• Piątek, 3 kwietnia 2020

    imieniny: Pankracego, Ryszarda

TESTAMENT

Widział znaki czasu

Czwartek, 23 stycznia 2020 (02:35)

Miał dar widzenia więcej i dalej, jak prorok. Demaskował zagrożenia i zło, dostrzegał znaki czasu. Do ostatnich chwil był heroicznie wierny Bogu, prawdzie o człowieku, o małżeństwie, o rodzinie i o życiu ludzkim.

W nauczaniu śp. ks. bp. Stanisława Stefanka mogą się jak w lustrze przejrzeć małżonkowie, młodzież, wychowawcy, politycy, ale także dziennikarze, w posłudze których krzyżują się niemal wszystkie tematy podejmowane w homiliach, wykładach, wywiadach, komentarzach i felietonach.

Dlatego szczególnie słowa skierowane do ludzi mediów traktujemy dziś jak testament dla nas. Przemawiając do Rodziny Radia Maryja na Jasnej Górze, Ksiądz Biskup wskazywał, że „dziennikarstwo powinno być zakorzenione w Bogu”. Czy to nie jest najprostszy i najpiękniejszy przepis na funkcjonowanie mediów katolickich?! – Ludzie mediów powinni być sługami prawdy, nie kalkulować zysków, nie ulegać pokusie bycia oklaskiwanym, mają być niewolnikami prawdy i stróżami wolności – podkreślał ks. bp Stefanek. I pytał retorycznie: – Czy słowa powinny być sprawne, czy prawdziwe?

Bardzo wysoko stawiał poprzeczkę także politykom. – Wydaje się wielkim tego świata, że jeśli wygrają wybory, to wolno im władać na każdym poziomie, nawet sięgnąć do uprawnień Stwórcy i zmieniać prawo Boskie, bo mają większość w parlamencie o 15 czy 20 głosów – zwracał uwagę w jednej z homilii. Ostrzegał, że to największa pułapka, w którą wpada współczesny człowiek i na której kończy się wolność, demokracja i wszelkiego rodzaju uczciwość. Ubolewał, że dziś to parlamenty ustalają, kiedy wolno zabijać dziecko, jaki kształt ma mieć instytucja małżeństwa czy rodziny.

Już kilka lat temu w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” liberalizm wielu współczesnych klas politycznych nazwał wprost „obłędną ideologią”, która chce na ziemi wprowadzić terror i nazwać go „superwolnością”. – Bezbronną młodzież rzucili w jezioro zatrutej moralnie rzeczywistości – alarmował. Czy dzisiejsze zagrożenie edukacji ideologią gender oraz wszelkie programy seksualizacji nawet najmłodszych dzieci nie są nadal próbą topienia młodego pokolenia w zatrutej demoralizacją wodzie?

Życie ludzkie

Ksiądz Biskup Stanisław Stefanek był wielkim obrońcą życia. – Każde życie jest święte i cenne – mówił. Dlatego zapewne nie chciałby, aby jego słowa dotyczące złych decyzji polityków w tej kwestii długie lata pozostawały tak aktualne. – Jak znam obecną polską rzeczywistość, nie przypuszczam, by ktoś miał odwagę z obrony życia uczynić sztandar i iść z nim do wyborów. To trochę pesymistyczne spojrzenie, ale tylko na elity polityczne. Politycy odkładają normy moralne do prywatnego życia, a w oficjalnych wystąpieniach unikają tych argumentów. Natomiast społeczeństwo coraz bardziej otwarcie opowiada się za życiem – zwracał uwagę.

Tym, co stali się wyznawcami tzw. kompromisu aborcyjnego w Polsce, nie pozostawiał złudzeń. – To smutne zjawisko niektórzy nazywają „szczęśliwym kompromisem”. Zabijanie człowieka nigdy nie jest szczęśliwym rozwiązaniem – podkreślał. Wimię obrony każdego poczętego życia ludzkiego bardzo zdecydowanie potępiał też ustawodawstwo dotyczące procedury zapłodnienia in vitro, która związana jest z selekcją i niszczeniem embrionów. Tu też nie pozostawiał niedomówień. – Polityk, który opowiada się za metodą in vitro, nie może przystępować do Komunii Świętej, gdyż trwa w grzechu śmiertelnym – wskazywał ks. bp Stefanek w rozmowie z „Naszym Dziennikiem”.

Rodzina

Wieloletni przewodniczący Rady ds. Rodziny Episkopatu Polski był apostołem rodziny opartej na małżeństwie kobiety i mężczyzny. Jej piękno głosił całym życiem, w jej siłę wypływającą z sakramentu całym sercem wierzył i wreszcie zawsze jej bronił przed tymi, którzy chcieliby ją zniszczyć.

– Udane małżeństwo, udana rodzina to ta, która wchodzi w plany Boskie – wskazywał, ukazując jako wzór Świętą Rodzinę. Szczególnie młodych przestrzegał przed mentalnością dopuszczającą rozwody, przy jednocześnie deklarowanym pragnieniu posiadania trwałej rodziny. – Kochany, kochana, to jak ty się doczekasz trwałości, jak dopuszczasz rozbiórkę? Jak można budować silny dom bez fundamentów? Tu brak logiki – akcentował ks. bp Stefanek.

W pisanych przez ostatnie cztery lata felietonach w „Naszym Dzienniku” z cyklu „Na obraz Boży go stworzył” zaznaczał, że miłość małżeńska wierna i wyłączna do końca życia jest możliwa do zrealizowania dla wszystkich, nie tylko dla wybranych.

Reagował też na tych, którzy głoszą rychły upadek „tradycyjnej rodziny”, a także na próby zmiany definicji małżeństwa. – Usiłuje się przekreślić dotychczasową definicję małżeństwa i rodziny, przedefiniować je, czyli właściwie zniszczyć. Dlatego nasze duszpasterstwo musi w tej chwili położyć większy akcent na świadomość tego, co to znaczy, że jesteśmy rodziną, tzn. mężczyzną i kobietą kochającymi się i otwartymi na życie, i co to znaczy, że jesteśmy związkiem sakramentalnym – wskazywał ks. bp Stefanek.

W bardzo zdecydowanych słowach odniósł się np. do projektu ustawy o związkach partnerskich autorstwa PO sprzed kilku lat. – To urąga przyzwoitości, również parlamentarnej – akcentował. Zwracał uwagę, że tego typu pomysły bazują na fałszywej, tzw. alternatywnej antropologii i prowadzą do degradacji człowieka. – PO wykonuje ogólnoświatowe dyrektywy i ubiera je w bardzo modne hasła, iż na tym polega postęp i wolność – wskazywał.

Ksiądz Biskup Stefanek zawsze podkreślał, że jeśli chcemy na Ziemi być gospodarzami zatroskanymi o dynamiczny rozwój wszystkich ważnych dziedzin życia, powinniśmy się zorganizować w podstawowej komórce, jaką jest rodzina.

– Potrzebna nam jest polityka wolna od globalistycznych pomysłów, a ściślej mówiąc – globalistycznych działań obcych agentur na terenie kraju, które demontują wszystko, na czym opiera się suwerenność Narodu, i wkomponowują Polskę jako jeden z fragmentów globalnej całości – zwracał uwagę w rozmowie z „Naszym Dziennikiem”. A w innym miejscu wprost mówił do tych, którzy atakują rodzinę: – Panowie, gdybyście zniszczyli rodzinę, nie będziecie mieli nawet gdzie postawić waszych władczych – poselskich, senatorskich, ministerialnych – krzeseł! Wam jest potrzebne zdrowe społeczeństwo. Dziękujcie, że są ludzie, którzy dbają o rodzinę.

Miłość to dar

Przed Światowym Spotkaniem Rodzin w Filadelfii ks. bp Stefanek bronił prawdziwego znaczenia słowa „miłość”, ubolewając, że coraz mniej ono znaczy w życiu tych, którzy się nim posługują. – Mam na myśli nie tylko miłość małżeńską czy rodzinną, ale w ogóle miłość do ojczyzny, do drugiego człowieka, do nauki, miłość do jakiegoś szczególnego powołania. Szafuje się tym słowem i raczej jest ono opisywane stanami emocjonalnymi – diagnozował. A czym tak naprawdę jest miłość? – Jest to przede wszystkim postawa człowieka, który jest otwarty na drugiego, czyli widzi drugiego, angażuje się, staje się dla niego darem – podkreślał Ksiądz Biskup. Takie podejście zmienia wszystko i ratuje wszystko. Nauka takiej miłości płynie z Jezusowego Krzyża. Takie przesłanie też pozostawia nam ks. bp Stanisław Stefanek, niestrudzony obrońca małżeństwa i rodziny.

Sławomir Jagodziński