący dla widza. Schemat rozmowy zbudowany jest tutaj przede wszystkim na wzorcach zaczerpniętych z gazet brukowych. Gwiazdom zadaje się pytania o sekretne znajomości, romanse czy popełnione publicznie gafy. Gwiazdy schodzą na czas trwania programu z piedestału, przyznając się do swojej normalności. Strategia uwodzenia widza przez tekst telewizyjny przyjmuje dwie podstawowe formy. W talk-show elitarnym istotna staje się normalność, w talk-show egalitarnym wszelkie odstępstwa od normy społecznej i powszechnie akceptowanych reguł życia społecznego.

Rodem z brukowca

Talk-show egalitarne gromadzą większą liczbę bohaterów, a publiczność w studiu współkreuje sferę spektaklu. Uczestnicy programów egalitarnych szokują publiczność w studiu i telewidzów zachowaniami i wyznaniami odbiegającymi od przyjętych norm życia społecznego. Pojawiają się na scenie wraz z innymi bohaterami programu ze względu na ustalony wcześniej przez prowadzącego temat. Im bardziej ich historia wydaje się wyrazista na tle zwierzeń innych uczestników, tym lepiej.

Udział w egalitarnym talk-show przypominać zaczyna zatem maraton niesamowitości, limitowany jedynie czasem trwania programu. Prowadzący inicjuje występowanie sytuacji konfliktowych między uczestnikami, tak by podnieść atrakcyjność prowadzonych dyskusji. Osoby zajmujące miejsce dla publiczności są instruowane, żeby pełniły rolę pomocniczą względem gospodarza programu, zajmowały opozycyjne stanowiska wobec siebie nawzajem oraz w stosunku do wyznań gości. W trakcie trwania dyskusji wypowiadają się również eksperci, jednak nie mają oni bynajmniej ostatniego słowa w całym sporze, bowiem to gospodarz programu stanowi instancję rozstrzygającą konflikt różnych stanowisk i prezentowanych publicznie racji. Zaproszenie do udziału w programie samo w sobie jest nobilitujące dla uczestnika. Występ w telewizji traktowany jest jako wyróżnienie związane z dopuszczeniem do funkcjonowania w ramach przestrzeni telewizyjnej, ale również ze zobowiązaniem do przestrzegania pewnych reguł komunikacyjnych. Przestrzeń telewizyjnego studia staje się przestrzenią publicznego wyznawania najintymniejszych przeżyć, a obecni w niej uczestnicy asystentami gospodarza, który ostatecznie wytycza granice wyznania.

Dochodowy jak talk-show

Ze względu na niską cenę produkcji programu talk-show jest bardzo atrakcyjny dla stacji telewizyjnych. Daje przy tym spore możliwości zysku. Do najsłynniejszych tego typu programów w polskiej telewizji należały: „Tok szok”, „Na każdy temat”, „Rozmowy w toku”, „Wieczór z wampirem”, (później „Wieczór z Jagielskim”), natomiast obecnie najbardziej znane to: „Pod napięciem”, „Miasto kobiet”, „Kuba Wojewódzki” i „Szymon na żywo”. Programy takie próbują dać widzowi namiastkę relacji na żywo. Zazwyczaj są to jednak precyzyjnie wyreżyserowane spektakle. W talk-show dużą rolę odgrywa publiczność. Dlatego zazwyczaj jest dobierana w drodze castingu. Jej zachowania są reżyserowane, a całość programu wcześniej rejestrowana. Ich cechą jest również pewna familijność i spoufalenie. W Polsce za godzinę nagrania można zarobić kilkadziesiąt złotych. Przed nagraniem ustala się treść pytań i odpowiedzi.

Najpopularniejsze talk-show zapewniają także ogromne dochody z reklam. Reklamodawcy są świadomi, że ogląda je głównie kobieca widownia w wieku 18-49 lat, a kobiety w tym przedziale wiekowym w znacznej mierze odpowiadają za zakup większości dóbr konsumpcyjnych dla gospodarstwa domowego. Poza reklamą dóbr konsumpcyjnych programy te „sprzedają” także „towar” mający postać bardziej długofalowej praktyki społecznej, którą kiedyś – jak sądzono – zapewniało bezpośrednie otoczenie: dobre rady. Dostarczają idealnego forum promocji takich produktów branż związanych z ochroną zdrowia, jak samopomoc, poradnictwo i terapia. Zyski są także udziałem wydawców, ponieważ goszczący w nich terapeuci i eksperci reklamują w ich trakcie rozmaite poradniki. Mamy tu zatem do czynienia z eksploatacją zarówno krótko-, jak i długoterminowych „potrzeb” konsumpcyjnych widza płci żeńskiej.

Podczas gdy programy te zapewniają duże zyski z dystrybucji i reklam, ich produkcja jest relatywnie tania. Producenci, świadomi sprofilowania pod względem płci rynku odbiorców, wypełniają programy wszystkimi niezbędnymi elementami, tak aby jak najlepiej się sprzedawały: tematy są kobiece, melodramatyczne, a sposób produkcji i styl wizualny atrakcyjne dla kobiecego odbiorcy. Niestety coraz częściej w rozwoju tego gatunku telewizyjnego dominuje poszukiwanie coraz bardziej szokujących i skandalizujących tematów. Próbuje się przyciągnąć widzów przed ekrany, stosując społeczny ekshibicjonizm. Programy te bywają często emitowane w czasie, w którym powinno się chronić młodych widzów przed ich negatywnym wpływem, np. po południu czy wczesnym wieczorem. Chętnie podejmowane są tam tematy homoseksualizmu, zdrady, narkotyzowania się, nieletnich matek, gwałtów czy aborcji. Prowadzący odpytuje zazwyczaj zaproszonych gości z ich osobistych problemów i próbuje rozwiązać je przed kamerami. Czasami możemy się w tych programach spotkać z wulgarnym językiem i agresywnym zachowaniem. Mimo pozorów spontaniczności programy takie przebiegają wedle ściśle określonego scenariusza.

Talk-show buduje niewłaściwe pojęcie o poznaniu drugiego człowieka. Stwarza przekonanie, że wiedza brukowa i sensacyjna trafnie charakteryzują osobę publiczną. Wielu młodym widzom może się wydawać, że posiadanie takiej wiedzy jest niezbędne do funkcjonowania w kulturze. Zaciera granice tabu i prywatności, nie mówiąc często nic o konsekwencjach takich postaw. Warto zachęcać młodych ludzi do refleksji i dyskusji po emisji takich programów, a mogą w tym pomóc pytania:

• Kim jest osoba prowadząca program? (płeć, dotychczasowa kariera zawodowa związana z mediami).

• Jaka jest tematyka talk-show, czemu służy taki, a nie inny dobór treści? (np. społeczna, polityczna, dotycząca życia gwiazd popkultury i osób publicznych).

• Czy występuje związek między tematyką programu a charakterystyką osoby go prowadzącej?

• Jaką funkcję pełni publiczność w tym programie? (np. zadaje pytania zaproszonym gościom, udziela im poparcia oklaskami, jest zupełnie niewidoczna).

• Czy w programie wykorzystywani są tzw. eksperci, kim są i według jakiego klucza są dobierani? (np. w zależności od tematyki każdego odcinka: psycholog, seksuolog, pedagog, teolog itd.).

• Kim najczęściej są zapraszani goście? (gwiazdami popkultury, politykami, tzw. przeciętnymi użytkownikami medium).

• Jaki jest wystrój studia telewizyjnego?

Warto też wspólnie sformułować z młodymi odbiorcami charakterystyczne cechy talk-show:

• jest to gatunek zorientowany na osobę prowadzącego (gospodarza talk-show), często jego nazwisko pojawia się w tytule programu;

• jest to gatunek, który symuluje przekaz na żywo, bowiem widz doświadcza złudzenia, że rozmowa rozgrywa się na jego oczach.

Małgorzata Więczkowska