• Niedziela, 12 kwietnia 2026

    imieniny: Juliusza, Oksany, Zenona

Dworak boi się mediów?

Czwartek, 17 stycznia 2013 (20:24)

O wsparcie instytucji odpowiedzialnych za praworządność w obronie przed „wypowiedziami i publikacjami na temat nieprawidłowości podczas prowadzenia procesu koncesyjnego" wzywa Jan Dworak, szef KRRiT, w opublikowanym oświadczeniu. Parlamentarzyści opozycji wskazują, że świadczy to raczej o tym, że Rada nie radzi sobie z praworządnością.      

W wydanym dziś zaskakującym oświadczeniu „KRRiT liczy, że instytucje, które stoją w Polsce na straży praworządności, zapewnią ochronę przebiegu konkursu na nadawanie na multipleksie tak, aby Rada mogła działać zgodnie z prawem i bez pozbawionych podstaw oskarżeń i pomówień”.

Dokument został opublikowany na witrynie KRRiT w związku z „wypowiedziami i publikacjami na temat nieprawidłowości podczas prowadzenia procesu koncesyjnego".

„Od kilkunastu miesięcy narasta liczba publikacji i wypowiedzi zamieszczanych szczególnie na łamach „Naszego Dziennika”, w Radiu Maryja i Telewizji Trwam oraz wypowiedzi części duchowieństwa i środowisk politycznych, mających na celu dyskredytowanie KRRiT jako instytucji odpowiedzialnej za regulowanie, koncesjonowanie i kontrolę działalności nadawców" – czytamy.

Rada dodaje również, że „jest to sytuacja wyjątkowa, ponieważ w tej sprawie organy państwowe pracują w atmosferze niezwykle silnych nacisków”. "Ocena, czy nastąpiło w ten sposób publiczne znieważenie bądź poniżenie KRRiT (...), należy do obowiązków tych instytucji, które stoją w Polsce na straży praworządności” – napisano w oświadczeniu.

Zdaniem posłów sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu, oświadczenie świadczy raczej o tym, że to sama Rada ma problem z praworządnością.

- Chciałoby się to oceniać w ten sposób, że to pewna refleksja i KRRiT sama nawołuje siebie do tego, żeby w końcu zgodnie z prawem, dobrem ogólnym i społecznym przeprowadzić to postępowanie – ocenia poseł Elżbieta Kruk (PiS) z sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu. Jednak jak dodaje, jest to płonna nadzieja i raczej wynik arogancji KRRiT.

- Chciałabym przypomnieć, że w poprzednim postępowaniu KRRiT [w 2011 r. – przyp. red.] częstotliwości na nadawanie naziemne telewizyjne otrzymali oligarchowie – najwięksi nadawcy w Polsce. Zarówno powiązani z TVN, Polsatem, jak i innymi - np. TV Eska i TV Polo nalężące do ZPR-ów wielkiego gracza na rynku hazardowym i jednego z największych nadawców radiowych. I właśnie tutaj można się pytać, czy nie doszło do pewnych nacisków? – zauważa poseł Kruk. Zwraca uwagę, że to Rada powinna stać w Polsce na straży praworządności na rynku medialnym, za jaki jest odpowiedzialna.

Według Barbary Bubuli (PiS) z sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu, niepokój Fundacji Lux Veritatis co do przebiegu obecnego postępowania koncesyjnego jest jak najbardziej usprawiedliwiony „ze względu na to, co się stało podczas pierwszego rozdysponowania miejsc na multipleksie 1. Jej zdaniem, wydane dziś oświadczenie „jest zastanawiające, ponieważ przewodniczący KRRiT występuje przeciwko jednemu z ważnych nadawców”.

- Jest ono aroganckie. Ale oceniam to jako próbę wycofania się z zapowiedzi Dworaka, że złoży doniesienie do prokuratury na o. dr. Tadeusza Rydzyka. Można się jednak obawiać, że to tylko taktyczny manewr, a system III Rzeczypospolitej właściwie odczyta polecenie i odpowiednie służby zareagują, zgodnie z obowiązującym w naszym kraju schematem: wyeliminować wszystkich niepokornych i myślących niezależnie. W tym przypadku należy się spodziewać dalszych działań wymierzonych przeciwko Fundacji Lux Veritatis i Radiu Maryja – ocenia Bubula.

Lidia Kochanowicz, dyrektor finansowy Fundacji Lux Veritatis, zastrzega, że nie zamierza komentować oświadczenia Dworaka. - Jeżeli KRRiT sama przyznaje, że nie czuje się na siłach, by prawidłowo przeprowadzić proces koncesyjny i prosi o wsparcie inne instytucje państwowe, to powinna się podać do dymisji. I być może ten konkurs Rada powinna poprowadzić w innym składzie – konkluduje dyrektor finansowy Fundacji Lux Veritatis.

Konkurs na ostatnie cztery miejsca na naziemne nadawanie cyfrowe MUX-1 KRRiT ogłosiła pod koniec grudnia ubiegłego roku.

Jacek Dytkowski