• Poniedziałek, 16 września 2019

    imieniny: Korneliusza, Edyty, Cypriana

Brzęczek: Po zwycięstwo

Niedziela, 8 września 2019 (22:43)

Zdajemy sobie sprawę o popełnionych błędach w meczu ze Słowenią i wierzę, że wyciągnęliśmy z nich wnioski – przyznał dziś Jerzy Brzęczek, trener piłkarskiej reprezentacji Polski, która jutro w Warszawie zmierzy się z Austrią w pojedynku eliminacji Euro 2020.

Nasi przystąpią doń z wielką nadzieją rewanżu za blamaż z Lublany. To tam, w piątek, w fatalnym stylu przegrali ze Słowenią 0:2, tracąc pierwsze punkty i bramki w tych eliminacjach. W Warszawie, na szczęśliwym dla siebie PGE Narodowym, będą chcieli zatrzeć wrażenie sprzed kilku dni, wygrać, przybliżyć się do turnieju finałowego, co jednak łatwe nie będzie. Z Austrią w tych eliminacjach co prawda już grali, zwyciężyli w Wiedniu 1:0, jednak Brzęczek nie ma wątpliwości, że w meczu numer dwa będzie ciężej. Przede wszystkim dlatego, że rywal od tego czasu zrobił spory postęp.

– To bardzo zbilansowana drużyna, z indywidualnościami w składzie, na których jednak nie będziemy się koncentrowali. Austria źle weszła w kwalifikacje, ale potem odniosła trzy zwycięstwa i cały czas liczy się w walce o awans. Na pewno jest mocniejsza niż w marcu. Mamy sporo szacunku wobec tego rywala, co jednak nie oznacza, że odczuwamy wobec niego jakiś strach – powiedział selekcjoner Biało-Czerwonych.

Zdaniem Brzęczka, o wyniku zadecydują detale. – To, kto ile włoży wysiłku w kluczowych momentach i kto będzie mądrzej realizował swoje zadania taktyczne. Kluczem do zwycięstwa może być zespołowość, choć ogromną rolę odegrają zapewne również umiejętności indywidualne, które zawsze robią różnicę. Musimy być kolektywem, dobrze funkcjonować w defensywie i ofensywie – powiedział.

Jutro Brzęczek dokona kilku zmian w składzie. Raczej na pewno na murawie pojawi się Kamil Glik, który w piątek na boisko nie wyszedł z powodu drobnych problemów zdrowotnych. Teraz czuje się już zdecydowanie lepiej, co jest świetną wiadomością wobec fatalnej formy zaprezentowanej w Lublanie przez Michała Pazdana. Dziś trener nie zdradził jednak ani nazwisk, ani ustawienia na poniedziałkowe starcie. – Myślę, że najważniejszą kwestią jest zachowanie rozsądku i chłodnej głowy. Zdajemy sobie sprawę z popełnionych błędów w meczu ze Słowenią i wyciągnęliśmy z nich wnioski. Mam w kadrze zawodników, których darzę pełnym zaufaniem. Jeden przegrany mecz nie znaczy, że możemy popadać ze skrajności w skrajność i mówić, że wszystko jest źle – podkreślił.

Według Brzęczka, porażka w Lublanie nie ściągnęła na jego podopiecznych dodatkowej presji. – Nadal prowadzimy w tabeli, mamy na koncie 12 punktów. Jutro zagramy u siebie i zrobimy wszystko, żeby wygrać. Wyjdziemy na ten mecz z pełnym zaangażowaniem, ambicją i determinacją – obiecał.

Piotr Skrobisz