Sąd dostrzegł wady
Piątek, 20 września 2019 (21:29)Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił wczoraj decyzję komisji weryfikacyjnej z czerwca zeszłego roku ws. nieruchomości przy ul. Dahlberga 5 i umorzył dalsze postępowanie. Skargę na rozstrzygnięcie komisji złożył m.in. Marek M.
– Komisja w sposób wadliwy dokonała oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego, w tym m.in. przesłanki posiadania – powiedziała w uzasadnieniu orzeczenia sędzia Anna Falkiewicz-Kluj.
Sąd w uzasadnieniu wyroku wskazał m.in., że decyzje w sprawie tej nieruchomości zostały wydane przed wejściem w życie ustawy o komisji reprywatyzacyjnej. – Nabywając roszczenia dekretowe, podmiot, który te roszczenia nabył, nie mógł wiedzieć, że w przyszłości z tego tytułu będą dla niego wynikały jakieś negatywne skutki prawne – ocenił sędzia.
Takie nieprawomocne rozstrzygnięcie sądu, jeśli się uprawomocni – jak powiedziała PAP pełnomocnik m.st. Warszawy mec. Elżbieta Buczek – kończy sprawę nieruchomości przy Dahlberga 5, a decyzje reprywatyzacyjne pozostają w mocy. – Jeśli wyrok zostanie potwierdzony przez Naczelny Sąd Administracyjny, to wtedy wszystkie decyzje, które zapadły przed 2017 r. (wejściem w życie ustawy o komisji weryfikacyjnej – PAP) nie mogą być oceniane z punktu widzenia takiego, jak chce komisja – uznała.
„Rozstrzygnięcie WSA przeczy idei powołania komisji, de facto sąd chce zakazać stosowania ustawy uchwalonej przez Sejm (mimo że nie kwestionuje jej konstytucyjności)” – napisał z kolei po tym wyroku na Twitterze przewodniczący komisji weryfikacyjnej Sebastian Kaleta.
Aktywista miejski zaangażowany w wyjaśnianie spraw reprywatyzacyjnych Jan Śpiewak ocenił zaś, że w WSA doszło do „grandy”. „Granda w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym. Właśnie umorzył sprawę i oddał kamienicę na Dahlberga rodzinie kryminalisty [...]. Sąd podważył właśnie właściwie całą ustawę i uprawnienia komisji. Idą na ostro. Grubo” – napisał Śpiewak na Twitterze.
W czerwcu zeszłego roku komisja weryfikacyjna uchyliła trzy decyzje reprywatyzacyjne ws. Dahlberga 5 z 2006 roku (dotyczące nieruchomości z budynkiem), 2008 (dotyczące gruntu) i 2011 r. (dotyczące nieruchomości z garażami). Nakazała też miastu przejęcie w zarząd części ułamkowych nieruchomości stanowiących udział biznesmena nazywanego przed media „handlarzem roszczeń Marka M. oraz jego matki i jeszcze jednej osoby – łącznie 8/12.
Jak uzasadniała komisja, doszło do rażącego naruszenia „zasady prawdy obiektywnej przez prezydent Warszawy poprzez nieustalenie przesłanki posiadania gruntów i złożenia wniosku dekretowego”. Ponadto, w ocenie komisji, wydanie decyzji reprywatyzacyjnej doprowadziło do skutków rażąco sprzecznych z interesem społecznym, w szczególności w postaci utrudnienia korzystania z lokalu, gdyż w wyniku wydania decyzji reprywatyzacyjnych przy Dahlberga 5 miało miejsce wiele naruszeń praw lokatorów. Chodziło według komisji m.in. o niewłaściwe zarządzanie nieruchomością, niezawarcie umów z kontrahentami na wodę, energię elektryczną i wywóz nieczystości, brak sprzątania budynku, zalewanie lokali, doprowadzenie do złego stanu elewacji budynku oraz znaczące podwyżki czynszu.
Komisja oceniła także, iż przeniesienie roszczeń do nieruchomości nastąpiło w zamian za świadczenie rażąco niewspółmierne do jej wartości.
WSA wskazał jednak w czwartek, że przesłanki uchylenia decyzji reprywatyzacyjnej takie jak np. niewspółmierność świadczenia „nie powinny odnosić skutku do zdarzeń sprzed uchwalenia ustawy” o komisji. – Sąd nie mówi, że w tym zakresie mamy do czynienia z niekonstytucyjnością tej ustawy. Mówi tylko tyle, że te przesłanki mogą być stosowane jedynie do tych z decyzji, które zostały wydane po dacie wejścia w życie tej ustawy – zaznaczyła sędzia.
Ponadto WSA uznał, iż „biorąc pod uwagę cele ustawy, a mianowicie przede wszystkim ochronę praw lokatorów i być może ochronę praw zbywcy [...] te cele, jakie wskazuje ustawodawca, nie można uznać za cele społeczne, a co najwyżej za cele poszczególnych grup – czy to właściciela nieruchomości, czy lokatora, który jest pokrzywdzony”.
– W ocenie sądu brak jest też związku przyczynowego pomiędzy wydaną decyzją reprywatyzacyjną a skutkami wskazywanymi przez komisję weryfikacyjną w zakresie zachowania bliżej nieokreślonych osób, bo ustawodawca nawet nie wskazał, kto ma popełnić te czyny przeciw najemcom lokali. [...] Decyzja dekretowa i skutek wskazywany przez komisję nie pozostają w adekwatnym związku przyczynowym – oceniła sędzia Falkiewicz-Kluj.
Dotychczas – w lutym br. – WSA oddalił skargi na decyzje komisji weryfikacyjnej złożone przez strony postępowania, w tym przez m.st. Warszawa, w sprawach nieruchomości przy ul. Łochowskiej 38, Kazimierzowskiej 34 i ostatnio we wrześniu Morszyńskiej 27. W mocy pozostała także decyzja komisji dotycząca dawnej ul. Królewskiej 39.
Z kolei w sierpniu br. WSA uchylił decyzje komisji dotyczące nieruchomości przy ul. Lutosławskiego 9 i Jagiellońskiej 27. W początkach czerwca stwierdził zaś nieważność trzech decyzji komisji weryfikacyjnej ws. działek na pl. Defilad pod dawnymi adresami: Złota 19, Zielna 7/Złota 17 i Chmielna 50. W maju WSA uchylił decyzję komisji dotyczącą nieruchomości przy ul. Smolnej 32. Wcześniej – w początkach kwietnia – uchylił zaś decyzje komisji dotyczące nieruchomości przy ul. Otwockiej 10 i Łomżyńskiej 44.
RP, PAP