Społeczeństwo
Kupcy boją się o pracę
Wtorek, 17 grudnia 2019 (02:31)Kupcy z Częstochowy obawiają się likwidacji targowiska, w które zainwestowali kilkanaście milionów złotych
Z końcem roku upływa okres wieloletniej dzierżawy śródmiejskiego bazaru w Częstochowie, tzw. Ryneczku. Kupcy wcześniej otrzymali zapewnienie ze strony władz miasta, że zostanie ona przedłużona. Jednak kilka tygodni temu okazało się, że będzie ogłoszony przetarg.
– Dla nas to był szok. Zainwestowaliśmy tu tyle pieniędzy, 12 mln zł, w tym 6 mln zł w ulicę miejską, która służy wszystkim mieszkańcom. Jesteśmy po budowie 9 lat, a teraz zostajemy na lodzie – mówi nam Waldemar Ziaja, prezes Stowarzyszenia Kupców Targowiska „Wały Dwernickiego”, skupiającego kupców z Ryneczku.
– Mimo naszych protestów i determinacji z naszej strony prezydent Krzysztof Matyjaszczyk stoi uparcie na swoim stanowisku. Nie wiemy, dlaczego nas tak traktuje. I to nas boli – podkreśla Ziaja. – Mamy wielki żal, że tak nas potraktował. Jesteśmy stowarzyszeniem kupieckim, które od 27 lat działa na tym targowisku. Zawsze broniliśmy kupców i byli oni dla nas najważniejsi. Jesteśmy rozczarowani postawą prezydenta, nie tylko my, ale i mieszkańcy – akcentuje.
Kupcy zabiegają o to, żeby przedłużono im wydzierżawienie tego terenu w trybie pozaprzetargowym. – Wszystko jest w rękach pana prezydenta, który może zmienić swoją decyzję – mówi nam Paweł Ruksza, radny częstochowski z klubu PiS. – Aby odstąpić od przetargu na okres dwóch lat, nie musiałby nawet pytać o zgodę rady – wskazuje. Natomiast na okres dłuższy zgodę wydaje rada. Radni klubu PiS przygotowali odpowiednią uchwałę na ostatnią sesję, przewidującą możliwość zastosowania przez prezydenta trybu bezprzetargowego, ale głosami prezydenckich radnych został on odrzucony.
– Na ostatniej sesji, nadzwyczajnej, klub radnych PiS przedłożył taki projekt uchwały, mojego autorstwa, ale nie został on przyjęty – mówi Paweł Ruksza, częstochowski radny PiS. Zaznacza, że w Częstochowie były wcześniej przypadki przedłużenia dzierżawy bez przetargu. Dodaje ponadto, że zarządzenie o ogłoszeniu tego przetargu jest wydane z wadami prawnymi.
– Myśleliśmy, że radni podejmą decyzję dla nas korzystną. Ale okazało się, że młoda drużyna pana prezydenta nie czuje tej tradycji, ponad sześćdziesięcioletniej, Ryneczku, to do nich nie przemawia – ubolewa z kolei Waldemar Ziaja, prezes Stowarzyszenia Kupców Targowiska „Wały Dwernickiego”.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym