• Wtorek, 7 lipca 2020

    imieniny: Estery, Ewalda, Klaudiusza

Obrońca skarbu wiary

Piątek, 24 stycznia 2020 (02:31)

Jego życie było niezłomną służbą Bogu, Kościołowi i Ojczyźnie, szczególnie na polu obrony życia ludzkiego i rodziny. W katedrze w Łomży pożegnaliśmy wczoraj śp. ks. bp. Stanisława Stefanka TChr, wieloletniego ordynariusza diecezji łomżyńskiej i przewodniczącego Rady Episkopatu Polski ds. Rodziny.

 

Na modlitewne podziękowanie Panu Bogu za dar kapłańskiej i biskupiej posługi śp. ks. bp. Stanisława Stefanka przybyło ponad 30 biskupów, ok. 350 kapłanów, rodzina, reprezentanci władz państwowych i samorządowych z Łomży oraz Szczecina, a także rzesze wiernych.

– Dałeś się poznać jako obrońca prawdy, promotor wiary, obrońca życia, promotor małżeństwa i rodziny, promotor wartości religijnych i narodowych – podkreślał w homilii podczas Mszy św. pogrzebowej ks. bp Ignacy Dec, ordynariusz świdnicki. Eucharystii przewodniczył ks. bp Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski. Zebrani na uroczystościach żałobnych przedstawiciele rozmaitych grup społecznych wymieniali zasługi zmarłego dla regionu, społeczności i całej Ojczyzny. – Żyłeś w ciekawych czasach – mówił o posłudze Biskupa Stanisława zastępca prezydenta miasta Szczecina Krzysztof Soska. Zaznaczył, że sakrę biskupią przyjął w czasie karnawału „Solidarności”, podczas strajków w stoczni i porcie. W czasie ponurych dni stanu wojennego pomagał internowanym, cierpiącym i rodzinom represjonowanych. Zwrócił uwagę, że oddania rodzinom i godności życia ludzkiego uczył się, wpatrując się w postać ks. abp. Kazimierza Majdańskiego oraz św. Jana Pawła II. – Dziś nad katedrą łomżyńską wieje wiatr znad morza… Wiatr, który przynosi przemianę – akcentował i tłumaczył, że dzięki Biskupowi Stanisławowi Stefankowi wielu odmieniło swoje życie i nawróciło się na prawdziwe wartości chrześcijańskie.

– Wspominając ks. bp. Stanisława Stefanka, pamiętamy go jako współpracownika ks. abp. Kazimierza Majdańskiego, ówczesnego biskupa szczecińsko-kamieńskiego. Były to lata niezwykle ważne i trudne dla Szczecina, bo związane z powstaniem „Solidarności” i stanem wojennym – podkreślił w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” ks. abp Andrzej Dzięga. Zwrócił uwagę, że tamte lata wywarły wielki wpływ na Biskupa Stanisława, co widać było w licznych wspomnieniach i obrazach z tamtych lat, które przywoływał podczas rozmów. – Potrafił opowiadać z kolorytem i pasją, co czyniło te uwagi bardzo ciekawymi. Arcybiskup Kazimierz jako ordynariusz i twórca programu duszpasterstwa rodzin i Instytutu Studiów nad Rodziną ukształtował wrażliwość Biskupa Stanisława na sprawy rodziny i małżeństwa. Był on pasjonatem wspomnień o osobie arcybiskupa Majdańskiego, ale jednocześnie do końca pozostał świadkiem jego myśli i dzieła. Z tym też była związana jego wierna obecność w Łomiankach i Instytucie Świętej Rodziny – wspominał metropolita szczecińsko-kamieński.

Wiara i pracowitość

Było to wszystko możliwe dzięki głębokiej wierze śp. ks. bp. Stanisława Stefanka. – Był to człowiek zwykłej, szczerej i głębokiej wiary. Pokorny sługa Chrystusa, któremu niech Pan Bóg da niebo – mówił ks. abp Dzięga.

Niezwykle wzruszające świadectwo dała najmłodsza siostra zmarłego Biskupa – Wanda. W rozmowie z nami akcentowała, że wszystkie jego zasługi miały fundament skrytej i ciężkiej pracy, której jednak zawsze towarzyszył uśmiech i poczucie humoru.

– Mojego brata zapamiętam jako człowieka z niesamowitym poczuciem humoru. W najtrudniejszych sytuacjach potrafił zażartować i odmienić charakter chwili. By porozumieć się z nieznajomym i stać mu się bliskim, wystarczyły mu dosłownie cztery słowa. Dla naszej rodziny to był Anioł Stróż. Gdy zabrakło taty, a mama była chora, był dla nas jak brat, ojciec i matka. Troszczył się o wszystkich zawsze, nawet w ostatnich dniach życia o nas pamiętał – wyznała pani Wanda. I dodała, że jej brat w każdym starał się dostrzec coś dobrego i pomóc odkryć daną przez Boga godność. – Był bardzo pracowity. Każdy dzień rozpoczynał o 5.30 i poświęcał się swoim obowiązkom. Jego brak uświadomimy sobie niebawem – zaznaczyła.

Kaznodzieja ks. bp Ignacy Dec wyraził wdzięczność wszystkich zgromadzonych na uroczystościach pogrzebowych. – Panie Boże, nasz Ojcze, podczas tej Eucharystii dziękujemy Ci za dar życia i za każde dobro, które zostawiłeś na tym świecie, w sercach i umysłach ludzi przez posługę Księdza Biskupa Stanisława – wskazywał i podkreślał jego zaangażowanie w sprawy Kościoła i Polski.

Promotor katolickich mediów

– Dziękujemy za obronę i promocję Radia Maryja, Telewizji Trwam, „Naszego Dziennika” – mówił w homilii ks. bp Dec. Przypomniał czas, gdy środowiska ludzi nieprzyjaznych Kościołowi nalegały, by toruńskie media zniszczyć „rękami biskupów”. – Wiemy, że stałeś w pierwszym szeregu obrońców tych mediów. Wiedziałeś dobrze, jakie nadchodzą czasy, co się dzieje w Europie, jakie plany mają ludzie przesiąknięci ideologią zła. Uważałeś, że te media są wielkim darem Pana Boga dla Kościoła i Ojczyzny, że nie pozwolą się poddać poprawności politycznej, że będą służyć szerzeniu i promocji prawdy i dobra – zwracał uwagę.

Wdzięczność w czasie uroczystości pogrzebowych wyraził osobiście o. dr Tadeusz Rydzyk CSsR. – Prawdziwy przyjacielu, dziękujemy Tobie – żegnał się z Biskupem założyciel Radia Maryja. – Jesteś po tamtej stronie, bądź dalej naszym przyjacielem – mówił ze wzruszeniem.

W imieniu rodziny z wielkim wzruszeniem dziękował wszystkim za udział w uroczystościach pogrzebowych Jan Stefanek, brat ks. bp. Stanisława. Szczególną wdzięczność wyraził służbie zdrowia za wszelką pomoc, szczególnie w ostatnich tygodniach życia i zmagania się z chorobą Księdza Biskupa. Bardzo życzliwe słowa skierował też do dyrektora Radia Maryja. – Cała rodzina dziękuje bardzo o. Tadeuszowi Rydzykowi za jego braterską przyjaźń z ks. bp. Stanisławem – wyznał Jan Stefanek. Przypomniał, że Ojciec Dyrektor udostępnił Księdzu Biskupowi prasę, radio i telewizję, aby mógł do tak szerokiego grona odbiorców głosić Słowo Boże i nauczanie o chrześcijańskiej rodzinie. – Dziękujemy za wsparcie czynem i modlitwą podczas postępującej gwałtownie choroby – dodał brat Księdza Biskupa.

Troska o Naród

Jak mówi nam sekretarz i bliski współpracownik Biskupa Stanisława, w swej posłudze kierował się on przede wszystkim troską o Naród. Ona zjednywała mu sympatię i uznanie. – Księża i wierni, zapraszając do siebie Biskupa Stefanka, często prosili go o słowo umocnienia, o słowo budujące miłość do Ojczyzny. Czując jego autentyzm, gdy mówił o Polsce, chcieli się tego od niego uczyć. A on zawsze podkreślał, że miłość do Chrystusa zobowiązuje nas do miłości Ojczyzny i troski o sprawy społeczne – mówił w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” ks. dr Tomasz Grabowski, przez ostatnie 9 lat pełniący funkcję sekretarza Biskupa Stanisława Stefanka.

Trzeba podkreślić, że ks. bp Stanisław Stefanek bardzo szeroko patrzył na sprawy Ojczyzny i Narodu. – Jego reakcja w sprawie Jedwabnego zrodziła się z miłości do prawdy w dziejach Ojczyzny i prawdy o duchu narodu. Z tym wiązała się jego otwartość na różne przejawy kultury lokalnej, czy to kurpiowskiej, łomżyńskiej, czy to związanej z bractwami kurkowymi i leśnikami. On na sprawy regionu patrzył przez pryzmat Narodu – dzielił się z nami ks. abp Dzięga.

Obrońca rodziny

Wśród zebranych na uroczystościach pogrzebowych często pojawiały się słowa dziękczynienia i uznania za jego pracę dla rodzin. – Pozwoliłeś nam doświadczyć jego uśmiechu, uścisku dłoni i słów pocieszenia – w imieniu rodzin diecezji łomżyńskiej dziękowali Bogu za dar spotkania z tym wspaniałym człowiekiem, kapłanem i biskupem Katarzyna i Krzysztof Jankowscy. – Przy Tobie my, rodziny, mogliśmy czuć się bezpiecznie. Jak mało kto byłeś dla nas ojcem i duchowym przewodnikiem. Pasterz zna swoje owce po imieniu i ty znałeś nas po imieniu. Dla tych, których spotykałeś, znajdowałeś miejsce w przestrzeni swojego serca – wspominali.

– Dominantą jego posługiwania był temat małżeństwa, rodziny i życia. Obronie prawdy w tych tematach poświęcił trud pracy i swoje życie. On to przeżywał i za to się modlił – zaznaczał ks. abp Dzięga.

Po uroczystej Mszy św. pogrzebowej nastąpiło złożenie trumny z ciałem śp. ks. bp. Stanisława Stefanka do krypty w łomżyńskiej katedrze. – Dziękując Bogu za gorliwą, ofiarną i pełną oddania posługę pasterską oraz za świadectwo kapłańskiego życia Biskupa Stanisława, polecam zmarłego szóstego pasterza diecezji łomżyńskiej Bożemu Miłosierdziu i proszę księży, siostry i braci zakonnych, alumnów i wszystkich wiernych diecezji o modlitwę, aby Bóg przyjął go do grona świętych pasterzy – mówił następca ks. bp. Stanisława na stolicy biskupiej w Łomży ks. bp Janusz Stepnowski. – Nasze wdzięczne serca zachowają pamięć o Jego pięknej pasterskiej posłudze pośród nas – zapewnił. Do tego zapewnienia dołącza się też redakcja „Naszego Dziennika”.

Krzysztof Gajkowski Łomża