Trudny test Radwańskiej
Poniedziałek, 21 stycznia 2013 (19:48)Agnieszkę Radwańską, która w tym roku nie przegrała żadnego z 13 meczów, czeka trudny test.
O godzinie 1.00 w nocy czwarta tenisistka świata spotka się z Chinką Na Li (nr 6) w 1/4 finału wielkoszlemowego Australian Open w Melbourne.
Stawką będzie 900 punktów do rankingu WTA Tour oraz czek na sumę pół miliona dolarów. Przegrana zawodniczka zakończy występ w imprezie z dorobkiem 500 pkt i 250 tys. USD.
– To bardzo trudna rywalka, która uderza piłkę mocno i precyzyjnie, szybko porusza się po korcie i świetnie serwuje. Oczywiście serwis w tenisie kobiecym to nie wszystko, bo można wygrywać mecze nawet z zawodniczkami, które serwują ponad 200 km/godz. Obie posiadamy jeszcze inne dobre uderzenia, ale na pewno prezentujemy zupełnie inne style gry – powiedziała 23-letnia Radwańska.
Ich spotkanie otworzy rywalizację na Rod Laver Arena, największym stadionie kompleksu Melbourne Park. Będzie je transmitować Eurosport. Można się spodziewać ze strony Chinki wielu ryzykownych piłek lądujących w okolicach linii, solidnego serwisu i mocnych uderzeń, które będą miały na celu zepchnięcie krakowianki do defensywy.
Natomiast Polka prawdopodobnie okopie się w okolicach linii końcowej i będzie się starała wykorzystywać każdą okazję do kontrataku albo do zabójczego dropszotu. Będzie się też starała cały czas zmieniać rotacje i kąty, żeby wytrącić z rytmu nieco silniejszą fizycznie rywalkę.
– Trudno mówić o jakiejś specjalnej taktyce na mecz z Li, bo Ameryki i tak przecież nie odkryjemy. Na pewno trzeba trochę przeczekać jej bombardowanie i szarpać grę, żeby nie mogła złapać swojego rytmu. Siłą Agnieszki jest spryt, umiejętność odczytywania zamiarów przeciwniczki, no i świetna technika. Jak widzieliśmy w jej 13 tegorocznych meczach, to wystarczająco mocna broń, również przeciwko Chince – powiedział ojciec i trener Robert Radwański.
Pozostał on w Krakowie, gdzie przygotowywał córkę do nowego sezonu, zaś w Australii towarzyszy tenisistce Tomasz Wiktorowski, kapitan reprezentacji narodowej w rozgrywkach o Fed Cup.
W sztabie Li zasiądą tradycyjnie dwaj trenerzy, w tym mąż Jiang Shan, który oficjalnie jest obecnie doradcą do spraw taktyki, a czasem sparingpartnerem. Głównym trenerem jest Argentyńczyk Carlos Rodriguez, który stał za największymi sukcesami Belgijki Justine Henin.
IK, PAP