Aby lepiej służyć
Piątek, 27 września 2019 (15:07)ROZMOWA z Włodzimierzem Janiakiem, przewodniczącym Organizacji Międzyzakładowej NSZZ „Solidarność” Przewozy Regionalne Spółka z o.o. Oddziału Łódzkiego z siedzibą w Łodzi
Jak do tego doszło, że Komisja Międzyzakładowa NSZZ „Solidarność” Przewozy Regionalne Spółka z o.o. Oddziału Łódzkiego podjęła uchwałę o zakupie różańców dla wszystkich członków Związku?
– Zacznijmy od tego, że życie religijne i wiara to nie tylko sprawa indywidualna, ale także społeczna, mająca istotne znaczenie dla naszej pracy, rodzin, dla Związku, ale i dla Polski. Dlatego z własnej inicjatywy zakupiłem różańce dla naszej Komisji Międzyzakładowej, która skupia pracowników: Oddziału Łódzkiego Przewozy Regionalne, ZNT Kruszewiec i Łódzkiej Kolei Aglomeracyjnej. Na ostatnim jej posiedzeniu, 4 września, zgłosiłem projekt uchwały zakładającej zakupienie różańców dla wszystkich członków OM NSZZ „Solidarność”. Pomysł spotkał się z uznaniem i został przyjęty jednogłośnie.
Wiara mobilizuje do lepszej służby, a takim jest zawód kolejarza.
– Na naszym związkowym sztandarze widnieją słowa: Bóg, Honor, Ojczyzna. Gdy przeor Jasnej Góry go święcił, powiedział, że jest to jeden z piękniejszych sztandarów, jakie widział. Dla nas to nie jest tylko „ładna” wizytówka, ale wyrażenie tego, co nosimy w sercach. Praca kolejarza jest służbą, która niesie za sobą różnego rodzaju niebezpieczeństwa. My odpowiadamy za bezpieczeństwo pracowników i pasażerów, którzy wsiadają z nami do pociągu. Dzięki Bogu jest coraz mniej wypadków na polskich torach, ale nadal się niestety zdarzają. Nikt nie rozpocznie pracy, jeśli nie nabył koniecznych umiejętności, ale każdy kolejarz przed pracą ma co Bogu powierzyć i ma o co prosić w kontekście swoich zawodowych obowiązków i nie tylko.
Z jaką reakcją pracowników Przewozów Regionalnych spotkał się ten pomysł?
– Różańce otrzyma w sumie ponad czterysta osób. Większość pracowników – członków NSZZ „Solidarność” – już go ma. W ciągu dwóch pierwszych dni rozdawania odezwało się do mnie wiele osób z podziękowaniami, słowami życzliwości i zapewnieniami o modlitwie. To mi pokazuje, że pomysł jest dobry, a ten skromny gest może zmotywować wiele osób do modlitwy. Dodam tylko, że są to piękne różańce benedyktyńskie wykonane z hematytu. Zakupiliśmy ich trochę więcej, tak by otrzymały je jeszcze inne osoby, nowo wstępujące do Związku, również kierownictwa zakładów pracy i inne.
Solidarność pozostaje wierna nauce świętego Jana Pawła II?
– Zdecydowanie tak. W naszym statucie znajduje się odwołanie do Boga i nie mamy się czego wstydzić. Święty Jan Paweł II i błogosławiony ks. Jerzy Popiełuszko to dla nas autorytety w codziennym podejściu do pracy i życia prywatnego. Z nimi się utożsamiamy. Dla nas jako związkowców ważna jest cała Polska. W obliczu tylu ataków i profanacji, które przetoczyły się przez nasz kraj, musimy wziąć różaniec i się modlić. Gdy rozmawiam z pracownikami po pracy i na posterunkach, to słyszę, że są oburzeni tymi drwinami z najważniejszych spraw. Polska potrzebuje naszej modlitwy. Kto żyje z Bogiem, to Bóg jest z nim – tej dewizie chcemy być wierni. Różaniec nikomu nie utrudni pracy, a gdy przed służbą powierzy się Bogu, jestem przekonany, że lepiej spełni powierzone mu zadania. Zachęcamy do modlitwy także za swoje rodziny, za bliskich, bo chcemy żyć w kraju wolnym, bezpiecznym i spokojnym.
W komunikacie możemy przeczytać, że Związek jest jak rodzina.
– Tak jak rodzina jednoczy się w Bogu, tak i Związek dzięki Różańcowi będzie stawał się lepszy. Tak jak rodziny pielgrzymują na Jasną Górę, tak i my, kolejarze, wspólnie udamy się tam 16/17 listopada, by przed tronem Matki Bożej zawierzyć wszystkie nasze sprawy. Niedawno zamówiliśmy na Jasnej Górze Mszę św. w intencji przetrwania Oddziału Łódzkiego i o Boże błogosławieństwo dla wszystkich kolejarzy.
Nasze sprawy zawodowe są dla Związku najważniejsze, ale to nie jedyne, o co się troszczymy. W Związku mamy wspaniałych ludzi i wzajemnie sobie pomagamy nie tylko w sprawach zawodowych, ale gdy tylko trzeba, to i w każdej innej potrzebie. Liderzy związkowi zostali powołani nie do epatowania swoim stanowiskiem, ale do służenia innym.