• Czwartek, 12 marca 2026

    imieniny: Bernarda, Józefiny

Koptowie na celowniku salafitów

Niedziela, 20 stycznia 2013 (17:31)

Policja zapobiegła atakowi muzułmańskich fanatyków na koptyjski kościół w Egipcie. Niestety, zniszczona została okoliczna wieś – El Maraszda w prowincji Quena – zamieszkała przez wielu chrześcijan.

Do wydarzenia doszło wczoraj w prowincji Kina w Górnym Egipcie. Jest to kolejny w ostatnich dniach zamach na wspólnotę chrześcijańską w tej części tego północnoafrykańskiego kraju.

W El Maraszda rozeszła się pogłoska o rzekomej próbie gwałtu na muzułmańskiej dziewczynce, której miał dokonać chrześcijanin. Policja, która przeprowadziła w tej sprawie dochodzenie, nie potwierdziła tych wieści. Mężczyzna został oczyszczony z zarzutu. Biegli stwierdzili, że w stosunku do dziewczynki nie było żadnej przemocy fizycznej i seksualnej.

Mimo to około tysiąca rozwścieczonych islamistów ruszyło na miejscowość w celu samodzielnego „osądzenia” chrześcijan. Jak podaje AsiaNews, sprawa wymknęła się spod kontroli za sprawą radykalnych salafitów, którzy podburzali tłum islamistów. Napastnicy na różne sposoby utrudniali policjantom zatrzymywanie ich. Funkcjonariusze byli zmuszeni do użycia gazu łzawiącego wobec atakujących islamistów. W wyniku starć zatrzymanych zostało 10 napastników. Dzięki interwencji policji świątynię udało się uchronić przed zniszczeniem. Według portalu AsiaNews spalonych zostało kilka zabudowań należących do egipskich Koptów.

Dla bezpieczeństwa wyznawców Chrystusa miejscowe władze nakazały ludności chrześcijańskiej, by nie opuszczała swoich domów. Proboszcz miejscowej świątyni odwołał dzisiejsze nabożeństwa.

W ostatnich dniach był to kolejny taki incydent. Wcześniej tłum rozwścieczonych islamistów zburzył budynek należący do Kościoła koptyjskiego niedaleko Fajumu.

Po obaleniu prezydenta Muhammada Hosniego Mubaraka i dojściu do władzy Bractwa Muzułmańskiego oraz salafitów wzrosły ataki na kościoły i budynki chrześcijańskie.

W najbiedniejszych regionach kraju, ale także w stolicy wojsko i policja są bezsilne w obliczu tych ataków wszczynanych przez salafitów. To z ich pieniędzy i ich obietnic mieszkańcy Egiptu zachęcani są do przejmowania chrześcijańskiej ziemi. Możliwe jest to dzięki braku jasnego prawa, które reguluje budowę budynków sakralnych.

Izabela Kozłowska