• Czwartek, 12 marca 2026

    imieniny: Bernarda, Józefiny

Eksperci badają dreamlinery

Sobota, 19 stycznia 2013 (02:15)

Grupa amerykańskich ekspertów ds. bezpieczeństwa lotniczego przyleciała do Japonii badać ostatnie incydenty z udziałem samolotów Boeing 787 Dreamliner. Z powodu usterek Tokio wstrzymało loty wszystkich maszyn tego typu.

Eksperci, wśród których są m.in. członkowie Federalnego Urzędu ds. Lotnictwa (FAA) oraz pracownicy firmy Boeing, przylecieli na lotnisko w mieście Takamatsu, na zachodzie kraju, gdzie dokonają przeglądu maszyny należącej do linii All Nippon Airways (ANA). W ostatnią środę ten dreamliner awaryjnie lądował w Takamatsu, po tym jak w kabinie pilotów wkrótce po starcie pojawił się dym.

Według komunikatu przewoźnika, przyrządy wskazywały na awarię jednej z baterii zasilających aparaturę pokładową. Amerykańscy i japońscy eksperci wstępnie przebadali feralny akumulator, ale szczegółowe testy mają być przeprowadzone w Tokio i potrwają nawet tydzień. Ich wyniki zostaną przekazane Amerykanom i dopiero, gdy o usterce wypowie się producent samolotu i dokona ewentualnie niezbędnych napraw, B787 będą mogły znowu latać w japońskich barwach. Boeingowi mają pomagać inżynierowie z japońskiej firmy GS Yuasa, która produkuje akumulatory. Zespół chce zakończyć jak najszybciej swoje prace, bo każdy dzień postoju dreamlinerów osłabia wizerunek amerykańskiego koncernu.

W ciągu 10 dni w dreamlinerach należących do japońskich linii lotniczych wykryto sześć usterek. W środę ANA oraz Japan Airlines (JAL) wstrzymały loty wszystkich nowych samolotów tego typu w celu dokładnego zbadania ich stanu technicznego. Swoje samoloty Boeing 787 Dreamliner tymczasowo uziemiły również Stany Zjednoczone, Indie, Chile i Etiopia, nie latają też dwa polskie B787. Wszystkie rejsy samolotów tego typu wstrzymała także Europejska Agencja Bezpieczeństwa Lotniczego (EASA).

Japonia była dotychczas największym rynkiem zbytu dla dreamlinerów: ANA i JAL posiadają łącznie 24 samoloty tego typu z 50 dotychczas sprzedanych. Linie ANA były pierwszymi na świecie, które otrzymały w listopadzie 2011 roku ten model samolotu. Teraz możliwe jest, że niektóre linie zrezygnują z zakupu najnowszej maszyny Boeinga – taki krok rozważa np. australijski Quantas.

ŁS, PAP