IPN
Lewica kruszy pamięć
Sobota, 9 listopada 2019 (03:01)W obliczu prób rekomunizacji przestrzeni publicznej Instytut Pamięci Narodowej zapowiada intensyfikację działalności edukacyjnej
Taką potrzebę ujawniły ostatnie skandaliczne uchwały radnych Białegostoku i Żyrardowa. Zmiana nazw ulic gen. Augusta Emila Fieldorfa „Nila” i mjr. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki” wywołała powszechne oburzenie.
– Wytworzyła się całkiem spora koalicja przeciwników Niezłomnych Żołnierzy Wyklętych. Tworzą ją postkomuniści, wszelkie odłamy kontrkulturowych rewolucjonistów oraz opozycja – podkreśla w rozmowie publikowanej dziś na łamach „Naszego Dziennika” prezes IPN dr Jarosław Szarek. Te środowiska w walce z „rozstrzelaną armią”, z pamięcią o bohaterach coraz częściej wykorzystują samorządy, które wbrew faktom ustalonym przez historyków budują fałszywą wizję przeszłości. Dezawuują też politykę historyczną prowadzoną przez państwo. – Mandat lokalnej społeczności nie usprawiedliwia takich działań, mają one podłoże polityczne – ocenia krytycznie zachowanie radnych prezes IPN.
Sprawa wyboru patronów ulic to kwestia nie tylko prawdy historycznej, ale też wyboru ideowego. – Od tego, na jakich wartościach budujemy dzisiejszą Polskę, będzie zależało, jaka będzie w przyszłości. Czy stajemy po stronie Armii Krajowej, czy tych, którzy wieszali plakat „AK zapluty karzeł reakcji” i z tymi „karłami” następnie walczyli, po czym pozostały dziesiątki takich miejsc jak Łączka? – pyta dr Szarek.
Małgorzata Rutkowska