Wyższe kary za szpiegostwo
Piątek, 11 października 2019 (21:57)ROZMOWA z Jarosławem Krajewskim posłem PiS, kandydatem do Sejmu w okręgu nr 19 (Warszawa), zastępcą przewodniczącego komisji śledczej ds. Amber Gold
Czym chciałby się Pan zająć w nowej kadencji Sejmu?
– Chciałbym skoncentrować się na kontynuacji działań, które prowadziłem w tej kadencji, ponieważ pracowałem w dwóch bardzo odpowiedzialnych komisjach, tj. w Komisji Finansów Publicznych i w Komisji do spraw Służb Specjalnych. W tej kadencji poświęciłem się pracy w komisji śledczej ds. Amber Gold. Był to najobszerniejszy materiał dowodowy, jakim kiedykolwiek w historii zajmowała się komisja śledcza, która przesłuchała największą liczbę świadków oraz złożyła najwięcej zawiadomień do prokuratury, skutkujących postawieniem zarzutów kolejnym osobom odpowiedzialnym za tę aferę. Dzisiaj na ławie oskarżonych za aferę Amber Gold znajduje się co najmniej 17 osób, a przed powstaniem komisji śledczej zarzuty usłyszały jedynie dwie osoby – Katarzyna P. i Marcin P.
Zamierza Pan kontynuować pracę w Komisji Finansów Publicznych?
– Jeśli chodzi o kwestie związane z Komisją Finansów Publicznych, to wyzwaniem jest projekt budżetu na 2020 rok. Warto pamiętać, że jest to projekt zrównoważonego budżetu, który zakłada dochody i wydatki w budżecie państwa na tym samym poziomie, bez deficytu budżetowego. Niewątpliwie sfera dotycząca budżetu i finansów publicznych pozostaje w moim obszarze zainteresowań.
Są jeszcze inne obszary, w których chciałby Pan uczestniczyć, poza pracą w sferze finansów publicznych oraz służb specjalnych?
– Patrząc nie tylko na przynależność do komisji, chcę zwrócić uwagę na to, że jeśli będę miał taką sposobność, to na pewno chciałbym kontynuować działania wspierające rodzinę i tradycyjne wartości. Dlatego że również w tej mijającej kadencji pracowałem w Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży. Współpracowałem z Ministerstwem Edukacji Narodowej, kuratorium oświaty i ze środowiskiem rodziców walczących o to, żeby bez ich wiedzy nie dochodziło do ingerencji w sprawach związanych z propagowaniem ideologii LGBT w szkołach. Jest to kwestia, która niewątpliwie budzi spore zainteresowanie rodziców. Znam nawet takie przypadki, kiedy osoby głosujące na Rafała Trzaskowskiego zwróciły się do mnie z prośbą o informację, co robić, żeby ich dzieci były bezpieczne i bez zgody rodziców nie były indoktrynowane ideologią LGBT. Niezależnie od tego, w których komisjach będę pracował, to chcę wspierać rodzinę. Przez 9 lat, kiedy byłem radnym, zajmowałem się pracą w Komisji Edukacji i Rodziny Rady m.st. Warszawy. Walczyłem o przywrócenie pełnomocnika prezydenta m.st. Warszawy ds. rodzin, którego funkcja została zlikwidowana w 2007 roku przez Hannę Gronkiewicz-Waltz. Wspieranie polskich rodzin jest jedną z podstawowych kwestii.
Przejdźmy teraz do kontynuacji prac w ramach Komisji do spraw Służb Specjalnych. Co w tym zakresie zamierza Pan zrobić?
– Jest to niezwykle nobilitujące dla mnie, że Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość skierował mnie, jako debiutanta, do prac w tej komisji. Jest to bardzo elitarna komisja, składająca się z siedmiu posłów i z punktu widzenia bezpieczeństwa ma kluczowe znaczenie. Człowiek nie może być wolny, jeśli czuje się zagrożony. Jeżeli każdy z nas ma zagwarantowane poczucie bezpieczeństwa, to wtedy możemy mówić o możliwości realizacji innych funkcji życiowych. Uważam, że praca w tej komisji była niezwykle interesująca i miała bardzo realne podstawy do tego, aby mówić, że żyjemy dzisiaj w bezpieczniejszym państwie niż w czasach rządów Platformy Obywatelskiej. Nie tylko zajmowaliśmy się bieżącym monitorowaniem pracy pięciu polskich służb specjalnych, ale również zależało nam na tym, aby wspierać działania mające na celu odpowiednią koordynację prac ze strony policji, służb specjalnych i innych instytucji państwowych odpowiedzialnych za bezpieczeństwo.
Jakie są potencjalne wyzwania w tym zakresie?
– Nie mam wątpliwości, że zostało jeszcze kilka problemów związanych, w pierwszej kolejności, z kwestią zapobiegania i przeciwdziałania terroryzmowi. Są to sprawy ponadczasowe i na pewno wykraczające poza jedną kadencję parlamentarną. Warto pamiętać o tym, że bezpieczeństwo nie jest nam dane raz na zawsze. Trzeba cały czas starać się wyprzedzać tych, którzy mogą chcieć działać przeciwko państwu polskiemu lub jego obywatelom, na przykład w imię radykalnego islamu. Zapoczątkowaliśmy debatę na temat zmiany w zakresie definicji karnej szpiegostwa, żeby umożliwić organom ścigania skuteczne, na miarę XXI wieku, reagowanie, aby następnie umożliwić osądzanie osób, które zdecydują się na działanie antypaństwowe, wymierzone przeciwko państwu polskiemu.
Czy problem szpiegostwa dotyczy Polski w dużej skali?
– Sprawa szpiegostwa dotyczy każdego państwa i dlatego polskie służby specjalne podejmują skuteczne działania kontrwywiadowcze, chroniąc polski interes narodowy. Ta dyskusja została zapoczątkowana przez komisję w momencie zatrzymania dwóch obywateli (polskiego i chińskiego) pod zarzutem szpiegostwa na rzecz Chin. W mojej ocenie, kary powinny być zdecydowanie wyższe za szpiegostwo. Adekwatne do szkody, którą wyrządza osoba działająca przeciwko państwu polskiemu. Pamiętajmy, że jest to najgorszy katalog przestępstw, jaki możemy sobie wyobrazić, ponieważ jest to nie tylko działanie na szkodę jednej osoby, ale na szkodę całego państwa.