• Czwartek, 12 marca 2026

    imieniny: Bernarda, Józefiny

Śmierć za ochronę chrześcijan

Poniedziałek, 21 stycznia 2013 (09:11)

W Pakistanie śmiertelne żniwo zbiera ustawa o bluźnierstwie, a radykalne grupy islamskie oskarżają o nie nawet tych, którzy sprzeciwiają się kontrowersyjnemu „prawu”. Ostatnią jego ofiarą padła ambasador Pakistanu w Stanach Zjednoczonych Sherry Rehman, która będąc muzułmańską deputowaną, wniosła projekt zmian do ustawy.

Obecna ambasador po tym, jak grożono jej śmiercią i zastraszano, zdecydowała się wycofać z propozycji zmian z wielokrotnie krytykowanej przez opinię międzynarodową ustawy. Ówczesna deputowana wytknęła jednak rządowi, że w coraz większym stopniu staje się zakładnikiem islamskich fundamentalistów. W konsekwencji została oskarżono o... bluźnierstwo i sprawa trafiła do trybunału w Multan. Sąd jednak z braku dowodów odrzucił pozew oskarżyciela Faheema Akhtara Gulla.

Obrońcy Asii Bibi poinformowali jednak, że Sąd Najwyższy w Pakistanie, rozpatrując odwołanie się od wcześniejszego wyroku, orzekł, iż ambasador Rehman musi być sądzona za bluźnierstwo. Szef policji w Multan ma zarejestrować przypadek bluźnierstwa na podstawie art 295c Kodeksu karnego, który skazuje na śmierć lub dożywocie za obrazę proroka Mahometa.

Agencja Fides wyjaśnia, że sprawa dotyczy jej wystąpienia w telewizyjnym talk-show. Pakistańska polityk została oskarżona w lutym 2011 roku przez Gulla. Zarzucono jej, że dopuściła się bluźnierstwa przeciwko Mahometowi w telewizji Dunya TV, ponieważ w trakcie programu broniła ona Asii Bibi – matki pięciorga dzieci, katoliczki skazanej na śmierć za bluźnierstwo przeciwko islamowi, a także wyjaśniała powody, dla których wniosła projekt zmian do parlamentu Pakistanu, a dotyczących ustawy o bluźnierstwie. Jak zaznaczyła polityk, zmiany te miały powstrzymać wszelkie ewentualne nadużycia.

Rehman przez lata była także prezesem „Jinnah Institute” w Karaczi, który jest instytucją walczącą o przestrzeganie prawa w Pakistanie, w tym przede wszystkim praw i wolności człowieka. Instytut wielokrotnie alarmował, że proces Asii Bibi był niezgodny z prawem. Zaznaczano m.in., że sędziowie orzekający kierowali się naciskami islamskich ekstremistów i osobistymi powódkami. Co więcej „Jinnah Institute” alarmował o szeregu nieprawidłowości w przesłuchiwaniu świadków i prowadzeniu śledztwa w procesie Bibi. Akcentowano także fakt, że katoliczka nie miała własnego adwokata, co jest podstawą do unieważnienia wyroku.

Przypadek ambasador Rehman jest kolejnym na liście haniebnych prześladowań obrońców Asii Bibi w Pakistanie.

2 marca 2011 roku w Islamabadzie dokonano zamachu na katolika Shahbaza Bhattiego, który był pierwszym pakistańskim ministrem ds. mniejszości. Był on zdecydowanym przeciwnikiem ustawy o bluźnierstwie i jako jedyny chrześcijanin zasiadał w rządzie Pakistanu. On także zdecydowanie stanął w obronie Bibi. Do zamachu na Shahbaza Bhattiego przyznała się organizacja terrorystyczna Tehrik-i-Taliban Pakistan. Terroryści nazwali również Bhattiego bluźniercą przeciwko Mahometowi.

Salmaan Taseer,  gubernator pakistańskiej prowincji Pendżab został zamordowany w styczniu 2011 roku. Został on zabity, ponieważ ośmielił się bronić Asii Bibi. On także opowiedział się otwarcie za zmianą niesprawiedliwej ustawy.

Obrońcy praw człowieka w Pakistanie żyją w strachu, a ustawa o bluźnierstwie wydaje się nie do ruszenia.

Izabela Kozłowska