Szczątki rotmistrza jednak na Łączce
Sobota, 19 stycznia 2013 (19:25)Dr Krzysztof Szwagrzyk, historyk IPN kierujący ekipą ekshumacyjną na warszawskich Powązkach Wojskowych, poinformował, że na pewno rotmistrz Witold Pilecki jest pochowany w kwaterze na Łączce.
Wcześniej przypuszczano, że szczątki bohatera mogą znajdować się na warszawskim Służewie, gdzie jak napisał "Nasz Dziennik", ruszy we wrześniu kolejny etap ekshumacji.
- Mogę już dzisiaj powiedzieć, że mamy całkowitą pewność, że rotmistrz Pilecki jest pochowany na Łączce, a nie na Służewie. Wątpliwość, którą mieliśmy jeszcze kilka miesięcy temu, kiedy mówiłem, że nie ma pewności, czy rotmistrz Pilecki jest jednym z ostatnich pochowanych na Służewie, czy jednym z pierwszych pochowanych na Łączce, już się rozwiała i wiemy na pewno, że rotmistrz Pilecki jest jednym z tych, którzy są pochowani na Łączce – podkreślał w rozmowie z Radiem Maryja dr Krzysztof Szwagrzyk.
Pierwszy etap ekshumacji w kwaterze „Ł” na warszawskich Wojskowych Powązkach zakończył się w ubiegłym roku. W tej chwili trwają prace identyfikacyjne wydobytych szczątków. Natomiast we wrześniu ruszą kolejne prace ekshumacyjne ofiar komunistycznego terroru tym razem na warszawskim Służewie.
- Jesteśmy na etapie gromadzenia niezbędnej dokumentacji, która pozwoli nam na określenie skali liczby ofiar, które tam zostały pochowane. Do dzisiaj nie ma żadnego opracowania, które by na ten temat informowało. Rozbieżności w tym zakresie mamy tutaj ogromne, zanim jednak przystąpimy do konkretnych prac, musimy posiąść wiedzę dotyczącą liczby osób tam pochowanych. Kwestia druga to jest określenie zakresu dawnego pola więziennego, wokół którego już wiele teorii się pojawiło. Zanim zaczniemy te badania, chcemy mieć możliwie precyzyjną wiedzę – mowił dr Szwagrzyk.
Rotmistrz Pilecki był m.in. w czasie II wojny światowej współzałożycielem Tajnej Armii Polskiej, żołnierzem Armii Krajowej, który zgłosił się na ochotnika, by zorganizować ruch oporu w Auschwitz-Birkenau. Oskarżony i skazany przez władze komunistyczne Polski Ludowej na karę śmierci, został stracony w 1948 roku. Oskarżenie anulowano w 1990 roku. Jest kawalerem Orderu Orła Białego.
JD