• Piątek, 3 kwietnia 2020

    imieniny: Pankracego, Ryszarda

II NIEDZIELA ZWYKŁA

Ewangelia

Niedziela, 19 stycznia 2020 (12:02)

J 1,29-34

Jan zobaczył podchodzącego ku niemu Jezusa i rzekł: „Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata. To jest Ten, o którym powiedziałem: »Po mnie przyjdzie Mąż, który mnie przewyższył godnością, gdyż był wcześniej ode mnie«. Ja Go przedtem nie znałem, ale przyszedłem chrzcić wodą w tym celu, aby On się objawił Izraelowi”.

Jan dał takie świadectwo: „Ujrzałem Ducha, który zstępował z nieba jak gołębica i spoczął na Nim. Ja Go przedtem nie znałem, ale Ten, który mnie posłał, abym chrzcił wodą, powiedział do mnie: »Ten, nad którym ujrzysz Ducha zstępującego i spoczywającego na Nim, jest Tym, który chrzci Duchem Świętym«.

Ja to ujrzałem i daję świadectwo, że On jest Synem Bożym”.


Rozważanie

Cena wolności

Ktoś przed tygodniem, wyjaśniając sens chrztu udzielanego przez Jana Chrzciciela nad rzeką Jordan, powiedział, iż był to rodzaj „spowiedzi bez rozgrzeszenia”. Wyznanie grzechów, wola nawrócenia, radykalnej zmiany życia i zwrot ku Bogu – to wszystko domagało się dopełnienia, swoistej kropki nad i. Brakowało kogoś, kto definitywnie „rozprawi” się z „bałaganem”, jaki zaistniał po grzechu pierworodnym, kto weźmie na siebie jego dziedzictwo. I wszystko zacznie się na nowo.

„Jan zobaczył podchodzącego ku niemu Jezusa i rzekł: »Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata [...]«” – napisał autor czwartej Ewangelii, cytując św. Jana Chrzciciela. Oto Ten, na którego świat czekał! Którego wyglądali ludzie spragnieni nadziei, nieradzący sobie ze swoim życiem, szukający jego uzasadnienia poza sobą, przybici jarzmem własnych grzechów. Nazwanie Jezusa Barankiem Bożym (rozdziały 42-52) będzie związane z wysoką ceną, jaką Mu przyjdzie za to zapłacić. Bardzo wysoką! Prorok nawiązuje do wydarzeń paschalnych, stojących u zarania dziejów zbawienia, kiedy to zabijano baranka, aby jego krwią oznaczyć domy wierzących, dzięki czemu zostali ocaleni przed niszczycielską plagą (Wj 12). Dziś wiemy, że ceną za nasze życie była Golgota.

„Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata – zmiłuj się nad nami, […] obdarz nas pokojem”. Ileż razy w modlitwach posługujemy się niniejszą formułą! Jest włączona w Eucharystię, poprzedza moment ukazania przez kapłana przełamanej Hostii (znak odkupieńczej śmierci Jezusa). Kończy litanie. Wyobrażenie baranka wykorzystywane jest w symbolice eucharystycznej, paschalnej, w sztuce sakralnej, tradycji (baranek wielkanocny), heraldyce. Przedstawiony ze sztandarem zwycięstwa nad szatanem (czerwony krzyż na białym tle) jest symbolem ofiary Chrystusa za grzechy ludzi, Jego zmartwychwstania i ostatecznego zwycięstwa. O Jezusie – Baranku Bożym jest mowa także w Apokalipsie św. Jana.

Czy owe wyobrażenia są dla nas tylko artystycznymi wizjami, biblijnymi metaforami? Czy jesteśmy świadomi wagi owego „rozgrzeszenia”, którego dokonał Jezus najpierw stając solidarnie z grzesznikami w wodach Jordanu, a potem przyjmując na siebie nasze winy, godząc się na ukrzyżowanie?

J 1,29-34