Radio Maryja integruje Polaków
Wtorek, 22 stycznia 2013 (02:05)Z o. dr. Tadeuszem Rydzykiem, dyrektorem Radia Maryja, rozmawia Agnieszka Gracz
Ojcze Dyrektorze, styczeń to w Rodzinie Radia Maryja czas spotkań opłatkowych nie tylko w Polsce, ale i poza jej granicami. W jakiej atmosferze one się odbywają?
– O spotkaniach opłatkowych z Rodziną Radia Maryja poza naszą Ojczyzną mogliby wiele powiedzieć ojcowie posługujący w Stanach Zjednoczonych czy w Kanadzie: o. Zbigniew Pieńkos, dyrektor Centrali Radia Maryja w Chicago, czy o. Jacek Cydzik odpowiedzialny za Radio Maryja w Kanadzie. Te spotkania z Polakami mieszkającymi poza Polską są pełne entuzjazmu i radości, ale są też czasem modlitwy, refleksji. Na Msze Święte przychodzą tysiące osób, na bankiety kilkaset osób. Aby oddać atmosferę tych spotkań, może przytoczę słowa prowincjała redemptorystów kanadyjskich, który był obecny na jednym z naszych spotkań, w Polskim Centrum Kultury w Mississauga, gdzie po Mszy Świętej na bankiecie zgromadziło się 600 Polaków. Dziękował za to spotkanie, z którego przebijała głęboka radość i odpowiedzialność za Kościół, za Ojczyznę, za budowanie struktur dobra.
Jaki charakter mają te spotkania?
– Spotkania mają wymiar ewangelizacyjny. Towarzyszy im specjalnie przygotowany program. Rozpoczynają się Mszą Świętą, wzajemnym składaniem życzeń i wspólnym bankietem. Jest to katecheza przeprowadzona właśnie w taki sposób. Widać też, że Ktoś z góry to prowadzi, my pragniemy tylko dobra. Radio Maryja integruje Polaków, jednoczy. Nie ma tutaj takich organizacji, które by systematycznie gromadziły taką liczbę osób. Na Mszach Świętych są tysiące osób, a np. na bankiecie w New Britain było 200 Polaków, w Mississauga 600 osób.
Takie spotkania opłatkowe to czas składania życzeń, wspólnego świętowania, ale też okazja do wymiany myśli. Jakie sprawy niepokoją Polaków?
– Polacy mają ogromne serca. I widać też, że przeżywają bardzo to, co dzieje się w Ojczyźnie. Mają wiele spostrzeżeń i dużo spraw ich bardzo niepokoi. Na skutek wszystkich doświadczeń związanych z wyjazdem z Polski, często bolesnych, wiele się nauczyli, szybciej dojrzewali i szerzej postrzegają wydarzenia, rozumiejąc rzeczywistość. Widzą również, co się dzieje obecnie w Polsce, w jakim kierunku zmierza cały system, powiedziałbym, liberalno-libertyński, socjalizm liberalny, który przyszedł po tych socjalizmach, które tyle zła wyrządziły Polsce. Polacy widzą, co się dzieje z Ojczyzną, mówią wprost o likwidowaniu państwa i niszczeniu Narodu. Spotykam wielu bardzo dojrzałych katolików, robią wszystko, co najlepsze, dla kraju, organizują wiele spraw. Tutaj bardzo modlą się za Polskę.
Radio Maryja i dzieła przy nim powstałe z Telewizją Trwam na czele znalazły się na czarnej liście Europejskiego Parlamentarnego Forum ds. Populacji i Rozwoju, wśród osób i organizacji napiętnowanych za działania na rzecz obrony życia ludzkiego i rodziny. Jak Ojciec to odbiera?
– Jest to nieporozumienie i możemy się dziwić, że pojawiła się taka czarna lista tych, którzy działają na rzecz obrony życia człowieka. My jako katolicy powinniśmy tym bardziej organizować się w strukturach dobra, nie możemy uciekać od tych wyzwań. Jeśli nie zadziałamy, to zło będzie nas coraz bardziej otaczać i będzie rosło. Nie może być na to przyzwolenia. Potworne systemy, komunizm czy nazizm, nie powstały od razu w takich rozmiarach, początkowo też wyglądały niewinnie i wielu ludzi przez swoją nieświadomość bądź też ospałość i obojętność poddało się im. Trzeba bardzo poważnie na to spojrzeć i myśleć o konsekwencjach. To nowa ideologia zła, która się organizuje i nie zatrzyma się, jeśli nie będziemy przeciwdziałać. Naszym celem jest troska o człowieka. Każdy ma swoje powołanie, musi je odkryć, ale nigdy nie może być nim zabijanie drugiego człowieka. Promowanie aborcji i wszelkich działań mających na celu eliminowanie osób najsłabszych, także osób starszych, to język szatański. Działanie szatana polega na kłamstwie. Sam Pan Jezus nazywa go ojcem kłamstwa. Mam nadzieję, że ludzie będą potrafili wyjść z tego kręgu kłamstwa, ponieważ to prowadzi do samozagłady, do nieszczęść, które sięgają w wieczność. Kobieta sama wybiera, czy chce być matką, jednak szczęścia nie wybiera się przez zabijanie. My nie występujemy przeciwko człowiekowi, nawet jeśli źle postępuje, my występujemy przeciwko złym czynom, które unieszczęśliwiają człowieka.