Świeccy w Kościele
Sobota, 9 listopada 2019 (15:20)Dzisiaj jeszcze jest czas, żeby coś zmienić, żeby się nawrócić ze zła na dobro, z tego, co dobre, na to, co lepsze – mówił ks. bp Ignacy Dec. Przewodniczący Rady KEP ds. Apostolstwa Świeckich od piątku prowadzi w sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach rekolekcje „U Źródła. Świeccy w życiu Kościoła”.
Rekolekcje rozpoczęły się w piątek wieczór Mszą św. Uczestniczy w nich ok. 60 osób z całej Polski. Przez trzy dni wierni będą wspólnie modlić się i słuchać konferencji. Bp Dec będzie mówił o tym, kim są świeccy i jak mogą angażować się w parafii oraz w życiu społecznym. W niedzielę przedstawi referat zatytułowany „Wierność wartościom – ludzie sumienia”.
Wedle biblijnego obrazu winnicy świeccy, podobnie jak wszyscy inni członkowie Kościoła, są latoroślami, które trwają w Chrystusie, prawdziwym krzewie winnym, dawcy życia i ożywicielu – mówił w piątek, przywołując fragment Adhortacji Apostolskiej „Christifideles laici” na powitanie zebranych ks. Zbigniew Bielas, kustosz sanktuarium Bożego Miłosierdzia.
W homilii ks. bp Dec nawiązał do czytań z dnia. – My też otrzymaliśmy moc Ducha Świętego w namaszczeniu sakramentalnym i zostaliśmy posłani, aby być świadkami Chrystusa. W przypomnianych słowach Pana Jezusa wskazane jest także miejsce naszej ewangelizacji. Jezus powiedział do pierwszych swoich uczniów, a dziś do nas, także Jego uczniów: „Będziecie moimi świadkami w Jeruzalem...”. Dla nas Jeruzalem oznacza naszą naturalną, najbliższą rodzinę, w której żyjemy. Pierwszymi odbiorcami naszego świadectwa o Chrystusie winni być członkowie naszej rodziny, a więc mąż, żona, dzieci, seniorzy, dziadkowie, teściowie, wnuki. Wiemy z doświadczenia, że owocność ewangelizacji w przestrzeni własnej rodziny leży głównie w czynach, w przykładzie dobrego życia – mówił ks. bp Ignacy Dec.
Jak podkreślał kaznodzieja, uczniem Chrystusa trzeba czuć się wszędzie, przede wszystkim w środowisku życia publicznego: w parlamencie, w ministerstwie, w szkole, na uniwersytecie, w zakładzie pracy, w przedsiębiorstwie, w sklepie, w supermarketach, na wycieczkach, pielgrzymkach, na stadionach, w środkach komunikacji społecznej, na weselu, na pogrzebie, na urlopie – po prostu zawsze i wszędzie, gdzie na co dzień przebywamy poza domem rodzinnym. – Wszędzie trzeba dzielić się wiarą, wszędzie trzeba składać świadectwo, że Bóg jest najważniejszy, że Jezus Chrystus wyzwala nas przez prawdę Ewangelii i przez ofiarę ze swego życia, złożoną za nas na drzewie krzyża, że jako nasz Odkupiciel, zwycięzca śmierci, piekła i szatana, przyjmie nas kiedyś do życia wiecznego – zauważył kaznodzieja.
Ks. bp Dec podkreślił, że jesteśmy zdolni do wielkich wyrzeczeń, aby osiągnąć cele doczesne, by zdobyć wartości materialne, często bardzo wątpliwe. – A jak mało w nas niekiedy gotowości, by służyć Panu Bogu, by się Bogu bardziej podobać niż ludziom. Niestety, prawda jest taka, że człowiek w pogoni za bogactwem gotów jest do największych poświęceń, czasem także nieuczciwości, kłamstwa, a nawet okrucieństwa. Zapomina się wtedy o tym, że kiedyś nadejdzie taka chwila, że trzeba będzie zdać szczegółowy raport z całego życia. I co wtedy? Wtedy może się okazać, że jest już za późno, a przedłużenia włodarzenia czy powtórki włodarzenia już nie będzie. Święty Jan Paweł II mawiał, że nie żyje się na próbę, że nie kocha się na próbę i że nie umiera się na próbę. Nasze życie ziemskie nie może być powtórzone. Trzeba je na gorąco, na bieżąco korygować i zmieniać na lepsze, by go nie przegrać – zauważył kaznodzieja.
– Drodzy bracia i siostry, dzisiaj jeszcze jest czas, żeby coś zmienić, żeby się nawrócić ze zła na dobro, z tego, co dobre, na to, co lepsze. Po tej Eucharystii, po tych rekolekcjach wrócimy do środowiska naszego codziennego, szarego życia. To szare życie trwa najdłużej. Wielkie, uroczyste chwile się zdarzają, ale esencja naszego życia to codzienność – pełna zwykłych, szarych spraw i wyborów moralnych. Pamiętajmy: jesteśmy wielkimi dłużnikami Pana Boga. Jezus przyszedł na ziemię, aby nasze długi skasować. Otwórzmy się na Jego miłosierdzie. Otrzymamy je w Chlebie Eucharystycznym. Oprócz miłosierdzia otrzymamy także nową moc, abyśmy sprostali zadaniom wyznaczonym nam przez słowo Boże, abyśmy obdarzeni Bożym miłosierdziem, sami stawali się miłosierni dla naszych bliźnich w modlitwie, słowie i czynie – zaapelował na zakończenie przewodniczący Rady KEP ds. Apostolstwa Świeckich.
Małgorzata Pabis