• Środa, 27 maja 2026

    imieniny: Augustyna, Jana, Juliusza

Gotowi na spowolnienie

Sobota, 9 listopada 2019 (15:08)

Prezydent Andrzej Duda był na bieżąco informowany co do składu rządu – zapewnił w sobotę prezydencki rzecznik Błażej Spychalski. Przedstawiciele partii rządzącej oceniają, że nowy gabinet poradzi sobie z nadchodzącym spowolnieniem gospodarczym; opozycja uważa, że będzie to rząd stagnacji.

 

Rozmówcy sobotnich audycji radiowych oceniali kandydatów na członków nowego rządu, o których poinformowali w piątek wieczorem lider PiS Jarosław Kaczyński oraz premier Mateusz Morawiecki.

Rzecznik prezydenta Błażej Spychalski był pytany o to, czy prezydent Andrzej Duda był informowany o planach dotyczących składu gabinetu i czy ma jakiś wkład w jego kształt. – Oczywiście, że pan prezydent był na bieżąco informowany, konsultowany także, jeżeli chodzi o skład gabinetu – zapewnił Spychalski w radiowej Trójce.

Przyznał, że skład nowego gabinetu jest wynikiem prac obozu Zjednoczonej Prawicy. – Jest to skład rządu, myślę,  bardzo dobry, gwarantujący, że te wszystkie zmiany, te pozytywne zmiany, które zaszły w Polsce w ciągu ostatnich czterech lat, będą kontynuowane – powiedział. Dodał, że będzie to rząd, przed którym „rzeczywiście z całą pewnością jest wiele wyzwań”. – Jestem przekonany, że z tym sobie świetnie poradzi – ocenił.

Zdaniem europosła i polityka Porozumienia Adama Bielana nowy rząd jest „niewątpliwie w dużej mierze kontynuacją”. Jak mówił, odchodzący gabinet przyczynił się do historycznego zwycięstwa.

– Musimy spodziewać się w najbliższych dwóch–trzech latach pewnego spowolnienia gospodarczego, co nie będzie oznaczało mocnego wyhamowania naszej gospodarki – powiedział. Przywołał najnowsze prognozy Komisji Europejskiej, według których polska gospodarka będzie wciąż należała do najszybciej rozwijających się w Unii Europejskiej. – Ale widzimy, oczywiście, oznaki mocnego spowolnienia gospodarki niemieckiej, strefy euro. Musimy być na to przygotowani – wskazał.

Bielan przekazał, że po czterech latach rządzący podsumowali to, co się udało zrobić, a co należy poprawić. – Są takie miejsca, jak np. walka ze smogiem czy programy Mieszkanie Plus, w których potrzeba nowej dynamiki, energii. I zmiany w rządzie temu odpowiadają. Jednocześnie została wzmocniona rola koordynacyjna i taka strategiczna Kancelarii Prezesa Rady Ministrów – powiedział.

Także europoseł PiS, były szef MSWiA Joachim Brudziński ocenił, że nadchodzące cztery lata dla obozu zwycięstwa mogą być trudnymi rządami. Jak mówił, zmiana formuły rządu spowodowała wzrost roli Kancelarii Prezesa Rady Ministrów oraz przesunięcie pewnych kompetencji.

– Przyjęliśmy model, w którym premier Mateusz Morawiecki będzie rzeczywiście miał większy wpływ na koordynację zadań poszczególnych resortów – wskazał. I, jak dodał, „wycofaliśmy się też z tej błędnej – trzeba to przyznać – decyzji, jaką była decyzja o likwidacji Ministerstwa Skarbu Państwa. Dlaczego? Dlatego, że przesunięcie do poszczególnych resortów decyzji nadzoru właścicielskiego nad spółkami spowodowało, że ta koordynacja działań ze strony premiera była osłabiona. Przywracamy resort – umownie Skarbu Państwa – po to, »żeby wszystkie konie ciągnęły w jednym kierunku«”.

Brudziński przekazał, że decyzja o niewejściu do rządu byłego ministra inwestycji i rozwoju oraz finansów, Jerzego Kwiecińskiego, była jego decyzją. – Był i pozostaje jednym z najbardziej merytorycznych polityków – wskazał Brudziński.

Na zmianę ministra finansów zwrócił uwagę poseł PO Marcin Kierwiński. – Jest bardzo charakterystyczne w tym nowym rozdaniu rządowym to, że po raz kolejny zmienia się minister finansów – powiedział. Jak dodał, to czwarta zmiana na tym stanowisku w ciągu roku, a polską gospodarkę czeka spowolnienie gospodarcze. – Ta kontynuacja oznacza w przypadku wielu ministrów brak odpowiedzialności za ich grzechy i przewinienia w ciągu ostatnich lat i de facto oznacza stagnację – ocenił.

Zdaniem posła Marka Sawickiego (PSL) nie jest to rząd kontynuacji, ale rząd, w którym nastąpiła istotna przebudowa, gdzie wzmocniona została pozycja m.in. liderów: Porozumienia – Jarosława Gowina, oraz Solidarnej Polski – Zbigniewa Ziobry.

– Widać też wyraźnie, że obszar zarabiania pieniędzy, koordynacji kadrami w spółkach Skarbu Państwa, pilnowania kasy po stronie przychodów pozostaje nie u premiera, ale u ministra Jacka Sasina i bezpośrednio u prezesa (Jarosława) Kaczyńskiego. Morawiecki zostaje osłabiony – pozostaje mu zarządzanie budżetem, cała polityka społeczna – powiedział.

RP, PAP