OBRONA ŻYCIA
Test prawdy prawicy
Piątek, 22 listopada 2019 (02:39)Zmiana przewodniczącego sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny to pierwszy i konieczny krok polityki rodzinnej aktualnego rządu.
Powołanie Magdaleny Biejat na przewodniczącą sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny to bulwersująca sprawa – alarmuje Urszula Furtak, prezes Krajowego Instytutu Akcji Katolickiej. Dlatego cieszy ją apel Solidarnej Polski o odwołanie Biejat z tego stanowiska. – Mam nadzieję, że głosy podnoszone w tej sprawie z różnych kręgów społecznych nie zostaną zbagatelizowane. Diabeł miesza, trzeba być czujnym. Liczę na to, że solidny mandat zaufania, jakim Polacy obdarzyli Zjednoczoną Prawicę, nie zostanie zaprzepaszczony – wskazuje w rozmowie z nami.
Pozostawienie lewicowego posła na czele sejmowej komisji, w której kompetencjach leży zajęcie się obywatelskim projektem „Zatrzymaj aborcję”, to bardzo niebezpieczny pomysł. Taki stan rzeczy nie tylko nie zadowala wyborców Zjednoczonej Prawicy, ale też w jakimś wymiarze legitymizuje życzliwość rządu dla ograniczania prawnej ochrony życia poczętego w Polsce i inicjatyw uderzających w rodzinę. Magdalena Biejat wczoraj w rozmowie z Polskim Radiem podkreślała przewrotnie, że uważa rodzinę za „jedną z najważniejszych komórek społecznych” i „podstawę społeczeństwa”, co wyrazić ma się między innymi w „rozszerzeniu” jej definicji i zgłoszeniu projektu legalizacji „małżeństw” jednopłciowych i umożliwieniu im adopcji dzieci. Dlatego tak trudno zrozumieć oddanie przez PiS w ręce posłanki Lewicy sejmowej komisji dotyczącej rodziny. – Trudno zrozumieć te ostatnie posunięcia władzy. Pojawia się pytanie, jaki kształt rodziny teraz będzie promowany w Polsce? – pyta retorycznie Urszula Furtak.
W efekcie lewica coraz głośniej będzie podnosić coraz groźniejsze postulaty. Dlatego tak ważne jest, by budzić środowiska katolickie i podnosić w dyskusji na temat aborcji argumenty na rzecz obrony życia. – Nie możemy milczeć – przestrzega prezes Akcji Katolickiej w Polsce.
Krzysztof Gajkowski